śmieszne Obrazki Ze Znakow Interpunkcyjnych

- Dlaczego pan tyle pije?
- Bo mam mnóstwo kłopotów, panie doktorze.
- Pan pije już od tylu lat, że te pańskie kłopoty powinny w ciągu tego czasu utonąć w wódce.
- Kiedy, panie doktorze, one nauczyły się pływać.

Pewien prawnik w następujący sposób określił znaczenie
słowa ,,odpowiedzialność,,
-Niech pan sobie wyobrazi,że pańskie spodnie mają
dwa guziki i jeden z nich odrywa się.Wtedy odpowiedzialność
spada na drugi guzik i ciąży na nim przez cały czas.

Dzisiaj w autobusie wyciągnąłem odświeżacz oddechu w spraju. Starsza pani stojąca obok spanikowała myśląc, że to gaz pieprzowy i zaczęła krzyczeć. Przypakowany koleś idąc jej "na ratunek" przywalił mi z całej siły w szczękę. YAFUD

Jak wygląda damsko - męska pozycja "na rodeo"?
Na początek klasycznie - na jeźdźca. On leży, ona na nim siedzi. Jaka różnica? Gdy ona zaczyna szczytować, mówi jemu, że ma AIDS - a następnie...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
... przez 15 sekund próbuje się utrzymać...

W więzieniu na Rakowieckiej rozmawiają dwaj więźniowie:
- Ach, jaki miałem wspaniały sen - powiada pierwszy z rozmarzeniem.
- A co ci się śniło?
- Że nie zapłaciłem czynszu za pobyt w celi i wyrzucono mnie na bruk.

- Słyszałaś? Anka wychodzi za mąż. Ten jej wybrany to jakiś dyrektor, czy coś. Powiadam ci, mógłby być jej dziadkiem!
- Nie bujaj. Nie ma na świecie, tak starego człowieka, że mógłby być dziadkiem Anki.

Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na złe samopoczucie.
Lekarz ją bada i wygląda na to, że wszystko gra.
No, ale kobieta się skarży dalej.
Na bóle głowy, brzucha i koniecznie chce dowiedzieć się przyczyny.
Lekarz się zamyślił.
Po chwili wziął szklankę i kazał nasikać kobiecie do szklanki.
Nasikała. Lekarz wziął szklankę pod światło.
Spróbował. Tu też wszystko gra.
Myśli, myśli. Nagle się zerwał, wziął kaczkę lekarską.
Nasrał do niej, zamieszał łyżeczką i mówi do kobiety, żeby spróbowała.
Na co kobieta z oburzeniem:
- Panie doktorze!
- Już wiem! BRAK APETYTU!

- Panie doktorze, jest pan pewien, że moja żona jednak wyzdrowieje?
- Tak, z całą pewnością.
- Cholera, a zna pan może kogoś, kto trumnę potrzebuje?

Ten sam turysta w następne wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega, że do talerza leci mu z góry woda...
- Baco dach ci przecieka.
- Wim...
- To dlaczego nie naprawisz??
- Ni mogę, przecież dysc pada.
- To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada??
- A bo wtedy nie cieknie...