Analitycy Pentagonu twierdz膮,...

Analitycy Pentagonu twierdz膮, 偶e wojna nie potrwa zbyt d艂ugo, jednak偶e pod warunkiem, 偶e wojska Irackie nie b臋d膮 wtr膮ca膰 si臋 w jej przebieg.

M艂ody baca pyta starszego:...

M艂ody baca pyta starszego:
- Baco? Powiedzcie mi, cy warto sie zenic?
- S艂uchoj m艂ody, jak sie ozenisz to艣 przepod, a jak sie nie ozenisz to mosz 2 wyjscia: albo Cie wezmo do wojska, albo cie nie wezmo. Jak cie nie wezmo to艣 przepod, jak cie wezmo to mosz 2 wyjscia: albo pojdziesz na front, albo zostaniesz na tylach. Jak zostaniesz na ty艂ach to艣 przepod, a jak cie wezmo na front to mosz 2 wyjscia: albo cie zabijo, albo cie nie zabijo. Jak cie nie zabijo to艣 przepod, jak cie zabijo to mosz 2 wyjscia: albo cie pochowajo na cmentozu albo pod bzuskami. Jak na cmentozu tos przepod, a jak pod bzuskami to mosz 2 wyjscia: albo zrobio z ciebie papier sniadaniowy, albo toaletowy. Jak sniadaniowy to艣 przepod, jak toaletowy to mosz 2 wyjscia: albo trafisz do kibla meskiego, albo damskiego. Jak do meskiego to艣 przepod, a jak do damskiego to po co sie zenic.

W czasie transmisji meczu...

W czasie transmisji meczu pi艂karskiego jeden z pi艂karzy przychodzi do sprawozdawcy radiowego i m贸wi:
- Panie redaktorze, mam pro艣b臋. Czy m贸g艂by pan wolniej m贸wi膰? My nie nad膮偶amy z gr膮!

Facet przeczyta艂 og艂oszenie...

Facet przeczyta艂 og艂oszenie o sprzeda偶y trzypokojowego mieszkania w ekskluzywnej dzielnicy. Poniewa偶 akurat poszukiwa艂 czego艣 podobnego wi臋c postanowi艂 zobaczy膰 mieszkanie. Znalaz艂 adres, dzwoni, otwiera mu w艂a艣ciciel:
- Ja w sprawie mieszkania. M贸g艂bym popatrze膰?
- Jasne.
W艂a艣ciciel oprowadza go po pokojach. Boazerie, kafelki, sk贸rzane fotele, parkiety z hebanowego drewna, lampy kryszta艂owe - s艂owem luksus.
Mieszkanie bardzo mu si臋 spodoba艂o. Chcia艂 jeszcze obejrze膰 ubikacj臋, podchodzi do drzwi, ci膮gnie za klamk臋, ale drzwi nie chc膮 si臋 otworzy膰.
W艂a艣ciciel m贸wi:
- Tu jest kontakt. Zapali Pan 艣wiat艂o to drzwi si臋 automatycznie otworz膮.
Facio zapali艂, drzwi si臋 otworzy艂y - wszed艂 do ubikacji i przy okazji za艂atwi艂 co trzeba. Chce wyj艣膰 ale drzwi znowu nie chc膮 si臋 otworzy膰. Wali w drzwi, szarpie za klamk臋 nic.
- Zapomnia艂 Pan spu艣ci膰 po sobie - s艂yszy w ko艅cu g艂os w艂a艣ciciela.
Spu艣ci艂 wod臋, drzwi automatycznie si臋 otworzy艂y a facio zdziwiony pyta w艂a艣ciciela:
- Takie pi臋kne mieszkanie, pe艂na automatyka... Dlaczego chce Pan je sprzeda膰?
- Ach wie Pan jak to u nas. Raz wody nie ma, raz pr膮du...

Jedzie sobie rycerz na...

Jedzie sobie rycerz na koniu. Patrzy, a tu w oddali wie偶a. Je艣li jest wie偶a, to pewnie b臋dzie i ksi臋偶niczka. Jak b臋d臋 przeje偶d偶a艂, to pewnie wyjrzy. Jak wyjrzy, to si臋 zapyta: "Rycerzu! Gdzie jedziesz?". Jak si臋 zapyta, to ja jej odpowiem: "Gdzie jad臋 to jad臋, ale bym porucha艂". Zadowolony z tego co wymy艣li艂 Rycerz uda艂 si臋 w kierunku wie偶y. Ksi臋偶niczka jednak nie wyjrza艂a.
Nie chc膮c zmarnowa膰 tak wspania艂ego planu Rycerz zawr贸ci艂 aby przejecha膰 pod wie偶膮 jeszcze raz. Powtarza aby nie zapomnie膰: "Gdzie jad臋 to jad臋, ale bym porucha艂...". Ksi臋偶niczka jednak kolejny raz nie wyjrza艂a.
Rycerz zawr贸ci艂 ponownie i powtarza: "Gdzie jad臋, to jad臋...". A偶 tu nagle ksi臋偶niczka wyjrza艂a i widz膮c Rycerza wo艂a: "Rycerzu! Gdzie jedziesz? Mo偶e by艣 porucha艂?" Rycerz na to: "Yyy... Porucha艂bym porucha艂, ale gdzie ja kur.. jad臋?"

- Straci艂em dzisiaj st贸w臋...

- Straci艂em dzisiaj st贸w臋 i przyjaciela..
- W jaki spos贸b?
- Po偶yczy艂em w艂a艣nie st贸w臋 przyjacielowi..

Idzie dw贸ch kolesi obok...

Idzie dw贸ch kolesi obok sejmu i s艂ysz膮 "sto lat, sto lat!!!!" Na to jeden:
- Chyba kto艣 ma urodziny.
- Co艣 ty ustalaj膮 wiek emerytalny.

Szef wysy艂a telegram...

Szef wysy艂a telegram do pracownika: PPPPPPP
W odpowiedzi otrzyma艂 telegram: DUPA

Po powrocie z wakacji szef zaprasza pracownika na dywanik...

To ja pisze elegancko:
- Po Przyznan膮 Premi臋 Prosz臋 Przyjecha膰 Poci膮giem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?!?

Ja? Ale偶 jak? Ja odpisa艂em szefowi:
- Dzi臋kuj臋 Uprzejmie Przyjad臋 Autobusem.