emu
psy
syn

Cudowna Kawo,...

Cudowna Kawo,
Kocham Ci臋 i nigdy nie zapomn臋 tego, co dzielimy ze sob膮 ka偶dego ranka. Niestety, 偶ycie jest nieub艂agane i okrutne i dzisiaj musz臋 rzuci膰 ci臋 dla kogo艣 innego...
Nie wiem, czy powinienem Ci to m贸wi膰, ale ona ma na imi臋 W贸dka i moje uczucia do niej s膮 po prostu zbyt silne.
Wr贸c臋 jutro b艂aga膰 Ci臋 o przebaczenie. Mam nadziej臋, 偶e przyjmiesz mnie z powrotem.
Kocham ci臋.
Ja.

W Polsce odbywaj膮 si臋...

W Polsce odbywaj膮 si臋 igrzyska olimpijskie. Ceremonia otwarcia - naturalnie z udzia艂em prezydenta. Podchodzi do mikrofonu i m贸wi:
- Oooo, ooo...o...
Kt贸ry艣 ze stoj膮cych z ty艂u doradc贸w podbiega do niego i zdenerwowany szepce:
- Panie prezydencie, to s膮 k贸艂ka olimpijskie, tekst jest ni偶ej!

Dzisiaj jecha艂em poci膮giem...

Dzisiaj jecha艂em poci膮giem i w pewnym momencie wsiad艂 do niego m臋偶czyzna w kominiarce. "O ku**a, terrorysta" - pomy艣la艂em. Po chwili jednak zdj膮艂 kominiark臋 i okaza艂o si臋 偶e by艂 po prostu rudy.

W pubie siedz膮: Schmitt,...

W pubie siedz膮: Schmitt, Jussilainen i Ma艂ysz.
Martin m贸wi: - Wiecie co, mia艂em kiedy艣 taki przypadek. Poszed艂em do kina na ,,101 dalmaty艅czyk贸w'', a na drugi dzie艅 skoczy艂em na 艣redniej skoczni 101 metr贸w
i wygra艂em.
Na to Jussilainen:
- A ja kiedy艣 czyta艂em ksi膮偶k臋 ,,150 sposob贸w na stres''. Na drugi dzie艅 skoczy艂em 150 metr贸w na du偶ej skoczni i te偶 wygra艂em!
W tym momencie Ma艂ysz zrywa si臋 jak oparzony, biegnie do wyj艣cia
i krzyczy:
- Trzeba odwo艂a膰 zawody! Jutro skaczemy na ,,mamucie'', a ja wczoraj przeczyta艂em ,,20 000 mil podmorskiej 偶eglugi''!

Wpada facet do burdelu...

Wpada facet do burdelu i patrzy na menu, z nowych propozycji jest tylko "numer po hiszpa艅sku". Zamawia go i idzie do wskazanego pokoiku. Oczekuj膮ca go dama przyst臋puje z wielka wpraw膮 do akcji. Po wszystkim go艣膰 ubiera si臋 i m贸wi:
- Wiesz, by艂o fajnie, ale ca艂kiem normalnie, a ja zap艂aci艂em za "numer po hiszpa艅sku".
Na to dama:
- Ehh, znowu zapomnia艂am... Oleeee!

Przychodzi kobieta do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Odprowadza ch艂opak swoj膮...

Odprowadza ch艂opak swoj膮 now膮 dziewczyn臋 do domu po randce. Przed blokiem dziewczyna patrzy w ciemne okna swojego mieszkania i m贸wi:
- Starych chyba nie ma w domu, mo偶e wejdziesz na chwil臋?
- Nie - odpowiada ch艂opak - jeszcze chyba za ma艂o si臋 znamy.
" No, w ko艅cu pozna艂am porz膮dnego go艣cia " - pomy艣la艂a dziewczyna
" Ku**a, czego ja dzisiaj n贸g nie umy艂em " - pomy艣la艂 ch艂opak

Wygl膮da d偶d偶ownica z...

Wygl膮da d偶d偶ownica z ziemi, a tu obok druga.
-Dzie艅 dobry!
-Co "dzie艅 dobry"?! W艂asnej d*upy nie poznajesz?!

Kowalski jak zwykle przyszed艂...

Kowalski jak zwykle przyszed艂 sp贸藕niony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- By艂 pan w wojsku, Kowalski?
- By艂em.
- I co tam panu m贸wi艂 sier偶ant jak si臋 pan sp贸藕nia艂?!
- Nic szczeg贸lnego... "Dzie艅 dobry, panie majorze"...