#it
emu
psy
syn

Do baru wchodzi klient...

Do baru wchodzi klient z ┼╝├│┼éwiem pod pach─ů. Zwierz─ůtko jest w op┼éakanym
stanie: pop─Ökana skorupa sklejona ta┼Ťm─ů, jedna z n├│┼╝ek owini─Öta banda┼╝em,
opuszczona smutno g┼é├│wka. Barman patrzy na zwierz─Ö z lito┼Ťci─ů:
- Co mu jest?
- Wszystko w porz─ůdku. Wygl─ůda mo┼╝e nie najlepiej, ale jest w ┼Ťwietnej
formie. Czy pan wie, ┼╝e on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na w┼éa┼Ťciciela ┼╝├│┼éwia ze zdziwieniem.
- To niemo┼╝liwe!
- No, to możemy się założyć. Zanim pański pies ruszy swój tłusty tyłek,
mój żółw będzie już przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza.
W tym momencie mężczyzna chwyta swojego żółwia, bierze potężny zamach i
rzuca nim w stronę drzwi. Pies jest w połowie drogi, kiedy jego konkurent
z hukiem l─ůduje na framudze.
- A nie mówiłem, że będzie pierwszy?

Gdy Chuck Norris robi...

Gdy Chuck Norris robi pompki to nie odpycha si─Ö od Ziemi, tylko Ziemia od niego Biggrin

Listonosz z nadmorskiej...

Listonosz z nadmorskiej miejscowo┼Ťci by┼é w┼Ťciek┼éy, bo musia┼é dostarczy─ç poczt├│wk─Ö dla latarnika, co wi─ůza┼éo si─Ö z wyp┼éyni─Öciem ┼é├│dk─ů i du┼╝ym nak┼éadem czasu. Kiedy dotar┼é do latarni, wyburcza┼é do latarnika:
- Poczt├│wka.
- Dzi─Öki. I nie bocz si─Ö tak, bo zaprenumeruj─Ö gazet─Ö...

Jad─ů dwie mr├│wki przez...

Jad─ů dwie mr├│wki przez las na rowerach.
W pewnej chwili jedna m├│wi:
- O kurde mucha mi wpadła do oka!

Dowcip dnia...

Dowcip dnia
AAA
Przychodzi zaj─ůczek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobi─ç 100$?
- Chc─Ö.
- To daj mi całusa.
Lisica my┼Ťli "lisa nie ma w domu, a 100$ piechot─ů nie chodzi". Da┼éa wi─Öc zaj─ůcowi ca┼éusa. A zaj─ůc:
- Chcesz zarobi─ç jeszcze 100$?
- Chc─Ö.
- To si─Ö rozbierz.
Lisica si─Ö rozebra┼éa. A zaj─ůc:
- A jeszcze 100$ to chcesz?
- Chc─Ö.
- No to cho─ç wykr─Öcimy numerek!
No i wykr─Öcili taki numer, ┼╝e a┼╝ zaj─ůc si─Ö spoci┼é. Gdy sko┼äczyli zaj─ůc si─Ö ubra┼é i poszed┼é do domu. Po jakim┼Ť czasie do domu lisicy wpada jej m─ů┼╝ i pyta:
- By┼é zaj─ůc?
- No by by by był - mówi lisica przerażona.
- A oddał 300$??

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:
- Wczoraj mnie napadł bandzior.
- I co mówił?
- Pieni─ůdze albo ┼Ťmier─ç!
- I co zrobi┼ée┼Ť?
- No sta┼éem i ┼Ťmierdzia┼éem.

Jedzie chłop razem z...

Jedzie ch┼éop razem z bab─ů wozem. Jad─ů tak, jad─ů i ch┼éop patrzy - wymija ich rowerzysta bez g┼éowy. Ch┼éop nic sobie z tego nie robi i jedzie dalej. Patrzy a tutaj motorowerzysta bez g┼éowy ich wymija. Ch┼éop dalej olewa sytuacj─Ö. Jad─ů dalej, patrzy a tutaj motocyklista bez g┼éowy, jeden, drugi, trzeci. Na to ch┼éop si─Ö odwraca do baby siedz─ůcej na tyle i m├│wi:
- Halina, podnie┼Ť kos─Ö wy┼╝ej.

pracownik banku pr├│buje...

pracownik banku próbuje wytłumaczyć klientowi zasady płacenia na raty.
Prosz─Ö pana najpierw p┼éaci pan niewielk─ů sum─Ö a potem przez 3 miesi─ůce nie p┼éaci pan nic.
Na to klient:
- To pan mnie zna?