„ONI TO WIEDZĄ KOCIE”...

„ONI TO WIEDZĄ KOCIE”

Któregoś razu, jeszcze w gimnazjum szedłem Świętojańską w Gdyni. Młody - głupi - słuchawki na uszach i wio, przez przejście na czerwonym świetle. Peszek chciał, że była właśnie akcja, rozstawili krawężników. Tylko przeszedłem a tu wyskakuje młody policjant zza kiosku. No i standardowa procedura:
- CZY PAN WIE, CO PAN ZROBIŁ? CZYM TO GROZI? NIEBEZPIECZEŃSTWO - pitupitu.
Spieszyłem się, a że słyszałem kiedyś od kolegi jak to zarobił podobny mandat za 50zł poprosiłem go o "Wypisanie bileciku". On oczywiście jak to młodzi i gorliwi najechał na mnie, że policjant to nie kanar i bilecików nie wypisuje. Pokazał mi "cennik" na kwotę 250plnów... Trochę mnie zamurowało, w końcu to już sporo kasy. Więc starałem się go wziąć na litość, że nigdy nie byłem notowany, pierwsze takie wykroczenie itp. - mając nadzieję, że da pouczenie i puści. Musiał mnie więc sprawdzić przez falówkę, czy faktycznie nie ściemniam:
- TU FUNKCJONARIUSZ (taki a taki, nie pamiętam numerów) MAM DO SPRAWDZENIA NAZWISKO!
Mija kilka sekund, i pada komunikat zwrotny:
- SPIE*DALAJ KOCIE! MAMY DO OBROBIENIA 3 PESELE!
Spiekł buraczka, dał mi to pouczenie i wypuścił.

TO SIĘ NAZYWA MIEĆ STYL...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dzisiaj moja pięciolatka...

Dzisiaj moja pięciolatka wróciła z letniego obozu z płaczem, bo jej koledzy i wychowawcy śmiali się z niej, bo nie umiała poprawnie zidentyfikować kolorów w trakcie zabawy. Wtedy mój mąż się przyznał, że specjalnie źle ją nauczył nazw kolorów myśląc, że to będzie zabawne. YAFUD

NIEBEZPIECZEŃSTWA NA DRODZE...

NIEBEZPIECZEŃSTWA NA DRODZE

Wracałem sobie już do domu swoją czarną strzałą, włączone CB, nikt się nie odzywa, jadę lightowo - 70km/h, przede mną autko po hamulcach, to i ja zwalniam, patrzę - stoi sobie graniczna na zatoczce. Jak to bywa w gronie radiowców, podaję komunikat, że w tym i w tym miejscu stoją zielone miśki z granicy. Słyszę odzew:
- Tak, wiemy kolego, że stoiMY.
Po chwili:
[ktoś1] - Koledzy, w Górniku stoją graniczni, ostrożnie tam.
[ktoś2] - A kolego, gdzie ten Górnik jest? Bo lecę na Wrocław i chcę ominąć.
[ktoś3] - A czym lecisz koleżko?
[ktoś2] - Lecę takim większym busikiem, przez wioski nie przelecę.
[ktoś3] - No to niestety, nie ominiesz, ale jeśli Cię to pocieszy, to czekamy na Ciebie, szerokości.

Sędzia pyta oskarżonego:...

Sędzia pyta oskarżonego:
- Dlaczego oskarżony, lekarz ginekolog, który powinien pomagać kobietom, pobił tą oto 25 letnią dziewczynę?
Oskarżony odpowiada:
- Wysoki Sądzie, Miałem swój 8 godzinny dyżur i kolejny za kolegę, odebrałem w tym czasie 5 porodów, zrobiłem 3 zszywki, przebadałem 17 pacjentek. Wychodzę z pracy, a na parkingu ta oto kobieta mówi:
- Jak dasz 2 dychy to Ci pokażę c*pkę!!!

Do drzwi ktoś stuka....

Do drzwi ktoś stuka.
- Kto tam?
- Otwierać! Milicja!
- Czego chcecie?
- Porozmawiać.
- A ilu was jest?
- Dwóch.
- To porozmawiajcie ze sobą.

Co zrobić, kiedy policjant...

Co zrobić, kiedy policjant usiłuje cię zatrzymać machając lizakiem? Po prostu mu odmachać.

Co obecnie mówi policjant,...

Co obecnie mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na gorącym uczynku?
- Jesteś aresztowany, paragraf dziesiąty, przykazanie siódme!!

Gdy miałam około siedem...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Policjant podchodzi do...

Policjant podchodzi do płaczącego na ulicy chłopca.
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłem.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania.
- To powiedz chociaż, jak się nazywasz!
- Nie pamiętam. Wczoraj mama znowu wyszła za mąż...