#it
emu
psy
syn

Czekolada robiona jest...

Czekolada robiona jest z kakaowca.
Kakaowiec to drzewo.
Drzewo to ro艣lina.
A wi臋c czekolada liczy si臋 jako sa艂atka!

Dlaczego blondynka przechodzi...

Dlaczego blondynka przechodzi obok pas贸w,a nie a pasach?
A 偶eby zebra b贸lu nie czu艂a...

F膮fara pyta s膮siada: ...

F膮fara pyta s膮siada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju w臋dkarza?
- Dla zmylenia zaj臋cy. B臋d膮 my艣la艂y, 偶e id臋 na ryby!

Jest konkurs kto najd艂u偶ej...

Jest konkurs kto najd艂u偶ej wytrzyma pod wod膮.
Zg艂osi艂o si臋 trzech m臋偶czyzn.
M贸wi pierwszy:
- Eeee... ja to wytrzymam ponad godzin臋.
Drugi na to:
- A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
Na to trzeci:
- A ja to d艂u偶ej ni偶 minut臋 to se nie posiedz臋, bo si臋 dla jaj zg艂osi艂em.
Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wyp艂yn膮艂 po 5 minutach.
Komisja pyta:
- A co to si臋 sta艂o, m贸wi艂 pan, 偶e godzin臋 wytrzyma?
- A daj pan spok贸j z wprawy wyszed艂em.
Drugi zawodnik wyp艂yn膮艂 po 30 min.
- Co si臋 sta艂o? W panu ca艂a nadzieja by艂a zawodowy nurek i co?
- A daj pan spok贸j. Przeceni艂em swoje mo偶liwo艣ci.
Trzeci najbardziej s艂aby zawodnik jak wskoczy艂 tak mija godzina, dwie wyp艂ywa po trzech godzinach.
Komisja w szoku.
- Jak pan to zrobi艂??
- k***a nie wiem, musia艂em o co艣 gaciami zahaczy膰!

B臋dziesz ze mn膮 chodzi膰...

B臋dziesz ze mn膮 chodzi膰 pyta nie艣mia艂o ch艂opak dziewczyn臋 - a, co sam si臋 boisz?
- odpowiada

M贸wi brzydki do 艂adnego:...

M贸wi brzydki do 艂adnego:
- dlaczego dziewczyny na ciebie lec膮, a na mnie nie?
M贸wi 艂adny:
- wsa膰 sobie kartofel w gacie i przejd藕 si臋 po pla偶y.
Nast臋pnego dnia brzydki spotyka 艂adnego i m贸wi, 偶e nic to mu nie pomog艂o i 偶e dziewczyny jeszcze bardziej si臋 z niego 艣miej膮.
艁adny si臋 pyta:
- a gdzie go w艂o偶y艂e艣 z przodu czy z ty艂u?.......

Siedzi wrona na ga艂臋zi...

Siedzi wrona na ga艂臋zi i m贸wi:
-lewe skrzyd艂o czarne, prawe skrzyd艂o czarne. Kurcze wygl膮dam jak Batman!

Dlaczego Trabanty maj膮...

Dlaczego Trabanty maj膮 zainstalowan膮 podgrzewan膮 tyln膮 szyb臋?
- 呕eby r臋ce nie marz艂y podczas pchania.

M臋偶czyzna wchodzi wieczorem...

M臋偶czyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedz膮c膮 przy barze atrakcyjna kobiet臋. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, 艣licznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wsz臋dzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dyma膰 kogo si臋 da. Od kiedy sko艅czy艂am nauki, nie robi臋 nic innego.
Na to on:
- Co艣 podobnego! Ja te偶 jestem prawnikiem. A pani mecenas to w kt贸rej kancelarii pracuje?