emu
psy
syn

Antek, ch艂opak ze wsi,...

Antek, ch艂opak ze wsi, wzi膮艂 艣lub. Po miesi膮cu ojciec Antka pyta synow膮:
- No i jak wam si臋, Ka艣ka uk艂ada?
- Ano miesi膮c po 艣lubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Ju偶 ja z nim pogadam!
Jak zapowiedzia艂, tak zrobi艂.
- Antek, czemu ty z Ka艣k膮 nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci poka偶臋.
Zabra艂 Antka do stodo艂y, da艂 mu 艣wiec臋 i m贸wi:
- Masz i 艣wie膰.
Sam Ka艣k臋 rzuci艂 na siano i wydmucha艂 synow膮. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz ju偶 jak?
- Wiem.
Spotykaj膮 si臋 znowu za jaki艣 czas i ojciec pyta synow膮:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, ca艂a wie艣 mnie dmucha, a Antek ze 艣wiec膮 stoi i przy艣wieca.

- Cze艣膰 stary...

- Cze艣膰 stary ! Kto ci wybi艂 z臋by z przodu?
- Moja 偶ona.
- Ale przecie偶 m贸wi艂e艣, 偶e ona jest w sanatorium.
- Tak my艣la艂em.

- To ju偶 nasza 15 -ta...

- To ju偶 nasza 15 -ta rocznica 艣lubu - m贸wi m膮偶 do 偶ony - a ty wci膮偶 wygl膮dasz jak wtedy, gdy si臋 poznali艣my...
- A jak mam wygl膮da膰, skoro ci膮gle chodz臋 w tej samej sukience ?!

Lekarz radzi pacjentce:...

Lekarz radzi pacjentce:
鈥 Zalecam pani cz臋ste k膮piele, du偶o ruchu na 艣wie偶ym powietrzu i bardzo prosz臋 ubiera膰 si臋 ciep艂o.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje m臋偶owi:
鈥 Lekarz poleci艂 mi pojecha膰 na tydzie艅 na Bermudy, p贸藕niej w Alpy na narty... Ach! I upiera艂 si臋 jeszcze, 偶eby艣 mi kupi艂 futro.

Sprawa rozwodowa, s臋dzia...

Sprawa rozwodowa, s臋dzia pyta kobiet臋:
- Prosz臋 pani, co pani nie odpowiada艂o w domu?
- Wszystko odpowiada艂o - m贸wi kobieta. - Jest bardzo 艂adny i poza miastem. O ile dobrze pami臋tam, to jest tam te偶 10 hektar贸w gruntu.
S臋dzia nie daje za wygran膮:
- Pani mnie 藕le zrozumia艂a. Ja pyta艂em na jakiej podstawie...
- Oj, solidnej, Wysoki S膮dzie. 呕elbeton i to na 4 metry w ziemi臋...
S臋dzia z lekka pod艂amany:
- Ale ja pyta艂em jakie s膮 wasze stosunki.
- Oj, bardzo dobre, Wysoki S膮dzie. Mamy mn贸stwo przyjaci贸艂, a co pi膮tek chodzimy gra膰 w bryd偶a.
S臋dzia ju偶 do艣膰 mocno podirytowany:
- Prosz臋 pani膮, 偶e si臋 tak pospolicie wyra偶臋, czy co艣 w pa艅stwa ma艂偶e艅stwie nie gra艂o?
- Co prawda mamy dwie wie偶e hi-fi, fortepian Banga i Olufsena, pianino, ale z regu艂y to nie s艂uchamy muzyki... ale sprz臋t jest w jak najlepszym stanie.
W ko艅cu s臋dzia nie wytrzymuje:
- DO JASNEJ CHOLE*Y! KOBIETO! CZEMU CHCESZ TEGO ROZWODU?
- Oooo, to nie ja chc臋 rozwodu tylko m贸j m膮偶. M贸wi, 偶e nie mo偶e si臋 ze mn膮 dogada膰...

呕ona do m臋偶a w czasie...

呕ona do m臋偶a w czasie k艂贸tni:
- Co ty sobie my艣lisz, ja te偶 chc臋 mie膰 jakie艣 kieszonkowe!
W zwi膮zku z tym od dzisiaj za seks w po艣cieli p艂acisz mi 100 z艂, a na dywanie 30 z艂.
Na to m膮偶:
- A 偶eby ci臋 babo szlag jasny strzeli艂... - po czym wyszed艂 z domu.
W celibacie wytrzyma艂 tydzie艅, po tym czasie przychodzi w milczeniu do 偶ony, k艂adzie st贸wk臋 na st贸艂 i patrzy na ni膮.
呕ona bez s艂owa zaczyna si臋 rozbiera膰 i kieruje si臋 w stron臋 po艣cieli.
M膮偶 widz膮c to odpowiada szybko:
- Nie, nie, nie, kochana, nie my艣l sobie... trzy razy na dywanie i dycha z powrotem!

- Hej Zenek. Zbieraj...

- Hej Zenek. Zbieraj si臋 i chod藕 do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mog臋. 呕ona mi zmar艂a.
- To dam Ci gra膰 czarnymi.

呕ona w czasie stosunku...

呕ona w czasie stosunku pyta si臋 m臋偶a:
- A je艣li urodzi si臋 nam dziecko to jak damy mu na imi臋?
M膮偶 bierze prezerwatyw臋 i robi jeden supe艂ek, drugi, trzeci, po dwudziestym m贸wi:
- Je艣li si臋 st膮d wydostanie to nazwiemy go MacGaywer.

艢rodek nocy - trzecia...

艢rodek nocy - trzecia nad ranem.
Do domu powraca zmeczony po libacji z kolegami mezczyzna. Otwiera drzwi ciuchutko, delikatnie skrada sie w przedpokoju, zeby tylko nie obudzic zony. Nagle slychac zgrzyt zegara, wysuwa sie kukulka i kuka 3 razy.
-O cholera - mysli zaniepokojony mezczyzna - Ale wiem co zrobic - dokukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak sie obudzila, bedzie myslala, ze wrocilem o 11.
Jak postanowil tak zrobil i zadowolony z siebie polozyl sie spac.
Rano budzi go zona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac..
- A po co? Przeciez dzis sobota.
- Musisz wstac i oddac zegar do naprawy...
- A co sie stalo?
- Cos jest nie w porzadku z kukulka. Wyobraz sobie zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo, pare razy beknela, dokukala 8 razy i poszla do lazienki sie porzygac...

Podczas rozprawy rozwodowej...

Podczas rozprawy rozwodowej s臋dzia pyta (jeszcze) 偶on臋:
- Co艣 jednak musia艂o pani膮 w nim fascynowa膰, skoro pani za niego wysz艂a?
呕ona:
- Faktycznie, ale ju偶 to wyda艂am...