#it
emu
psy
syn

Autobusem jedzie chłopak...

Autobusem jedzie ch┼éopak i czyta ksi─ů┼╝k─Ö. Na przystanku wsiada elegancka pani. Ch┼éopiec ust─Öpuje jej miejsca. Pani siada i zagaduje:
- Pewnie jeste┼Ť ch┼éopcze z Krakowa.
- Jak pani na to wpadła?
- Ust─ůpi┼ée┼Ť mi miejsca.
- A pani to pewnie rodowita warszawianka?
- Rzeczywi┼Ťcie! Jak na to wpad┼ée┼Ť?
- Nawet "dziękuję" pani nie powiedziała.

Komentarze

Obrazek u┼╝ytkownika Iksik

Jak zawsze krak├│w vs warszawka... Tutaj z poczuciem humoru ;)

M─Ö┼╝czyzna na pla┼╝y zachodzi...

M─Ö┼╝czyzna na pla┼╝y zachodzi do stanowiska ratownik├│w.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Prosz─Ö bardzo - m─Ö┼╝czyzna cz─Östuje ratownik├│w papierosami. Zapalaj─ů, przez chwil─Ö delektuj─ů si─Ö aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gor─ůce, oddycha─ç nie ma czym...
- Strasznie. Spalili┼Ťmy si─Ö przy tej robocie od tego cholernego s┼éo┼äca, upa┼éy, upa┼éy... Koszmar!
- A p┼éac─ů chocia┼╝ dobrze?
- ┼╗artujesz Pan? Ledwo mo┼╝na zwi─ůza─ç koniec z ko┼äcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
- Taa. Ci─Ö┼╝ko. Ale ch┼éopaki, przyszed┼éem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, ┼╝e i ja wam g┼éow─Ö zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, te┼Ťciowa mi si─Ö topi...

Staruszek stoi w dniu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przy kraw─Ö┼╝niku stoi...

Przy kraw─Ö┼╝niku stoi facet i macha r─Ök─ů na przeje┼╝d┼╝aj─ůc─ů tax├│wke.
Taryfa się zatrzymała, gostek wsiadł, a szofer zagaja:
- Idealnie ┼╝e┼Ť pan na mnie trafi┼é. Zupe┼énie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity go┼Ť─ç, zawsze wszystko robi┼é porzadnie i na czas. Potrzebowa┼ée┼Ť pan tax├│wki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przeje┼╝d┼╝a┼éem. Heniek taki fart to mia┼é za ka┼╝dym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla He┼äka nie istnia┼éy "przypadki". On wszystko robi┼é profesjonalnie i perfekt. Spokojnie m├│g┼éby grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysi┼éku, jako gwiazda programu, ┼Ťpiewa─ç w operze albo ta┼äczy─ç w balecie.
- Hmm... to musiał być wybitnie uzdolniony człowiek!
- ┼╗eby┼Ť pan wiedzia┼é! Mia┼é niesamowit─ů pami─Ö─ç, pami─Öta┼é daty urodzin i imienin wszystkich cz┼éonk├│w swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzia┼é wszystko o winach, no wiesz pan, kt├│re winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umia┼é wszystko naprawi─ç sam, lod├│wk─Ö, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienia┼éem bezpiecznik to na ca┼éej ulicy by┼éo zaciemnienie.
- Mmm... jako┼Ť nie mog─Ö skojarzy─ç tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotkałem.
- Jak to? To sk─ůd pan tyle o nim wie?!
- O┼╝eni┼éem si─Ö z wdow─ů po nim...

Facet goli ┼╝on─Ö przed...

Facet goli ┼╝on─Ö przed porodem i w pewnym momencie m├│wi:
- Mie─çka, zr├│b tak (w tym momencie nale┼╝y zrobi─ç jedn─ů z wielu min, jakie faceci robi─ů przy goleniu).

14-letnia Katia wróciła...

14-letnia Katia wróciła do domu i zobaczyła matkę w swoim szkolnym mundurku. Zrozumiała, że tej nocy będzie spać u babci.

Rozmawiaj─ů dwa j─ůdra...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.