- Dlaczego chce si臋 pan...

- Dlaczego chce si臋 pan rozwie艣膰 z ma艂偶onk膮?
- Wi臋c, wysoki s膮dzie, pozna艂em j膮, o艣wiadczy艂em si臋, potem by艂 艣lub, syn nam si臋 urodzi艂, ochrzcili艣my, potem jako艣 urodziny by艂y moje, potem te艣ciowa mi zmar艂a, potem lepsz膮 prac臋 dosta艂em, potem 偶e艣my mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszed艂, dosta艂em awans, podwy偶k臋, kupi艂em samoch贸d, przeprowadzili艣my si臋 znowu, dziecko do pierwszej komunii posz艂o...
- No, to wygl膮da na wyj膮tkowo udane po偶ycie ma艂偶e艅skie, sk膮d wniosek o rozw贸d?
- No bo, wysoki s膮dzie, ostatnio jako艣 偶adnej okazji wi臋kszej nie by艂o i ma艂偶onk臋 偶em na trze藕wo zobaczy艂...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂k...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂ki.
- Czego jeste艣 taka z艂a? My艣la艂am, 偶e dzi艣 rano byli艣cie z m臋偶em na relaksuj膮cym wypadzie na ryby... - m贸wi pierwsza.
- Tak, ale wszystko posz艂o 藕le. Najpierw powiedzia艂, 偶e m贸wi臋 tak g艂o艣no, 偶e wystrasz臋 ryby, p贸藕niej, 偶e wybieram z艂膮 przyn臋t臋, na koniec, 偶e za szybko kr臋c臋 ko艂owrotkiem - odpowiada druga.
- A najgorsze by艂o to, 偶e z艂owi艂am najwi臋ksz膮 ryb臋!

- Gdzie 艣pi膮 wasi rodzice?...

- Gdzie 艣pi膮 wasi rodzice? - pyta si臋 pani dzieci w szkole
Na 艂贸偶ku m贸wi Ma艂gosia, na kanapie m贸wi Sta艣, na sofie - powiedzia艂a Nel
- A twoi Jasiu gdzie 艣pi膮?
- Moi to 艣pi膮 na linie
- Jak to na linie? No bo mama, rano m贸wi艂a do taty: "Spuszczaj si臋 szybciej, bo do roboty nie zd膮偶ysz"

Jak wygl膮da mi艂o艣膰 w...

Jak wygl膮da mi艂o艣膰 w ma艂偶e艅stwie?
- To proste: on kocha j膮 za-偶arcie, a ona jego za-wzi臋cie.

M膮偶 zwraca si臋 z wyrzutem...

M膮偶 zwraca si臋 z wyrzutem do swojej 偶ony:
-Dlaczego mi nigdy nie m贸wisz, 偶e mia艂a艣 orgazm?
-Bo kiedy go mam, to ciebie akurat nie ma - odpowiada 偶ona.

- O co tak si臋 wczoraj...

- O co tak si臋 wczoraj twoja 偶ona awanturowa艂a?
- To z powodu listu.
- Zapomnia艂e艣 wys艂a膰?
- Nie, zapomnia艂em zniszczy膰.

呕ona wraca z zakup贸w...

呕ona wraca z zakup贸w i oznajmia m臋偶owi:
- W naszej galerii by艂y 艣wietne promocje i kupi艂am co艣 co chcia艂abym dosta膰 od ciebie pod choink臋. Chcesz zobaczy膰? Albo nie niech chocia偶 dla ciebie to b臋dzie niespodzianka.

Pewne starsze ma艂偶e艅stwo...

Pewne starsze ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋 na wakacje do Teksasu.
M臋偶czyzna zawsze marzy艂, 偶eby kupi膰 sobie oryginalne buty kowbojskie.
Zatrzymali si臋 w hotelu a on od razu wybra艂 si臋 do sklepu i kupi艂 sobie par臋 but贸w.
Wraca do hotelu, staje przed 偶on膮 w nowo kupionych butach i si臋 pyta
- Kochanie widzisz co艣 nowego?
- Nic nie widz臋,zas艂aniasz mi telewizor!
M臋偶czyzna si臋 zastanowi艂 i poszed艂 do 艂azienki.
Rozebra艂 si臋 do naga i wychodzi w samych butach.
- A teraz kochanie, czy widzisz co艣 nowego?
- Wczoraj zwisa艂, dzisiaj zwisa i jutro te偶 b臋dzie zwisa艂 - nic nowego.
- Zwisa skarbie bo kupi艂em nowe buty i ca艂y czas im si臋 przygl膮da.
- Trzeba by艂o kupi膰 kapelusz, ofermo!

Do kogo piszesz ten list...

Do kogo piszesz ten list ? pyta 偶ona m臋偶a.
Czemu pytasz ?
Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzie膰!
odpowiada 偶ona.

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.