#it
emu
psy
syn

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m─Ö┼╝em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy─ç o nowych ciuchach, a on o nowej ┼╝onie.

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, ty dzisiaj jeste┼Ť jaki┼Ť inny. Masz jakie┼Ť zmartwienie?
- Tak, mam.
- Czy nie chcesz ze mn─ů o tym porozmawia─ç?
- Nie, nie chc─Ö. To jest moja sprawa.
- Ależ skarbie, przecież się kochamy. U nas nie ma słowa JA i nie ma słowa TY. Jest tylko słowo MY, więc powiedz proszę jakie mamy zmartwienie?
- No dobrze. A wi─Öc otrzymali┼Ťmy dzisiaj list od jakiej┼Ť pani adwokat, kt├│ry nas informuje, ┼╝e zostali┼Ťmy ojcem i musimy p┼éaci─ç alimenty.

O 3-ciej w nocy m─ů┼╝ budzi...

O 3-ciej w nocy m─ů┼╝ budzi zon─Ö i podaje jej
szklank─Ö wody oraz 2 aspiryny.
┼╗ona: Zwariowa┼ée┼Ť!? Po co mnie budzisz?
M─ů┼╝: Masz kochanie tabletki na b├│l g┼éowy.
┼╗ona: Przecie┼╝ nic mnie nie boli, idioto!
M─ů┼╝: AAAAAA!!! MAM CI─ś!!!!

- Panie doktorze. Słyszałem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do pubu wchodzi my┼Ťliwy,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Dlaczego o┼╝eni┼ée┼Ť si─Ö...

- Dlaczego o┼╝eni┼ée┼Ť si─Ö z Krysi─ů?
- Ocaliła mi życie!
- W jaki spos├│b?
- Nie ukrywa┼éa, ┼╝e je┼Ťli si─Ö z ni─ů nie o┼╝eni─Ö, zastrzeli mnie.

┼╗ona ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi: ...

┼╗ona ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi:
-dlaczego Ty zawsze m├│wisz: "moja kanapa, m├│j telewizor, m├│j samoch├│d", przecie┼╝ jeste┼Ťmy ma┼é┼╝e┼ästwem i wszystko jest nasze wsp├│lne. Czy Ty mnie w og├│le s┼éuchasz i czego Ty w og├│le szukasz w tej szafie!
-naszych kaleson├│w.

- Gdzie ┼Ťpi─ů wasi rodzice?...

- Gdzie ┼Ťpi─ů wasi rodzice? - pyta si─Ö pani dzieci w szkole
Na ┼é├│┼╝ku m├│wi Ma┼égosia, na kanapie m├│wi Sta┼Ť, na sofie - powiedzia┼éa Nel
- A twoi Jasiu gdzie ┼Ťpi─ů?
- Moi to ┼Ťpi─ů na linie
- Jak to na linie? No bo mama, rano m├│wi┼éa do taty: "Spuszczaj si─Ö szybciej, bo do roboty nie zd─ů┼╝ysz"

Para nowożeńców przyjechała...

Para nowo┼╝e┼äc├│w przyjecha┼éa do Holtelu Watergate w Waszyngtonie. Wieczorem, kiedy ju┼╝ mieli k┼éa┼Ť─ç si─Ö do ┼é├│┼╝ka dziewczyna pyta "Kochanie, mo┼╝e w tym pokoju jest pods┼éuch?" Ch┼éopak odpowiada "Nie skarbie, ta afera by┼éa dawno temu" "Ale je┼╝eli jednak jest tu mikrofon? B─Öd─Ö si─Ö strasznie wstydzi─ç" Ch┼éopak chc─ůc nie chc─ůc szuka pods┼éuchu pod sto┼éami, za obrazami, a w ko┼äcu pod dywanem znajduje ma┼é─ů metalow─ů cz─Ö┼Ť─ç. Wzi─ů┼é ┼Ťrubokr─Öt, odkr─Öci┼é cude┼äko i wskoczy┼é do ┼é├│┼╝ka.
Rano, podczas podawania ┼Ťniadania facet z obs┼éugi hotelowej pyta czy dobrze spali. - Tak - odpowiada ch┼éopak - A dlaczego pan pyta?
- Poniewa┼╝ w nocy dzia┼éy si─Ö dziwne rzeczy. W pokoju pod wami na go┼Ťci spad┼é ┼╝yrandol...

Porz─ůdkuj─ůc domowe dokumenty...

Porz─ůdkuj─ůc domowe dokumenty natrafi┼éem na akt ┼Ťlubu. Zaduma┼éem si─Ö nad nim...
- Czego tam szukasz? - pyta ┼╝ona.
- Terminu wa┼╝no┼Ťci!
I wtedy zaczęła się awantura.