Kawały O Kupie

Heniek, syn sołtysa, bogaty w trzy dupy, za granicę się wybierał. Kupił sobie najlepszy, najdroższy, najbardziej wypasiony telefon jaki dało się dostać w pobliskim mieście. Zaszpanuję - myślał - niech widzą zagraniczniaki, a co.
Pojechał. Za tydzień wraca, telefon pod but i do pieca.
- Co robisz? - pytają bliscy - dlaczego tak świetną komórę wyrzucasz?
- Brzydki, pokraczny, ogólnie koślawy - odpowiada Heniek. - Tak za granicą mówili jak go z kabzy wyciągałem.
- A co konkretnie mówili?
- Kulfon, kulfon..

Podczas pewnego szczytu gospodarczego rozmawiają król saudyjski i Bill Gates.
-Zarobiłem w ostatnich latach takie olbrzymie pieniądze na sprzedaży ropy, że mógłbym w zasadzie kupić cały świat... – chwali się Saudyjczyk.
-Przykro mi, ale nie mam zamiaru sprzedawać.

Po wytrysku plemniki ścigają się, który pierwszy zapłodni jajo bo jak powszechnie wiadomo reszta ginie. Posuwają się zwartym peletonem, ale jeden zdecydowanie wysuwa się do przodu i znika za zakolem kobiecego ciała. Reszta z braku nadziei na sukces zwolniła, aż tu nagle uciekinier wraca zza zakrętu i krzyczy:
- "zdrada panowie jesteśmy w dupie".........

Siedzi mąż na cmentarzu przed grobem swojej żony i mówi:
-Gdybyś żyła bym za ciebie wynosił śmieci mył naczynia chodził na zakupy i bym ci kupił te wymażone futro z norek.
Nagle grób zaczyna się ruszać a mąż na to:
-Nie znasz się na żartach?

KOBIETY LUBIĄ CHODZIĆ NA ZAKUPY

Od rana marudziłem babie, że muszę sobie trochę nowych koszulek kupić i, że mogłaby mi trochę podoradzać.
No i patrzę szykuje się gdzieś, więc się pytam gdzie się wybiera. Usłyszałem odpowiedź, że przecież chciałem żeby mi pomogła w zakupach.
Ok, niech się dziewczyna szykuje dalej. Słyszę z przedpokoju, że jest gotowa już na te zakupy.
Zawołałem do pokoju przystawiłem drugi fotel do biurka i...

...odpaliłem Allegro.

No i wzięła i walnęła focha. Weź i zrozum te kobiety.

Biznesmen przed świętami Bożego Narodzenia mówi do żony:
- Kochanie, co mam ci kupić na gwiazdkę?
- Może być jakiś drobiazg. Najlepiej jakieś małe BMW do jazdy po mieście!

Sobotni poranek.
Pod Dworcem Głównym PKP w Lublinie zatrzymał się samochód z lat 50 - tych odpiciwany na glanc.
Kierowca zmuszony "naciskami" udaje się na poszukiwanie WC.
Idąc wzdłuż peronu zauważa dziwną wagę automatyczną z napisem:
"Głośnomówiący automat pomiarowy wykonany przez studentów"
- Zważę się, a co? - pomyślał.
Wrzucił do dziurki 2 zł. i stanął w wyznaczonym miejscu.
- Ważysz 78 kilogramów i masz 162 cm wzrostu - usłyszał z głośnika.
Zszedł z wagi i udał się w wiadomym kierunku.
Wracając lżejszy i wesoły do samochodu myśli:
- Zobaczymy teraz ile ważę!
Wrzucił dwa zata do dziurki, stanął na wadze i słucha.
- Ważysz 77 kg i masz wciąż tyle samo wzrostu.
- Jak to możliwe, że mnie zapamiętał? Zaraz cię załatwię!
Poszedł do kiosku, rozmienił dyszkę na dwójki następnie wszedł do baru i zjadł dość obfite śniadanie.
- Zobaczymy co teraz powiesz?
Wrzucił do dziurki 2 zeta, stanął i słucha.
- Ważysz ponownie 78 kg przy tym samym wzroście - smakował ci posiłek? Czytaj dalej »

Jedzie sobie dwóch chłopów pociągem
Jeden ma na imie Janek a drugi wacek
wacek śpi
JAdą przez miejscowośc dupa
w tej miejscowości jest pogrzeb
Janek muwi do śpiącego wacka
wstawaj, wstawaj!!! pogrzeb w dupie
a mu na to "sam sobie pogrzeb HeHe:D:D:D:D:D
Laughing out loud:d:d:d:d:D:D:D:D:D