#it
emu
psy
syn

Chodzi facet w ┼Ťrodku...

Chodzi facet w ┼Ťrodku nocy po sypialni, ┼╝ona si─Ö budzi i m├│wi:
- Janusz co ty tak po tej sypialni chodzisz?
- A, bo mam ochot─Ö na sex.
- No to chod┼║.
- No to chodz─Ö.

Do w─Ödkarza stoj─ůcego...

Do w─Ödkarza stoj─ůcego nad rzek─ů z w─Ödk─ů podchodzi ufoludek i pyta:
- Du┼╝o pan dzi┼Ť z┼éowi┼é ryb?
- ┼╗adnej. Zdziwi┼ébym si─Ö, gdyby uda┼éo si─Ö komu┼Ť z┼éowi─ç tu jak─ů┼Ť ryb─Ö!
Ufoludek wk┼éada do swojej tr─ůbki nosowej palca i wyjmuje koz─Ö, formuje z niej kulk─Ö i prosi faceta o w─Ödk─Ö. Zak┼éada na haczyk kulk─Ö, zarzuca w─Ödk─Ö i niemal w tej samej chwili wy┼éawia okaza┼éego szczupaka. Facet zabiera ufoludkowi w─Ödk─Ö, wyjmuje ze swego nosa koz─Ö, formuje z niej kulk─Ö, zak┼éada j─ů na haczyk i zarzuca w─Ödk─Ö.
Po kwadransie oczekiwania facet dziwi si─Ö:
- W czym ta jego koza była lepsza od mojej?
- Bo to koza nie z tej Ziemi! - m├│wi szczupak.

Dw├│ch ┼╝ebrak├│w siedzi...

Dw├│ch ┼╝ebrak├│w siedzi na chodniku we W┼éoszech. Jeden z nich trzyma du┼╝y krzy┼╝, a drugi du┼╝─ů gwiazd─Ö Dawida. Obaj trzymaj─ů wyci─ůgni─Öte kapelusze na datki pieni─Ö┼╝ne. Ludzie przechodz─ů, spogl─ůdaj─ů d┼éugo na ┼╝ebraka z Gwiazd─ů Dawida, ale nikt mu nic nie wrzuca, natomiast za ka┼╝dym razem zbiera co┼Ť ┼╝ebrak z krzy┼╝em. Idzie zakonnik, stan─ů┼é i z daleka przygl─ůda si─Ö ┼╝ebrakom.
W ko┼äcu podchodzi do tego z gwiazd─ů Dawida i m├│wi:
- Nie zdajesz sobie sprawy, ┼╝e to chrze┼Ťcija┼äski kraj? Nie otrzymasz tu ┼╝adnej ja┼ému┼╝ny, trzymaj─ůc gwiazd─Ö Dawida.
┼╗ebrak zwraca si─Ö do tego z krzy┼╝em:
- Ty, Jakow, patrz, kto pr├│buje nas uczy─ç, jak si─Ö robi interes.

Go┼Ť─ç kupuje ┼╝onie biustonosz....

Go┼Ť─ç kupuje ┼╝onie biustonosz.
- Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka.
- Dokładnie nie wiem.
- Mo┼╝e jak grapefruit?
- Nie.
- Jak pomarańcza?
- Nie.
- Mo┼╝e jak jajko?
- Tak, tak, sadzone.

Idzie facet ulic─ů patrzy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi facet do burdelu....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Czy pan wie, ┼╝e pa┼äsk─ů...

- Czy pan wie, ┼╝e pa┼äsk─ů ┼╝on─Ö napad┼é dzi┼Ť jaki┼Ť bandyta?
- Co pan powie? A dok─ůd go odwie┼║li - do szpitala czy do kostnicy?

Idzie pewien Arab z ┼╝on─ů...

Idzie pewien Arab z ┼╝on─ů po pustyni, m─ů┼╝ oczywi┼Ťcie siedzi na wielb┼é─ůdzie, a ┼╝ona d┼║wiga za nim tobo┼éy. Maszeruj─ů tak dobre 2 tygodnie i w pewnej chwili m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- ┼╗ono ty moja, id┼║ do domu i przynie┼Ť mi linijk─Ö i o┼é├│wek.
- Ale┼╝ m─Ö┼╝u... Po co ci to? Do domu jest 2 tygodnie drogi.
- Nie dyskutuj ze mn─ů. Id┼║ do domu po to, o co prosi┼éem.
Żona posłusznie powędrowała do domu, a po 4 tygodniach w końcu dotarła do męża i mówi:
- Tu masz, m─Ö┼╝u m├│j, o┼é├│wek i linijk─Ö, o kt├│re mnie prosi┼ée┼Ť.
- Dobrze, a teraz, ┼╝ono moja, narysuj mi na plecach szachownic─Ö.
- Szachownic─Ö? Ale po co?
- Nie dyskutuj, tylko rysuj.
┼╗ona zn├│w pos┼éusznie narysowa┼éa na jego plecach szachownic─Ö i m─ů┼╝ ponownie powiedzia┼é:
- Bardzo dobrze. A teraz podrap mnie w B7.

J├│zek w barze m├│wi do...

J├│zek w barze m├│wi do kumpla:
- Wiesz, moja żona ma dzisiaj urodziny, i nie mam pomysłu na prezent dla niej...
Kumpel m├│wi:
- Mam pomysł, napisz jej certyfikat że jak chce to może mieć dwie godziny najlepszego seksu jaki tylko sobie zamarzy, wszystkie życzenia w łóżku spełnione. Podpisz i wręcz jej wieczorem!
Na drugi dzie┼ä spotykaj─ů si─Ö w barze, J├│zek co┼Ť niesw├│j.
- Wiesz, wr─Öczy┼éem ┼╝onie ten certyfikat, a ona u┼Ťciska┼éa mnie i wybieg┼éa z domu z okrzykiem: Wracam za dwie godziny!!

Kowalski przychodzi do...

Kowalski przychodzi do Jasi┼äskiego i widzi, ┼╝e tamten przewi─ůzuje si─Ö w pasie sznurem.
- co pan robi panie Jasiński ?
- Chce si─Ö powiesi─ç.
- To zawi─ů┼╝ pan sobie sznur na szyj─Ö.
- Próbowałem, ale nic z tego, duszę się.