#it
emu
psy
syn

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m─Ö┼╝em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy─ç o nowych ciuchach, a on o nowej ┼╝onie.

M├│wi ┼╝ona do m─Ö┼╝a...

M├│wi ┼╝ona do m─Ö┼╝a
-Wiesz co ale ty jeste┼Ť
pierdoła, wszystoko za
co si─Ö we┼║miesz to musisz
to zepsu─ç, bo taki jeste┼Ť pierdo┼éa. Gdyby by┼é konkurs na najwi─Ökszego pierdo┼ée ┼Ťwiata zaj─ů┼é by┼Ť drugie mi─Öjsce
-Ale czemu
-Bo taki jest─Ö┼Ť pierdo┼éa

Dzisiaj podczas kolacji...

Dzisiaj podczas kolacji podchodzi do mnie moja młoda żona.
Ja jak zawsze tylko w samych gaciach przed telewizorem.
Obejmuje mnie od tyłu i łapie za "klatę" i rzecze:
-Uuuu mojemu misiaczkowi troszku się przytyło, masz już takie cycki, że za niedługo będzie trzeba stanik kupić...
Ja zonk! Ale ze stoickim spokojem odpowiadam:
-Tak masz racj─Ö! Bo wszystkie twoje s─ů za ma┼ée...

- Kochanie, wyczy┼Ťci┼éa┼Ť...

- Kochanie, wyczy┼Ťci┼éa┼Ť mi p┼éaszcz?
- Taak
- A garnitur?
- Taak
- A buty?
- Cooooo, to one te┼╝ maja kieszenie?

Syn rozmawia z matk─ů...

Syn rozmawia z matk─ů na temat kandydatki na ┼╝on─Ö:
- Mamo jak znale┼║─ç t─ů jedyn─ů?
- S┼éuchaj synu... zr├│b tak - we┼║ dziewczyn─Ö ┼Ťci─ůgnij spodnie i zapytaj sie "co to jest?" jak nie b─Ödzie wiedzia┼éa to to bedzie ta jedyna
Syn pos┼éucha┼é matki. Wzi─ů┼é pierwsz─ů dziewczyn─Ö i pyta si─Ö:
- Co to jest?
- No ch**
Zrozpaczony nie spotka┼é si─Ö z ni─ů juz wi─Öcej. P├│┼║niej tak bra┼é jedn─ů po drugiej, ale ka┼╝da dawa┼éa t─ů sam─ů odpowied┼║. A┼╝ w ko┼äcu ┼Ťci─ůga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- ptaszek - odpowiada dziewczyna.
My┼Ťli sobie to jest ta jedyna. Wzi─ů┼é j─ů pod r─Öke i si─Ö z ni─ů o┼╝eni┼é. No, ale matka doradzi┼éa mu, ┼╝e musi j─ů u┼Ťwiadomi─ç i wyt┼éumaczy─ç kilka spraw podczas nocy po┼Ťlubnej, bo jeszcze si─Ö wyg┼éupi kiedy┼Ť w towarzystwie. Zatem syn po raz kolejny pos┼éucha┼é matki. ┼Üci─ůga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- no ptaszek...
- Nie kochanie, to nie jest ptaszek. To jest ch**!!
┼╗ona zaczyna si─Ö ┼Ťmiac i m├│wi:
- To Ty ┼╝e┼Ť chyba jeszcze na oczy ch*ja nie widzia┼é!!

M─ů┼╝ i ┼╝ona ┼Ťwi─Ötuj─ů swoj─ů...

M─ů┼╝ i ┼╝ona ┼Ťwi─Ötuj─ů swoj─ů 50 rocznic─Ö ┼Ťlubu. W pewnym momencie m─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzi┼éa┼Ť?
- Prosz─Ö, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi prosz─Ö!
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- M─Ö┼╝u, czy pami─Ötasz jak 35 lat temu chcia┼ée┼Ť rozkr─Öci─ç sw├│j w┼éasny biznes i ┼╝aden bank nie chcia┼é udzieli─ç Ci kredytu? A pami─Ötasz jak sam prezes banku przyszed┼é do nas do domu pod Twoj─ů nieobecno┼Ť─ç i zatwierdzi┼é kredyt bez ┼╝adnych dodatkowych pyta┼ä?
- Och kochanie, zrobi┼éa┼Ť to dla mnie. Szanuj─Ö Ci─Ö jeszcze bardziej za to co zrobi┼éa┼Ť. Ale kiedy by┼é ten drugi raz?
- Pami─Ötasz dziesi─Ö─ç lat temu sytuacj─Ö kiedy mia┼ée┼Ť ten straszliwy atak serca i ┼╝aden z lekarzy nie chcia┼é si─Ö podj─ů─ç ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzi┼é si─Ö Ciebie operowa─ç i dzi─Öki temu do dzisiaj jeste┼Ť w tak dobrej kondycji.
- Moja najdro┼╝sza, nie mog─Ö wprost w to uwierzy─ç, ┼╝e zrobi┼éa┼Ť to dla mnie. Jestem Ci wdzi─Öczny. Ale powiedz mi jak to by┼éo tym trzecim razem.
- Czy pami─Ötasz t─Ö sytuacj─Ö kiedy kilka lat temu chcia┼ée┼Ť zosta─ç prezesem klubu golfowego i brakowa┼éo Ci 17 g┼éos├│w...

Facet niespodziewanie...

Facet niespodziewanie wraca do domu, a tam swoj─ů ┼╝on─Ö z kochankiem. Wkurzony podbiega do szuflady i wyjmuje pistolet. ┼╗ona przera┼╝ona wybiega z pokoju, a m─ů┼╝ mierzy do kochanka. W tym momencie kochanek si─Ö odzywa:
- Pos┼éuchaj, poczekaj! Uspok├│j si─Ö! Nie strzelaj! Jak mnie zabijesz - to oboje zmarnujemy sobie ┼╝ycie. Ja b─Öd─Ö martwy, a Ty p├│jdziesz siedzie─ç, mo┼╝e na ca┼ée ┼╝ycie. Obaj kochamy t─ů sam─ů kobiet─Ö, jest dla nas tak samo wa┼╝na. Mam pomys┼é! Ja te┼╝ mam bro┼ä, wi─Öc strzelimy oboje w sufit, ona przyjdzie do pokoju i przy kt├│rym ukl─Öknie, ten z ni─ů zostanie, a drugi si─Ö usunie.
Po chwili namys┼éu m─ů┼╝ si─Ö zgodzi┼é, wi─Öc oddali strza┼éy i po┼éo┼╝yli si─Ö na pod┼éodze. Po chwili do pokoju przybiega zaciekawiona ┼╝ona, patrzy na facet├│w le┼╝─ůcych na pod┼éodze i krzyczy:
- Franek! Wyłaź z szafy, bo te dwa sku...syny się pozabijały!

Żona Szkota wróciła od...

Żona Szkota wróciła od lekarza.
- Wiesz, pan doktor radził mi jak najwięcej oddychać morskim powietrzem.
- To kup sobie dorsza i postaw koło wentylatora.

My┼Ťliwy oddaje strza┼é. ...

My┼Ťliwy oddaje strza┼é.
- Id┼║, sprawd┼║ co to za zwierz─Ö - m├│wi do kolesia od nagonki.
Go┼Ťciu idzie, patrzy i wraca:
- W dowodzie ma "Klemens Wi┼Ťniak".

- Kochanie, pami─Ötasz...

- Kochanie, pami─Ötasz ┼╝e w sobot─Ö jedziemy do mojej mamy?
- Tak, ale niestety szef kaza┼é mi przyj┼Ť─ç do pracy.
- Przecie┼╝ ty masz w┼éasn─ů dzia┼éalno┼Ť─ç?
- Jako szef jestem dla siebie strasznym dupkiem.