#it
emu
psy
syn

Blondynka chwali si─Ö...

Blondynka chwali si─Ö kole┼╝ance:
- Mam pani─ů do sprz─ůtania, pani─ů do dziecka i pani─ů do m─Ö┼╝a. Za te dwie pierwsze p┼éac─Ö ja, za t─Ö ostatni─ů p┼éaci m─ů┼╝.

- M├│j m─ů┼╝ czyta wszystkie...

- M├│j m─ů┼╝ czyta wszystkie ┼╝yczenia w moich oczach..
- To pani jest bardzo szcz─Ö┼Ťliwa!
- Dlaczego szcz─Ö┼Ťliwa? On tylko czyta, ale nic mi nie kupuje.

Osiemnastoletnia dziewczyna...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Co to jest mi┼éo┼Ť─ç?...

Co to jest mi┼éo┼Ť─ç?
- Światło życia.
A małżeństwo?
- Rachunek za to ┼Ťwiat┼éo.

Po powrocie z miesi─ůca...

Po powrocie z miesi─ůca miodowego para m┼éoda nie odzywa sie do siebie. ┼Üwie┼╝o upieczeni m─ů┼╝ i ┼╝ona nawet nie patrz─ů w swoim kierunku. Zaniepokojony tym stanem rzeczy najlepszy przyjaciel pana m┼éodego postanowi┼é z nim porozmawia─ç.
- Stary, co sie dzieje?
- Po naszej nocy po┼Ťlubnej, kiedy wsta┼éem wzi─ů─ç prysznic, odruchowo, tak jak zwykle, wyci─ůgn─ů┼éem z portfela 200 z┼éotych i po┼éo┼╝y┼éem na poduszce.
- Nie martw sie. Twoja ┼╝ona to rozs─ůdna babka, na pewno szybko o tym zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomnę to, że gdy wróciłem z łazienki, na poduszce leżało 50 złotych reszty...

Rabinowicz przychodzi...

Rabinowicz przychodzi do Kona i widzi, ┼╝e ten patrzy przez dziurk─Ö od drzwi
do łazienki.
- Co ty robisz?
- Tsss.. patrz─Ö, jak ┼╝ona si─Ö myje.
- Ty co, przez dwana┼Ťcie lat ma┼é┼╝e┼ästwa nie widzia┼ée┼Ť jej go┼éej?
- Go┼é─ů to widzia┼éem, ale jeszcze nie widzia┼éem, ┼╝eby si─Ö my┼éa.

Chłopak z miasta ożenił...

Ch┼éopak z miasta o┼╝eni┼é si─Ö z dziewczyn─ů ze wsi, lecz bardzo wstydzi┼é si─Ö jej wiejskiej wymowy. Postanowi┼é wys┼éa─ç j─ů do Ameryki, aby tam naby┼éa manier, a przede wszystkim nauczy┼éa si─Ö po "miejsku" m├│wi─ç.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża:
- Heloł bejbi! Heloł bejbi!
- O, prosz─Ö, jak ┼éadnie! - my┼Ťli m─ů┼╝.
A ona krzyczy dalej:
- Helo┼é bejbi! Ju┼Ťci jezdem nazad!

RASOWA...

RASOWA

Moja cioteczka bardzo lubi, jak wszystko do siebie pasuje. Ponadto, posiada suk─Ö - peki┼äczyka. Piesek ma sw├│j szampon do k─ůpieli. Niestety, opakowanie powy┼╝szego nie pasuje cioteczce do wystroju ┼éazienki, dlatego przela┼éa zawarto┼Ť─ç do butelki po ┼╝elu do higieny intymnej.
Co jaki┼Ť czas suka jest k─ůpana. Jednak tym razem cioteczka troch─Ö jest zdziwiona, dlaczego szampon si─Ö tak bardzo pieni. No, oczywi┼Ťcie wymy┼éa suk─Ö w ┼╝elu do higieny intymnej.
Ubawiona, podzieli┼éa si─Ö, telefonicznie, opowie┼Ťci─ů z m─Ö┼╝em. A oto, co odpowiedzia┼é wujek:
- Żono, przecież to jest rasowy pies, a nie zwykła ci**.

Na polowaniu....

Na polowaniu.
- Uwa┼╝aj!
- Co się stało?!
- Przed chwil─ů wpakowa┼ée┼Ť mojej ┼╝onie ca┼éy ┼éadunek ┼Ťrutu w d..─Ö!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, prosz─Ö, stoi moja ┼╝ona!

- Zbieraj si─Ö Czesia,...

- Zbieraj si─Ö Czesia, idziemy do teatru.
- Wielkiego?
- Nie prze┼╝ywaj tak, zmie┼Ťcisz si─Ö...