#it
emu
psy
syn

Była niania dzwoni do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Panie doktorze! Prosz─Ö...

- Panie doktorze! Prosz─Ö o pomoc. M├│j penis jest jak rozszala┼éy cwa┼éuj─ůcy ko┼ä!
- To znaczy?
- No ja mu krzyczę "STÓJ!", a on nie staje.

Przyszedł facet do firmy...

Przyszed┼é facet do firmy na rozmow─Ö kwalifikacyjn─ů. Firma poszukiwa┼éa menad┼╝era.
Pokazuje szefowi firmy swoje dyplomy - magister finans├│w i zarz─ůdzania, uko┼äczone kursy, zdobyte uprawnienia itp. Szef na to:
- Pi─Öknie, pi─Öknie. W┼éa┼Ťnie tak wykszta┼éconej osoby potrzebuj─Ö. B─Ödzie pan musia┼é wzi─ů─ç na swoje barki najwa┼╝niejsz─ů kwesti─Ö w naszej firmie - finanse.
- Cóż, panie prezesie, z moim wykształceniem, to nie problem. Jeszcze tylko chciałbym się dowiedzieć ile będę zarabiał?
- Hmmm... W sumie posiada pan odpowiednie wykszta┼écenie, jednak na pocz─ůtek, my┼Ťl─Ö, nie wi─Öcej ni┼╝ 10 000 dolar├│w.
- Co? Ale sk─ůd taka ma┼éa firma bierze ┼Ťrodki, ┼╝eby p┼éaci─ç tak wysokie wynagrodzenia?
- W┼éa┼Ťnie. To b─Ödzie pierwsze zadanie, z kt├│rym si─Ö pan zmierzy.

- Co┼Ť taki smutny, Leszek?...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

D┼╝epetto przypadkiem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Poszedłem wczoraj do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Dlaczego pijesz tak...

- Dlaczego pijesz tak du┼╝o wody?
- Bo w┼éa┼Ťnie zjad┼éem jab┼éko.
- A co to ma do rzeczy?
- Zapomniałem je umyć!

Ładna, młoda dziewczyna...

┼üadna, m┼éoda dziewczyna posz┼éa ze swojej wsi na targ do pobliskiego miasteczka na zakupy. Poby┼éa jednak przy straganach d┼éu┼╝ej ni┼╝ zamierza┼éa i musia┼éa wraca─ç po zmierzchu. Traf chcia┼é, ┼╝e w tym samym czasie t─ů sam─ů drog─ů wraca┼é do wsi tak┼╝e ros┼éy, cichy ch┼éopak z s─ůsiedniego gospodarstwa. Id─ů, id─ů d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö, po czym dziewczyna rzuca:
- Wiesz, zastanawiam si─Ö, czy s┼éaba i bezbronna dziewczyna, taka jak ja, powinna w─Ödrowa─ç po ciemku z silnym, wielkim m─Ö┼╝czyzn─ů, takim jak ty.
Ch┼éopak ignoruje j─ů i nic nie odpowiada. Id─ů dalej i za kilka minut ona znowu zaczyna:
- Prawie mi straszno tak i┼Ť─ç samej z tob─ů, w tych ciemno┼Ťciach. Jeszcze przysz┼éoby ci co┼Ť do g┼éowy...
- S┼éuchaj - m├│wi ch┼éopak - wracam z targu, w jednej r─Öce nios─Ö kur─Ö i ┼éopat─Ö, a w drugiej trzymam wiadro i sznurek, na kt├│rym prowadz─Ö koz─Ö. Jak mia┼ébym ci co┼Ť zrobi─ç?
Dziewczyna po d┼éu┼╝szym namy┼Ťle odpowiada:
- Przysz┼éo mi tylko tak do g┼éowy, ┼╝e gdyby┼Ť wbi┼é w ziemi─Ö ┼éopat─Ö, przywi─ůza┼é do niej koz─Ö, a kur─Ö przykry┼é wiadrem - to wtedy by┼éabym dopiero w tarapatach!