emu
psy
syn

Cerkiew. Ślub. Pop pyta...

Cerkiew. Ślub. Pop pyta pana młodego:
- Czy bierzesz t─Ö kobiet─Ö za ┼╝on─Ö?
- A co, ma pan inn─ů do wyboru?

Panna m┼éoda i jej m─ů┼╝....

Panna m┼éoda i jej m─ů┼╝. Noc po┼Ťlubna, le┼╝─ů w ┼é├│┼╝eczku. Atmosfera cud mi├│d.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewic─ů. Nie mam zielonego poj─Öcia o tym seksze, seksie, czy jak mu tam. Mo┼╝esz mi to najpierw jako┼Ť tak po ludzku wyt┼éumaczy─ç?
- Oczywi┼Ťcie dziubeczku moj kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz mi─Ödzy nogami to wi─Özienie, a to co ja mam mi─Ödzy nogami to wi─Özien. To co robimy:
Wsadzamy wi─Öznia do wi─Özienia.
I tak kochali si─Ö po raz pierwszy. M─ů┼╝ z b┼éogim u┼Ťmiechem na twarzy pad┼é na poduch─Ö, ┼╝ona zachwycona ca┼éymi igraszkami m├│wi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztowa─ç kolejny raz.
Spr├│bowali tego w innych pozycjach itd itd. M─ů┼╝ po ktorym┼Ť tam razie pada na poduch─Ö, si─Öga po papierosa, nagle s┼éyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to m─ů┼╝ resztk─ů si┼é krzyczy:
- Przecież on nie dostał k***a dożywocia!

- Niepokoj─Ö si─Ö o mojego...

- Niepokoj─Ö si─Ö o mojego m─Ö┼╝a.
- Dlaczego?
- Z samego rana wyszedł do kochanki, a ona w południe zadzwoniła z pretensjami, że go jeszcze nie ma.

Grubo po północy facet...

Grubo po północy facet wraca pijany do domu. Wita go żona:
- GDZIE BYŁEŚ?!
- Nie uwierzysz - na cmentarzu!
- Czemu na cmentarzu? Kto┼Ť umar┼é?!
- Nie uwierzysz - no wszyscy!

M─ů┼╝ wraca z delegacji...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗onaty facet podchodzi...

Żonaty facet podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Mia┼éem romans z kobiet─ů... Prawie.
- Co masz na my┼Ťli m├│wi─ůc "prawie"? - pyta ksi─ůdz.
- No, rozebrali┼Ťmy si─Ö, pocierali┼Ťmy si─Ö o siebie, ale potem przesta┼éem.
- Pocieranie to to samo, co wk┼éadanie. Nie spotkasz si─Ö wi─Öcej z t─ů kobiet─ů, zm├│wisz pi─Ö─ç zdrowasiek i w┼éo┼╝ysz 50 z┼éotych do skrzynki na ofiar─Ö.
Facet odchodzi, siada w ┼éawce, modli si─Ö, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwil─Ö, potem zbiera si─Ö do wyj┼Ťcia. Ksi─ůdz, kt├│ry go obserwowa┼é, podbiega do niego i m├│wi:
- Widzia┼éem, ┼╝e nie w┼éo┼╝y┼ée┼Ť pieni─Ödzy do ┼Ťrodka!
- No, ale potar┼éem je zamiast tego, przecie┼╝ ksi─ůdz powiedzia┼é, ┼╝e to jest to samo, co wk┼éadanie!

- Nie rozumiem, jak ty...

- Nie rozumiem, jak ty mog┼éa┼Ť wyj┼Ť─ç za kulawego!
- To co! Przecie┼╝ on tylko wtedy kuleje, gdy chodzi!

Na wykładzie studentka...

Na wykładzie studentka pyta się profesora seksuologii:
- Co zazwyczaj robi─ů m─Ö┼╝owie po odbytym stosunku?
- 10% odwraca się na drugi bok i zasypia, 10% wychodzi do łazienki....
- A pozostałe 80%? - pyta dalej studentka.
- No c├│┼╝, ubiera si─Ö i wraca do domu.

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie wymy┼Ťli┼éem now─ů zabaw─Ö ┼é├│┼╝kow─ů, kupi┼éem smakowe prezerwatywy. B─Öd─Ö zak┼éada┼é jedn─ů po drugiej a ty b─Ödziesz odgadywa┼éa jaki to smak.
- Podoba mi się ten pomysł- odpowiedziała
- To wskakuj pod ko┼édr─Ö - m├│wi m─ů┼╝
Żonka wsunęła się pod kołdrę, po chwili krzyczy zadowolona:
- Ten, to smak serowo-cebulowy!
- Czekaj głupia, jeszcze żadnej nie założyłem.

┼╗ona w┼Ťciek┼éa na m─Ö┼╝a...

┼╗ona w┼Ťciek┼éa na m─Ö┼╝a dzwoni na jego komur─Ö:
- Gdzie ty si─Ö szw─Ödasz?
On na to spokojnie:
- Kochanie, czy pami─Ötasz ten sklep jubilerski w kt├│rym ci si─Ö podoba┼é ten z┼éoty naszyjnik z pere┼ék─ů?
- Ale┼╝ oczywi┼Ťcie misiu - spuszcza z tonu ┼╝ona.
- No to jestem w knajpie obok.