Kawały O Messim

Mourinho wybrał się do Barcelony, aby podejrzeć metody treningowe Guardioli
-Jak ty to robisz, że oni tak świetnie grają?
-Zadaję im pytanie na myślenie, a to pomaga - mówi Guardiola, po czym woła do siebie Messiego.
-Messi, kto to jest: syn twojego ojca, ale nie twój brat?
-Eee, proste! To przecież ja!
Mourinho zastanowił się chwilę i wrócił na swój stadion. Zwołał wszystkich zawodników i objaśnił im cudowną metodę Barcelony.
-Dobra kolego - zwrócił się do Cristiano Ronaldo.
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie twój brat?
-Trenerze, zaskoczył mnie pan! To niesprawiedliwe! Proszę o czas do namysłu.
-OK. Masz czas do jutra.
Po treningu Ronaldo podchodzi do Ozila i pyta się go:
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie twój brat?
-Nie wiesz? To przecież ja!
Następnego dnia Mourinho woła do siebie Ronaldo i pyta:
-Zastanowiłeś się?
-Tak! Chodziło o Ozila! - odpowiada pewny siebie Ronaldo.
Mourinho wściekł się i mówi:
-Ty głąbie! To przecież Messi!

Jak wiadomo na puszkach pepsi są teraz zdjęcia piłkarzy. Był to jeden z ostatnich upalnych dni. Po powrocie z uczelni weszłam do pewnego hipermarketu na małe zakupy. Kupiłam mojemu narzeczonemu puszkę czarnego napoju z podobizną Messi'ego. Gdy on wrócił ja akurat opłacałam rachunki przez internet, gdy nagle słyszę wściekły krzyk mojego faceta : Co to k***a ma być?! Biegnę do kuchni przestraszona co się stało, a on wściekłym wzrokiem patrząc na mnie mówi,że zawiódł się na mnie i jak ja mogłam. Ja klasyczny WTF , a on pokazując mi puszkę mówi,że przecież wiem, że on tego piłkarza nie cierpi i wolałby puszkę ze Szczęsnym...
Po czym trzasnął drzwiami i wyszedł. 3 dobę spędza u kumpla. Zastanawiam się, czy nie mówić o nim BYŁY narzeczony... YAFUD