- Co mi dasz w prezencie...

- Co mi dasz w prezencie na urodziny?
- B臋d臋 si臋 z tob膮 kocha艂!
- A jak si臋 nie zgodz臋?
- To zostaniesz bez prezentu...

M膮偶 telefonuje z polowania...

M膮偶 telefonuje z polowania do domu:
- Kochanie, b臋d臋 za dwie godziny w domu.
- A jak tam 艂owy?
- Przez miesi膮c nie b臋dziemy kupowa膰 mi臋sa.
- A co upolowa艂e艣? Jelenia?
- Nie.
- Dzika?
- Przepi艂em ca艂膮 pensj臋...

Do taks贸wki w Londynie...

Do taks贸wki w Londynie wsiada sk艂贸cona para Polak贸w. Nie odzywaj膮 si臋.
Taks贸wkarz pr贸buje zagai膰 rozmow臋. Angielski zna tylko m臋偶czyzna.
T: Where are you from? - pyta faceta
M: I'm from Warsaw.
T: Oh - I know this city, I have been there last year. Wonderful city, beautiful girls. I have had there the best sex in my life! :-).
K: Co si臋 pyta艂?
M: Pyta艂 sk膮d jestem. M贸wi, 偶e by艂 w Warszawie i mu si臋 bardzo
podoba艂o:-)
T: Where is she from?
M: She's from Cracow.
T: Oh - I know this city, too. I have had the worst sex in my life
there! :-(((( Terrible :-((((((((
K: Co m贸wi艂?
M: Powiedzia艂, 偶e sk膮d艣 Ci臋 zna ;-)))

呕ona zrozpaczona siedzi...

呕ona zrozpaczona siedzi nad 艂o偶em ci臋偶ko chorego m臋偶a.
- Um贸wmy si臋, 偶e jak umrzesz, to dasz zna膰, jak to tam jest w tych za艣wiatach.
- Dobrze - odpowiada m膮偶 i umiera.
Mija par臋 tygodni, wdowa siedzi sama w pokoju i nagle s艂yszy dziwne d藕wi臋ki.
- Czy to ty, m贸j m臋偶u?
- Tak, to ja - odpowiada g艂os.
- No to m贸w, jak to tam jest...
- No, nic nadzwyczajnego... Wstaj臋 rano i si臋 kocham, tak do 艣niadania...
- Do 艣niadania? A co na 艣niadanie?
- Na 艣niadanie sa艂ata. Potem zn贸w si臋 kocham, tak do obiadu...
- Do obiadu si臋 kochasz? A co na obiad?
- No, na obiad sa艂ata. A potem znowu si臋 kocham, tak do kolacji, na kolacj臋 znowu sa艂ata, a potem zn贸w si臋 kocham, a jak si臋 zm臋cz臋, to id臋 spa膰. A na drugi dzie艅 to samo...
- Powiedz mi, kochanie, czemu wy si臋 tam tak kochacie w tym niebie?
- W niebie? Jakim niebie? Ja jestem kr贸likiem w Australii.

M膮偶 wraca z delegacji...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Podpity Wiesiu w艣lizguje...

Podpity Wiesiu w艣lizguje si臋 do domu nad ranem, a w progu wita go 偶ona tradycyjnym:
- Znowu pi艂e艣 bydlaku...
- Nie pi艂em Mary藕ka! Nidz a nidz! Je藕li k艂ami臋, niech mnie loz pokarze!
- Ty ci膮gle pijesz, to nic nie wiesz: mojej mamusi dzi艣 w nocy spali艂o si臋 mieszkanie, wi臋c przeprowadza si臋 do nas...

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla 偶ony. Nast臋pnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr贸ci膰.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda膰 te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si臋 owszem mieszcz膮, ale raj ju偶 nie wejdzie...

Ogl膮danie telewizji...

Ogl膮danie telewizji

呕ona ogl膮da w telewizji program o gotowaniu.
M膮偶 z przek膮sem:
- Nie pomo偶e Ci. I tak nie umiesz gotowa膰.
呕ona nie odrywaj膮c wzroku od ekranu:
- I to m贸wi ten, co ci膮gle ogl膮da pornosy.

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Rozmawia dw贸ch kumpli:
- Wiesz co? Chyba rozwiod臋 si臋 z 偶on膮. Zrobi艂a si臋 strasznie marudna. Od kilku miesi臋cy zanudza mnie o to samo.
- A czego chce?
- 呕ebym rozebra艂 choink臋 i wyni贸s艂 j膮 na 艣mietnik.

- Jest po prostu za gor膮co,...

- Jest po prostu za gor膮co, 偶eby w艂o偶y膰 ubranie - powiedzia艂 m膮偶 wychodz膮c spod prysznica. - Jak s膮dzisz, kochanie, co powiedzieliby s膮siedzi, gdybym w takim stanie wyszed艂 strzyc trawnik?
- Prawdopodobnie, 偶e wysz艂am za ciebie dla pieni臋dzy - odpowiedzia艂a 偶ona.