- Co mi dasz w prezencie...

- Co mi dasz w prezencie na urodziny?
- B臋d臋 si臋 z tob膮 kocha艂!
- A jak si臋 nie zgodz臋?
- To zostaniesz bez prezentu...

Wraca zm臋czony m膮偶 z...

Wraca zm臋czony m膮偶 z pracy. 呕ona pyta:
- Zrobi膰 Ci kotlety?
- Zr贸b.
- Ale mi臋sa nie mam...
- To nie r贸b.
- Co?! Nie smakuje Ci jak gotuj臋?!

Jurek skarbie...

Jurek skarbie
Nie spalam spokojnie, od kiedy zerwa艂am nasze zar臋czyny.
To by艂 b艂膮d, teraz zdaje sobie z tego spraw臋.
Czy umia艂by艣 wybaczy膰 i zapomnie膰?
By艂am taka g艂upia, 偶e nie wiedzia艂am ze to Ty jeste艣 mi przeznaczony.
Kocham Ci臋 z ca艂ego serca
Ania
p.s. gratulacje z okazji trafienia sz贸stki w totku.

M艂odzi ma艂偶onkowie zasiadaj膮...

M艂odzi ma艂偶onkowie zasiadaj膮 do pierwszego domowego obiadu.
- Dziwny smak ma to faszerowane kurcz臋 - m贸wi m膮偶. - Co da艂a艣 do 艣rodka?
- Ale偶 nic, kochanie, przecie偶 tam ju偶 wcale nie by艂o miejsca.

Dwaj biznesmeni przypadkowo...

Dwaj biznesmeni przypadkowo spotykaj膮 si臋 nad brzegiem morza. Mocz膮c nogi, rozmawiaj膮 coraz bardziej poufale.
- Widzisz t臋 brunetk臋 tam pod parasolem? - pyta w pewnym momencie pierwszy. To moja 偶ona. A ta druga obok to moja kochanka!
- Stary! - m贸wi drugi. U mnie - odwrotnie!

Podczas d艂u偶szej podr贸偶y...

Podczas d艂u偶szej podr贸偶y samochodem, para staruszk贸w zatrzymuje si臋 w przydro偶nej restauracji na obiad. Po zjedzeniu, ma艂偶e艅stwo wychodzi z restauracji, wsiada do samochodu i jedzie dalej. Po kilkunastu minutach jazdy, kobieta zdaje sobie spraw臋 z faktu, i偶 na stoliku w tej偶e knajpie zostawi艂a by艂a swoje okulary. Przez wspomniane kilkana艣cie minut uda艂o si臋 jednak wiekowej parce ujecha膰 艂adnych par臋 kilometr贸w. Co gorsza, musieli ujecha膰 kolejnych kilka, by znale藕膰 miejsce do zawr贸cenia. Przez ca艂膮 drog臋 powrotn膮, w艣ciek艂y m膮偶-staruszek nie daje spokoju swojej 偶onie. W艣cieka si臋 na ni膮, wypomina, wyzywa od sklerotycznych staruch itd. I tak przez ca艂膮 drog臋 powrotn膮 do restauracji. Dopiero dotarcie na parking przed knajp膮 przynosi ulg臋 uszom biednej staruszki i gard艂u jej ma艂偶onka. Kiedy kobieta wysiada z samochodu, m膮偶 wo艂a za ni膮:
- Duszko, jak ju偶 b臋dziesz w 艣rodku, we藕 od razu m贸j kapelusz.

W s膮dzie:...

W s膮dzie:
- Dlaczego pow贸d chce si臋 rozwie艣膰?
- Wysoki s膮dzie. Pozna艂em j膮, o艣wiadczy艂em si臋, a potem by艂 艣lub. Urodzi艂 si臋 syn, ochrzcili艣my go. Dosta艂em awans, mieszkanie, potem syn do przedszkola poszed艂. Ja dosta艂em podwy偶k臋, kupi艂em samoch贸d, przeprowadzili艣my si臋...
- To ja widz臋, 偶e stanowicie pa艅stwo wyj膮tkowo udane stad艂o.
- Wysoki s膮dzie, ale ostatnio nie by艂o jako艣 wi臋kszej okazji i wreszcie spojrza艂em na moj膮 偶on臋 na trze藕wo...

- Wyst膮pi臋 do s膮du o...

- Wyst膮pi臋 do s膮du o rozw贸d. Moja 偶ona nie rozmawia ze mn膮 ju偶 sze艣膰 miesi臋cy!
- Opami臋taj si臋 ch艂opie! Gdzie ty znajdziesz tak膮 drug膮 偶on臋?

呕ona wr贸ci艂a z pracy...

呕ona wr贸ci艂a z pracy i odkry艂a, 偶e na lustrze w 艂azience jest napis szmink膮 ''Pozdrowienia dla 偶ony od Mariny!''. Wo艂a m臋偶a i pyta:
- Sierio偶a, kto to taki ta ''Marina''?!
M膮偶 patrzy na napis:
- Taka suka, wredna suka...

Dwoje kochank贸w le偶y...

Dwoje kochank贸w le偶y w 艂贸偶ku, gdy nagle dzwoni telefon. Ona odbiera.
- Kto dzwoni艂? - pyta on.
- M贸j m膮偶.
- I co m贸wi艂?
- 呕e sp贸藕ni si臋 do domu, bo gra z tob膮 w bryd偶a.