#it
emu
psy
syn

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si─Ö, na piwie by opi─ç narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si─Ö ciesz─ů i ┼Ťwi─Ötuj─ů tylko ┼Ťwie┼╝o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze musz─Ö o tym ┼╝onie powiedzie─ç.

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, ty dzisiaj jeste┼Ť jaki┼Ť inny. Masz jakie┼Ť zmartwienie?
- Tak, mam.
- Czy nie chcesz ze mn─ů o tym porozmawia─ç?
- Nie, nie chc─Ö. To jest moja sprawa.
- Ależ skarbie, przecież się kochamy. U nas nie ma słowa JA i nie ma słowa TY. Jest tylko słowo MY, więc powiedz proszę jakie mamy zmartwienie?
- No dobrze. A wi─Öc otrzymali┼Ťmy dzisiaj list od jakiej┼Ť pani adwokat, kt├│ry nas informuje, ┼╝e zostali┼Ťmy ojcem i musimy p┼éaci─ç alimenty.

Go┼Ťciu po zakrapianym...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M┼éody m─ů┼╝ wraca do domu...

M┼éody m─ů┼╝ wraca do domu z pracy, patrzy, a jego ┼╝ona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuj─Ö si─Ö okropnie - m├│wi do niego - Prasowa┼éam tw├│j garnitur i wypali┼éam wielk─ů dziur─Ö na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj si─Ö tym - pociesza j─ů m─ů┼╝ - Pami─Ötasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szcz─Ö┼Ťcie! - m├│wi ┼╝ona wycieraj─ůc ┼ézy - Dzi─Öki temu mog┼éam naszy─ç ┼éat─Ö.

Jest p├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W noc po┼Ťlubn─ů m┼éode...

W noc po┼Ťlubn─ů m┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo rozbiera si─Ö przed p├│j┼Ťciem spa─ç. Nagle m─Ö┼╝czyzna podaje ┼╝onie swoje spodnie, m├│wi─ůc:
- Załóż je, kochanie.
┼╗ona przymierza spodnie, ale oczywi┼Ťcie w pasie wesz┼éyby dwie takie jak ona, wi─Öc zrezygnowana m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Nie mog─Ö nosi─ç twoich spodni!
M─ů┼╝ na to:
- Dok┼éadnie rybko, w tym domu to ja nosz─Ö spodnie i jestem m─Ö┼╝czyzn─ů, wi─Öc b─Öd─Ö o wszystkim decydowa┼é. Jasne?
W tym momencie ┼╝ona ┼Ťci─ůga swoje sk─ůpe stringi i podaje je m─Ö┼╝owi m├│wi─ůc:
- A teraz Ty kochanie... przymierz prosz─Ö.
M─ů┼╝ wci─ůga stringi, ale idzie mu to opornie i stringi zatrzymuj─ů si─Ö w po┼éowie ud.
- Och skarbie... - m├│wi - ... nie wejd─Ö do twoich majtek.
- C├│┼╝... - ┼╝ona na to - ...i niech tak zostanie, dop├│ki nie zmienisz zdania co do spodni.

M─ů┼╝ i ┼╝ona siedz─ů na...

M─ů┼╝ i ┼╝ona siedz─ů na kanapie i m─ů┼╝ m├│wi:
- Ile razy mnie zdradzi┼éa┼Ť?
┼╗ona milczy.
- No powiedz?
Nadal milczy.
- No ile?
W końcu żona mówi:
- Tyle razy ci m├│wi┼éam ┼╝eby┼Ť mi nie przeszkadza┼é jak licz─Ö.

pewien facet po ci─Ö┼╝kiej...

pewien facet po ci─Ö┼╝kiej imprezie budzi si─Ö rano w domu,
idzie do łazienki totalnie skacowany,patrzy w lustro i zaczyna mówić po cichu sam do siebie:
-Leon...,dłuższa przerwa
-Zenek...
-Marian...
-Kuba...
po chwili słyszy głos z pokoju
-Krzysiek ja muszę do łazienki!
patrzy na swoje odbicie i m├│wi
- a no tak Krzysiek Smile

Panna m┼éoda i jej m─ů┼╝....

Panna m┼éoda i jej m─ů┼╝. Noc po┼Ťlubna, le┼╝─ů w ┼é├│┼╝eczku. Atmosfera cud mi├│d.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewic─ů. Nie mam zielonego poj─Öcia o tym seksze, seksie, czy jak mu tam. Mo┼╝esz mi to najpierw jako┼Ť tak po ludzku wyt┼éumaczy─ç?
- Oczywi┼Ťcie dziubeczku moj kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz mi─Ödzy nogami to wi─Özienie, a to co ja mam mi─Ödzy nogami to wi─Özien. To co robimy:
Wsadzamy wi─Öznia do wi─Özienia.
I tak kochali si─Ö po raz pierwszy. M─ů┼╝ z b┼éogim u┼Ťmiechem na twarzy pad┼é na poduch─Ö, ┼╝ona zachwycona ca┼éymi igraszkami m├│wi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztowa─ç kolejny raz.
Spr├│bowali tego w innych pozycjach itd itd. M─ů┼╝ po ktorym┼Ť tam razie pada na poduch─Ö, si─Öga po papierosa, nagle s┼éyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to m─ů┼╝ resztk─ů si┼é krzyczy:
- Przecież on nie dostał k***a dożywocia!

Młode małżeństwo w hotelu:...

Młode małżeństwo w hotelu:
- Pok├│j na dob─Ö - m├│wi m┼éody m─ů┼╝.
- Ma pani szcz─Ö┼Ťcie - mruga portier do ┼╝ony, zwykle bierze pok├│j na godzin─Ö.