#it
emu
psy
syn

Blondynka chwali si─Ö...

Blondynka chwali si─Ö kole┼╝ance:
- Mam pani─ů do sprz─ůtania, pani─ů do dziecka i pani─ů do m─Ö┼╝a. Za te dwie pierwsze p┼éac─Ö ja, za t─Ö ostatni─ů p┼éaci m─ů┼╝.

M─ů┼╝ wraca pijany do domu,...

M─ů┼╝ wraca pijany do domu, ┼╝ona pyta:
- Pi┼ée┼Ť?
- Nie.
- To powiedz Gibraltar.
- Dobra, dobra piłem.

Małżeństwo wybrało się...

Ma┼é┼╝e┼ästwo wybra┼éo si─Ö na wystaw─Ö obraz├│w. W pewnym momencie zatrzymali si─Ö przed obrazem z pi─Ökn─ů nag─ů kobiet─ů, zakrywaj─ůc─ů swoje wdzi─Öki jedynie li┼Ťciem. Zdegustowana ┼╝ona, chc─ůc i┼Ť─ç dalej, pyta si─Ö wci─ů┼╝ wpatrzonego w obraz m─Ö┼╝a:
- A Ty na co czekasz?
- Na jesień.

Brunetka do blondynki:...

Brunetka do blondynki:
-Gdzie le┼╝y Krym?
-Na ciostku.

John i Mary byli par─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Jak nazywa si─Ö choroba,...

- Jak nazywa się choroba, która paraliżuje blondynki od pasa w dół?
- Małżeństwo!

Jedna baba powadziła...

Jedna baba powadzi┼éa sie z m─Ö┼╝em. We wiecz├│r, kiedy sie jeszcze nie pogodzili, ma┼╝ wzi─ů┼é kartk─Ö i napiso┼é: "staro obud┼║ mie o pi─ůtej rano". Rano obudzi┼é sie o si├│dmej. Ju┼╝ chcio┼é rykn─ů─ç na baba. Naroz widzi na stole kartk─Ö. "Stary, wstowej, ju┼╝ pi─Ö─ç".

Pan Władek Kowalski wraca...

Pan Władek Kowalski wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, więc wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, wi─Öc ┼╝ona na dobre udaje si─Ö na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego m─Ö┼╝a siedz─ůcego na wycieraczce i trz─Ös─ůcego si─Ö z zimna.
- W┼éadziu, to ty puka┼ée┼Ť w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiada┼ée┼Ť na moje pytania?
- Jak to nie odpowiada┼éem, kiwa┼éem g┼éow─ů...

Przychodzi niska blondynka...

Przychodzi niska blondynka do ginekologa i m├│wi:
- Panie doktorze, bardzo boli mnie w kroku.
- Prosz─Ö si─Ö rozebra─ç.
Lekarz zbadał blondynkę dokładnie i mówi:
- Nic tu nie widz─Ö podejrzanego. Ale prosz─Ö powiedzie─ç kiedy pani─ů boli najbardziej?
- Kiedy pada deszcz!
- To si─Ö um├│wimy tak: jak b─Ödzie pada┼éo to pani szybko do mnie przybiegnie i zbadam pani─ů poza kolejno┼Ťci─ů.
Na trzeci dzień zaczęło padać.
Blondynka szybko biegnie do lekarza.
- Doktorze, tak mnie boli, ┼╝e nie mog─Ö wytrzyma─ç!
- Proszę się położyć.
Lekarz obejrza┼é blondynk─Ö, wzi─ů┼é narz─Ödzia i po chwili m├│wi:
- Prosz─Ö wsta─ç i przej┼Ť─ç kawa┼éek. Jak jest teraz?
- Och doktorze, cudownie! Jak pan to zrobił?
- To proste. Skróciłem pani kalosze.

Czym si─Ö r├│┼╝ni m─ů┼╝ od...

Czym si─Ö r├│┼╝ni m─ů┼╝ od dyrektora?
- Tym, ┼╝e dyrektor wie, ┼╝e ma zast─Öpc─Ö, a m─ů┼╝ nie.