#it
emu
hit
psy
syn

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si臋, na piwie by opi膰 narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si臋 ciesz膮 i 艣wi臋tuj膮 tylko 艣wie偶o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodzi艂 ci si臋 syn, to przecie偶 wspaniale - m贸wi jeden z koleg贸w.
- No wiem, ale jeszcze musz臋 o tym 偶onie powiedzie膰.

Na werandzie siedz膮 sobie...

Na werandzie siedz膮 sobie w bujanych fotelach dziadek z babci膮.
Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w 艂eb tak, 偶e ten a偶 spada z werandy prosto w krzaki
Dziadek, wyczo艂guj膮c si臋, pyta ze zdumieniem:
- A to za co by艂o?!
- A za to, 偶e masz ma艂ego ptaszka
Dziadek wgramoli艂 si臋 na werand臋, usiad艂,
i po chwili nagle: 艂up!babci臋 w g艂ow臋, i tym razem ona l膮duje w krzakach.
- Hej! A to za co?! - pyta zaskoczona babcia
- A za to, 偶e wiesz, 偶e s膮 w r贸偶nych rozmiarach...

Syn pyta ojca:...

Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, 偶e w niekt贸rych krajach Afryki m臋偶czyzna nie zna swojej
偶ony do momentu, a偶 si臋 z ni膮 o偶eni?
- To si臋 dzieje w ka偶dym kraju, synu...

Facet trafi艂 sz贸stk臋...

Facet trafi艂 sz贸stk臋 w totolotka. Wraca szcz臋艣liwy do domu. Otwiera drzwi i krzyczy od progu:
- Kochanie jeste艣my bogaci
Patrzy na 偶on臋 a ona siedzi na kanapie i p艂acze
- Co si臋 sta艂o - pyta zdziwiony
- Mamusia umar艂a...
Facet z u艣miechem na ustach:
- KUMULACJA - krzyczy facet.

Ecik jest w 艂贸偶ku z 偶on膮...

Ecik jest w 艂贸偶ku z 偶on膮 Masztalskiego. A tu nagle s艂ycha膰 klucz w zamku.
- O cholera, to m贸j m膮偶! - krzyczy Masztalska.
Ecik wyskakuje go艂y z 艂贸偶ka i rzuca si臋 po ubrania. Nie zd膮偶y艂 si臋 ubra膰, bo nagle do pokoju wszed艂 Masztalski. Widz膮c go艂ego Ecika m贸wi:
- Ecik, ja ciebie uwa偶a艂em za kumpla. A ty z moja 偶on膮... Teraz to ci臋 k..a zabije!!! Masztalski si臋ga po siekier臋. Ecik ucieka na balkon. Ecik patrzy w d贸艂, a tam 10 pi臋ter do ziemi! Co robi膰?!Nagle jaki艣 tajemniczy glos z nieba m贸wi:
- Ecik! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok si臋 zawali a ty spadniesz na d贸艂 bez szwanku!!!Ecik napr臋偶y艂 si臋 i pierdn膮艂 na maxa. Faktycznie blok si臋 zacz膮艂 rozlatywa膰.Ecik spada w d贸艂... Nagle Ecik czuje, 偶e kto艣 go za ramie szarpie.
- Ecik! Ecik! Nie do艣膰, 偶e spicie na 偶ebraniu to jeszcze mi tu pierdzicie!!!

Pewnej nocy 偶ona zauwa偶y艂a...

Pewnej nocy 偶ona zauwa偶y艂a swojego m臋偶a przy ko艂ysce ich nowo narodzonego dziecka. W ciszy obserwowa艂a m臋偶a. Kiedy patrzy艂 na 艣pi膮ce male艅stwo, zauwa偶y艂a na jego twarzy mieszank臋 emocji: niewiar臋, w膮tpliwo艣膰, rozkosz, zdziwienie. Wzruszona podesz艂a do m臋偶a i przytuli艂a si臋 do jego plec贸w, obejmuj膮c go ramionami.
-Dam grosik za twoje my艣li - szepn臋艂a mu do ucha.
-To niesamowite! - odpowiada m膮偶 - Po prostu nie mog臋 sobie wyobrazi膰, jak oni robi膮 takie ko艂yski tylko za 29,99 z艂!

M艂ode ma艂偶e艅stwo zaraz...

M艂ode ma艂偶e艅stwo zaraz po 艣lubie wyruszy艂o w podr贸偶 po艣lubn膮. Po powrocie
ojciec m艂odego pyta:
- Synu opowiadaj jak tam by艂o.
Syn odpowiada:
- Tato przer膮bane. To ju偶 chyba koniec.
Ojciec zdziwiony:
Jak to koniec?! Co si臋 sta艂o?!
- No widzisz ojciec to by艂o tak. Jak to m艂oda para w pierwsz膮 noc mieli艣my
sex no i jak by艂o ju偶 po wszystkim to ja tak z przyzwyczajenia po艂o偶y艂em
dwie st贸wy na stoliku.
- No to rzeczywi艣cie synu jest przer膮bane.
- Ale to jeszcze nie wszystko. Ona mi pi臋膰 dych wyda艂a.

CIA zatrudnia zab贸jc臋. ...

CIA zatrudnia zab贸jc臋.
Jest trzech kandydat贸w: dw贸ch facet贸w i kobieta.
Zanim dostan膮 swoje pierwsze zadanie musz膮 zosta膰 sprawdzeni, czy s膮 gotowi na wszystko.
Pierwszy facet dostaje do r臋ki pistolet i ma wej艣膰 do pokoju, w kt贸rym jest jego 偶ona i j膮 zabi膰, ale odmawia - nie nadaje si臋 na zab贸jc臋.
Drugi facet dostaje takie samo zadanie.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mog臋 zabi膰 w艂asnej 偶ony, nigdy tego nie zrobi臋.
Wreszcie przychodzi kolej na kobiet臋.
Ona ma zabi膰 swojego m臋偶a.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, s艂ycha膰 strza艂, potem drugi, potem jeszcze jeden - ca艂y magazynek wystrzelany, potem jakie艣 krzyki i ha艂as.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i m贸wi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedzia艂, ze w pistolecie s膮 艣lepe naboje? Musia艂am go zat艂uc krzes艂em!

My艣liwy oddaje strza艂. ...

My艣liwy oddaje strza艂.
- Id藕, sprawd藕 co to za zwierz臋 - m贸wi do kolesia od nagonki.
Go艣ciu idzie, patrzy i wraca:
- W dowodzie ma "Klemens Wi艣niak".

Przychodzi m膮偶 do domu...

Przychodzi m膮偶 do domu p贸藕n膮 por膮.
呕ona:
- Dlaczego wracasz tak p贸藕no?
M膮偶:
- Korek by艂.
呕ona:
- Jaki korek, oszu艣cie! W nocy korek?
M膮偶:
- Nie mogli艣my go wyci膮gn膮膰...