Polak, Rusek, Niemiec i inni

Diabeł mówi do Polaka,Czecha...

Diabeł mówi do Polaka,Czecha i Rusa.
-Macie przynieść kwiatka !!!
Rus przynosi bratka, Czech chabra ,a Polaka niema.
Diabeł mówi macie to zjejść. Rus raz dwa zjadł Czech powoli,powoli i się śmieje.Diabeł pyta dlaczego się smiejesz Bo Polak przyszedł z różą

Na środku oceanu, na...

Na środku oceanu, na tratwie, płynie Polak, Rusek i Niemiec. Dryfują tak od kilku tygodni i umierają z głodu.
Rusek wpada na pomysł.
- Wiecie co? Poświecę się!
Odciął sobie rękę i podzielił z przyjaciółmi.
Mija czas, głód doskwiera. Niemiec mówi:
- Wiecie co? Poświecę się!
Odciął sobie nogę i podzielił z przyjaciółmi.
Czas płynie. Rusek i Niemiec patrzą tak na polaka:
- Ej Polak! Teraz twoja kolej
Polak zdejmuje spodnie...
- O! Będą parówki? - rzekł Rusek?
A Polak na to:
- Zupa mleczna i dobranoc.

Neil Armstrong wylądował...

Neil Armstrong wylądował na księżycu i zobaczył Polaka Chińczyka i Ruska.
Pyta się zdziwiony Chińczyka:
- Skąd ty tutaj?
- U nas jest taka duża populacja, że brat na brata stanął, i tu jestem.
Pyta się Ruska tak samo, a Rusek na to:
-U nas jest taka trampolina, że jak się na nią skoczy to się jest tutaj.
Takie samo pytanie do Polaka a, on:
-Z wesela wracam.

Somalijski imigrant przybył...

Somalijski imigrant przybył do Berlina. Zatrzymuje pierwszego napotkanego człowieka i mówi:
- Dziękuję wam. Niemcy pozwolili mi tu mieszkać, dali mi mieszkanie, pieniądze na jedzenie, bezpłatną służbę zdrowia, wykształcenie i żadnych podatków.
Przechodzień odpowiada:
- To jakaś pomyłka, jestem Afgańczykiem.
Somalijczyk łapie drugiego przechodnia i mówi:
- Dziękuję za to, że Niemcy są tacy gościnni!
- Panie, ja nie Niemiec, ja Irakijczyk!
Łapie trzeciego, zaczyna gadkę, a ten odpowiada:
- Słuchaj, ja jestem z Pakistanu.
Somalijczyk zatrzymuje jakąś kobietę, i pyta:
- Pani jest może Niemką?
- Nie, jestem z Indii.
- Ja nie mogę, gdzie się podziali Niemcy?
Hinduska spogląda na zegarek i odpowiada:
- Przecież oni teraz pracują.

Zrobiono światowe mistrzostwa...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Naukowcy z Unii Europejskiej...

Naukowcy z Unii Europejskiej postanowili skrzyżować małpy z ludźmi i zobaczyć, jak w niewoli się rozmnażają. Wsadzili do trzech pokoików po małpie oraz Francuza z przedmieść Marsylii, Niemca rodem znad Bosforu i Polaka spod Ciechanowa.
Po jakimś czasie postanowili ocenić wynik eksperymentu. W pokoju Francuza i małpki biega pięcioro maluchów.
- O kurcze, cud! - krzyczą uczeni.
Zachodzą do sekcji niemieckiej. A tam siódemaczek dzieciaczków.
- Niemożliwe! Nowy rekord!
Wreszcie otwierają izbę z małpą i Polakiem. A tam tylko jedno dzieciątko.
- Co się stało, Polaku? Czemu was tak mało?!
- Samiec mi się trafił.

Wspomina dwóch starych...

Wspomina dwóch starych Niemców:
- A w '45 to ściągnąłem pilota na ziemię łopatą!
- Tak z nieba?
- Nie, z siostry.

- Te wszystkie flagi...

- Te wszystkie flagi na samochodach sprawiają, że jestem dumny ze swojego kraju.
- Ale Chan, to flagi Polski a ty jesteś Chińczykiem.
- Wiem. Spójrz na etykiety.

Spotkał się Amerykanin,...

Spotkał się Amerykanin, Australijczyk i Rusek.
Jankes wyszedł, wyciągnął colta, rzucił kapelusz w powietrze i podziurawił go kulami:
- Jestem Bill. Buffalo Bill!
Australijczyk wyszedł, wyciągnął bumerang, rzucił kapelusz w powietrze i przypierdzielił w niego bumerangiem. Po czym złapał powracające narzędzie:
- Jestem Bill. Bumerang Bill!
Wyszedł Rusek. Stanął na środku i zdjął nachy. A tam dwa ch**e i cztery jądra:
- Jestem Bill. Czarno Bill!

LINGWISTA...

LINGWISTA

Byłem wtedy jakoś w wieku przedszkolnym, gdy w moim domu pojawiło się dwoje równie młodych Niemców (w tej chwili nie mam już zielonego skąd się wzięli, jakaś znajoma przyprowadziła czy coś). Siedzą sobie u mnie w pokoju i rozmowa się delikatnie mówiąc nie klei... Idę do ojca i pytam:
- Tato jak ja mam z nimi rozmawiać ?? Oni nic nie kumają po polsku tylko szwargocą coś do siebie i ja nic nie kumam.
- No nie wiem. Wymyśl coś...
Jako, że tata mi zbytnio nie pomógł, przypomniałem sobie parę kwestii z Czterech Pancernych i Klossa. Wpadam zatem do pokoju i krzyczę:
- Hende ho! Heil Hitla!

Budka z piwem. Napis:...

Budka z piwem. Napis: ''Piwa nie ma, a dla Ormian - zupełnie nie ma''. Podchodzi Ormianin i pyta:
- Jak to ''dla Ormian - zupełnie nie ma''?
Sprzedawca:
- Bo jak podchodzi Ruski i pyta: ''Jest piwo?'' i ja mu odpowiem ''Nie ma'', to Ruski odejdzie. A Ormianin zapyta: ''Ale zupełnie nie ma?''

- Słuchajcie! Tam za...

- Słuchajcie! Tam za rogiem szachiści biją Wałujewa!
- No my też szachiści!
- No to biegnijcie tam. Już tylko trzydziestu ośmiu waszych zostało!

ROZPOZNAĆ SWOJEGO...

ROZPOZNAĆ SWOJEGO

Tytułem wstępu: pracuję w dziale supportu pewnego Poważnego Serwera. Obsługujemy Europę i wg umowy z klientami obowiązującym językiem jest angielski. Teraz historia właściwa.
Leży sobie w kolejce zgłoszenie z niemieckiej firmy - z opisem błędu, a jakże - od góry do dołu po niemiecku Na ochotnika do obsługi tej sprawy został wyznaczony [K]olega, który oprócz mowy Szekspira włada także językiem Goethego. Dzwoni do klienta i rozpoczyna rozmowę po angielsku (wg umowy przeca). Po upływie trzech chwil i pięciu momentów słyszymy:
[K] - If you like, we can continue in German.
Propozycja trafia na podatny grunt, bo od tej chwili rozmowa toczy się po niemiecku, aż do chwili, kiedy padają słowa:
[K] - Skoro już Pan przeszedł na polski, to możemy zostać przy języku, który najlepiej leży i mnie i Panu.
Nam, słuchającym, to wystarczyło, żeby zaliczyć ROTFLa. Ale kolega kończy rozmowę i referuje:
[K] - Rozmawiam z nim po angielsku i słyszę, że ma jakiś drewniany akcent. No to zaproponowałem mu ten niemiecki, bo po co ma się chłopina męczyć. Gadamy wesoło po niemiecku, no i w końcu mnie pyta o jakiś ficzer, to ja mu odpowiadam, że w tej wersji softu - to niech zapomni. I co słyszę? ,,No to, k***a, dupa...’’

POLSKA GOŚCINNOŚĆ...

POLSKA GOŚCINNOŚĆ

Kila lat temu moja Mama (ELEGANCKA polonistka) wracała z jakiegoś bardzo ważnego spotkania grona pedagogicznego. Wstąpiła do "baru mlecznego" gdzie można było zjeść dobrze i szybko, ale gdzie obowiązywała "samoobsługa". Zamówiła rosołek i kotleta schabowego (dość POPULARNE dania) po czym zaniosła posiłek do stolika i poszła po kompocik. Wracając zobaczyła, że jakiś Murzyn zajada się jej rosołem. Nie zastanawiając się długo siadła i zabrała się za drugie danie myśląc, że "kotleta to ona mu nie odda". W milczeniu wymieniają spojrzenia, jedzą. Murzyn skończył - wyszedł. Mamusia skończyła. idzie do wyjścia, a na stoliku obok stoi jej nieruszony rosołek i kotlecik schabowy. Mina Mamusi bezcenna. A możecie sobie wyobrazić co Pan Murzyn myśli o naszych zwyczajach?

Pewien Hindus przejechał...

Pewien Hindus przejechał rowerem 90 tys. kilometrów. Rower skradziono mu podczas pobytu w Polsce. Jeśli potwierdzi się drugi stereotyp o Polakach rower odnajdzie się na giełdzie z udokumentowanym przebiegiem 30 tys. kilometrów.

Siedzi sobie Polak w...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Warszawa. Wieżowiec TP...

Warszawa. Wieżowiec TP S.A. W windzie jedzie Polak i Amerykanin. Winda nagle staje między piętrami. Mija godzina.
- Przepraszam, ale bardzo chce mi się... kakać - zagaja Polak.
- Co?
- Srać. Mogę? W kąciku przycupnę i będzie dobrze...
- OK.
Polak zrobił co trzeba.
Mija kolejna godzina. Amerykanin wyjmuje papierosa i zapala.
- Hola, hola! - krzyczy Polak. - Kolego, u nas w windach się nie pali!

- Dlaczego w Rosji nie...

- Dlaczego w Rosji nie ma świętego Mikołaja, tylko Dziadek Mróz?
- Bo Rosjanie mają złe wspomnienia z Finem, który trafiał do wszystkich.

Wracają razem ze szkoły,...

Wracają razem ze szkoły, mały Icek, Samuel, Mosiek i Jasiu.
Dyskutują na różne tematy. Od słowa do słowa i dyskusja zeszła na temat, a mój ojciec to!...
- Mój tate - mówi Icek - ma najdłuższą brodę w rodzinie i dłuższą od waszych ojców!
- Mój ma najdłuższe wąsy - mówi Samuel - ze wszystkich naszych ojców!
- A mój - zaczął Mosiek - ma najdłuższe pejsy!... I nikt mu nie dorówna!
Jasio przez chwilę się zastanawia, a widząc wzrok wpatrzonych kolegów wypala:
- Chociaż po moim tego nie widać, powiem tak!... Jestem pewien, że ma dłuższy napletek od waszych ojców!

Zbulwersowany Anglik...

Zbulwersowany Anglik po kolejnej, bezowocnej wizycie w Jobcenter, lokalnym urzędzie pracy, w końcu nie wytrzymał i wściekle rzucił pani urzędniczce:
- Jasna cholera! Przychodzę tu już dziesiąty raz i nie macie dla mnie żadnych ofert?!
- Za jedenastym razem proszę zapytać z polskim akcentem...

PROSIEM PAN...

PROSIEM PAN
Znajomy Wietnamczyk dorabia sobie w knajpie z żarciem wschodnim (niemającym raczej nic wspólnego z prawdziwą kuchnią wietnamska, czy chińską) w jednym z niedużych miast Polski południowej. Człowiek ten dosyć mocno zasymilował się z lokalną społecznością - przebywa nad Wisłą od ponad 15 lat. Język polski zna niemal perfekcyjnie, chociaż można bez problemu wyłapać obcą "nutę" - ale nic w rodzaju "mowy" ze skeczu "Nasz klient - nasz pan". Kilka dni temu - w weekend - knajpkę odwiedził kwiat młodzieży, sponsorowany przez adidasa. Podeszli, rozejrzeli się. Już chcieli zamawiać, gdy jedna z dziewoj rzuciła pełne obaw pytanie:
- A z jakiego mięsa to jest?
Chwila konsternacji, po której jeden ze "sportowców" (prawdopodobnie przewodnik stada) stwierdził:
- Nie no Anka, zapytom sie. (pisownia zamierzona)
- Ale to chyba nie Polak... Zobacz, jakiś taki...
- Nie bój NIC!
Tutaj trochę się zdziwiliśmy (ja + znajomi) - "miszczu" zaczął rozmawiać z Wietnamczykiem w języku naśladującym polski - dokładnie tak, jak wysławiał się Michał W. z "Ani mru-mru". Dlaczego? Nie mam pojęcia. Może myślał ze to ułatwi dialog? Albo uważał że to właśnie po wietnamsku/chińsku?
- Prosiem pan. Sio to je? Jakie to je miensio. Mieensioo?
Wietnamczyk z uśmiechem odpowiedział:
- Kuciak.
Klient z zadowoleniem odwrócił się do swoich kompanów, z dumą wygładzając dres. Podziwiali go. W swoim stadzie dostał momentalnie +10 respect i +5cm penis lenght. Ale nasz znajomy znad Mekongu dokończył:
- Kuciak! Kuciak! Hau! Hau!

Europa....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Pytają Francuza, Niemca...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Japoński alfons: Komudupci...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

GREKA...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.