#it
emu
psy
syn

Blondynka chwali si─Ö...

Blondynka chwali si─Ö kole┼╝ance:
- Mam pani─ů do sprz─ůtania, pani─ů do dziecka i pani─ů do m─Ö┼╝a. Za te dwie pierwsze p┼éac─Ö ja, za t─Ö ostatni─ů p┼éaci m─ů┼╝.

Jad─ů dwie blondynki maluchem....

Jad─ů dwie blondynki maluchem. Nagle maluch zgas┼é. Jedna z nich wysiada i otwiera przedni─ů mask─Ö i m├│wi:
- Ty silnik nam ukradli.
Na co druga otwiera tyln─ů mask─Ö i m├│wi:
- Nie martw się, mamy zapasowy z tyłu.

M─ů┼╝ wraca nad ranem do...

M─ů┼╝ wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go ┼╝ona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz te┼╝ szmink─Ö na ko┼énierzyku... Pewnie kto┼Ť ci─Ö > brudzi┼é w autobusie... Nie przejmuj si─Ö
- No...
- ┼Üci─ůgaj te ┼éachy i k┼éad┼║ si─Ö spa─ç. Musisz odpocz─ů─ç > biedaku...
- No...
- Jeste┼Ť podrapany na plecach... Znowu wpad┼ée┼Ť na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Młode małżeństwo w hotelu:...

Młode małżeństwo w hotelu:
- Pok├│j na dob─Ö - m├│wi m┼éody m─ů┼╝.
- Ma pani szcz─Ö┼Ťcie - mruga portier do ┼╝ony, zwykle bierze pok├│j na godzin─Ö.

Bacowa budzi swojego...

Bacowa budzi swojego m─Ö┼╝a w ┼Ťrodku nocy.
- Anto┼Ť, pch┼éa mi chodzi po plecach, z┼éap ja i zabij.
- Zapal ┼Ťwiat┼éo - doradza zaspany baca. - Jak ci─Ö zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

Co to jest łózko? ...

Co to jest łózko?
Jest to przyrz─ůd do roz┼éadowywania energii j─ůdrowej.

Na przyj─Öciu, jeden z...

Na przyj─Öciu, jeden z go┼Ťci do brunetki:
- Jed┼║ do domu i zobacz, czy Ci─Ö tam nie ma?
Zdenerwowana brunetka odje┼╝d┼╝a. Na to blondynka:
- Ale ona głupia, przecież mogła zadzwonić.

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry.
- Mo┼╝e i jest dobry, ale wi─Ökszo┼Ť─ç ludzi bierze do kina popcorn.

Przychodzi kobieta do...

Przychodzi kobieta do aptekarza i m├│wi:
- Poprosz─Ö trutk─Ö.
- A po co?
- Chc─Ö otru─ç m─Ö┼╝a!
- Nawet je┼Ťli pani─ů zdradza dla innej nie mog─Ö pozwoli─ç ┼╝eby pani go otru┼éa!
Wtedy kobieta pokazuje zdj─Öcie jej m─Ö┼╝a kochaj─ůcego si─Ö z ┼╝on─ů aptekarza.
Wtedy aptekarz m├│wi:
- Nie wiedziałem, że ma pani receptę.

Jedzie blondynka rowerem...

Jedzie blondynka rowerem i zatrzymuje j─ů policjant.
- Przepraszam, ale nie ma pani powietrza w tylnym kole.
Blondynka spogl─ůda na ko┼éo i m├│wi:
- Ale tylko na dole...