#it
emu
psy
syn

Czasami lepiej milcze─ç...

Czasami lepiej milcze─ç i sprawi─ç wra┼╝enie idioty, ni┼╝ si─Ö odezwa─ç i rozwia─ç wszelkie w─ůtpliwo┼Ťci.

Szef krzyczy na pracownika:...

Szef krzyczy na pracownika:
- Spa─ç to pan mo┼╝e u siebie w domu a nie w firmie!
- Dzi─Öki szefie, ju┼╝ si─Ö zbieram.

Szpital, oddział położniczy......

Szpital, oddział położniczy...
Trzy kobiety (murzynka, wrocławianka, warszawianka) urodziły synów, niestety pielęgniarki były roztargnione i pomyliły dzieci.
Jako ze matki nie doszły jeszcze do siebie postanowiono aby to ojcowie rozpoznali swoich synów.
Przychodzi wrocławianin, lekarz się pyta:
- "Kt├│ry jest pana syn?"
Na to ojciec wskazuje na murzyna. Lekarz zw─ůtpi┼é i pyta si─Ö:
- "Czy jest pan pewien?"
Na to Wrocławianin:
- "Tak, nie będę ryzykował Warszawiaka"

Przychodzi facet do lekarza:...

Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, jestem bezpłodny.
- Ale┼╝ sk─ůd takie wnioski? Robi┼é pan badania?
- Nie, ale u mnie i pradziadek był bezpłodny i dziadek był bezpłodny i ojciec też jest bezpłodny.
- Ale┼╝ to niemo┼╝liwe!
- S─ůsiedzi, kt├│rzy mieszkaj─ů obok nas od pokole┼ä, m├│wi─ů, ┼╝e to mo┼╝liwe...

Mężczyzna kłamie dwa...

M─Ö┼╝czyzna k┼éamie dwa razy w ┼╝yciu. M├│wi─ůc:

- B─Öd─Ö ci─Ö kocha┼é a┼╝ do ┼Ťmierci.
- Zo┼Ťka, Zo┼Ťka. Jak b─Öd─Ö dochodzi┼é, to ci powiem!

W zimowy wiecz├│r gajowy...

W zimowy wiecz├│r gajowy z┼éapa┼é w lesie z┼éodzieja, kt├│ry krad┼é ┼Ťci─Öte drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie gajowy, ja tylko zbieram pasz─Ö dla kr├│lik├│w!
- Chcesz mi wm├│wi─ç draniu, ┼╝e kr├│liki jedz─ů drewno?
- Je┼Ťli nie b─Öd─ů chcia┼éy je┼Ť─ç, to napal─Ö nim w piecu...

Ludzie, kt├│rzy trac─ů...

Ludzie, kt├│rzy trac─ů czas czekaj─ůc, a┼╝ zaistniej─ů najbardziej sprzyjaj─ůce warunki, nigdy nic nie zdzia┼éaj─ů. Najlepszy czas na dzia┼éanie jest teraz!

~ Mark Fisher

Rozmawiaj─ů dwaj wi─Ö┼║niowie....

Rozmawiaj─ů dwaj wi─Ö┼║niowie. Nowoprzyby┼éy pyta:
- Za co kiblujesz?
- Rozb├│j i kradzie┼╝e. A ty?
- Noo... nie wiem. Jak b─Ödziesz wiedzia┼é, to nie za┼Ťniesz.
- Takie okropne i straszne? Nie b├│j nic! Ja jestem twardziel! Kumple z celi nie maj─ů przed sob─ů takich tajemnic. Gadaj!
- Posadzili mnie za gwa┼éty na ┼Ťpi─ůcych m─Ö┼╝czyznach.