Do McDonalda wchodzi...

Do McDonalda wchodzi ma艂偶e艅stwo staruszk贸w (ok. 90 lat).
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zam贸wi膰 zestaw (pepsi, hamburger i frytki).
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrz膮c nalewa do nich r贸wniutko po po艂owie, nast臋pnie bierze frytki i robi dwie r贸wniutkie porcje, nast臋pnie wyjmuje no偶yk i kroi r贸wniutko hamburgera na p贸艂.
Ca艂膮 t膮 sytuacj臋 obserwuje student, 偶al mu si臋 ich zrobi艂o podchodzi i m贸wi:
- Przepraszam, 偶e przeszkadzam, ale mo偶e kupi膰 pa艅stwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dzi臋kujemy, jeste艣my ma艂偶e艅stwem od 70 lat i my si臋 tak wszystkim po r贸wno dzielimy.
Student odchodzi, ale zauwa偶a, 偶e babcia siedzi cichute艅ko, a dziadek si臋 zajada.
Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
- Czekam na z臋by.

Na przyj臋ciu u s膮siada...

Na przyj臋ciu u s膮siada gospodarz pyta go艣cia:
- Dlaczego nie wzi膮艂 pan ze sob膮 swojej 偶ony?
- A... bo mia艂a z艂y humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chcia艂em zabra膰 jej ze sob膮 na to przyj臋cie.

Stoi go艣膰 na bazarze,...

Stoi go艣膰 na bazarze, miodem handluje. Interes kiepsko idzie - konkurencja du偶a, kryzys w kraju... Podchodzi do niego jaki艣 facet i m贸wi:
- Jestem jednym z najlepszych spec贸w od reklamy w tym mie艣cie. Za s艂oik miodu co艣 ci podpowiem.
C贸偶, handel i tak nie idzie, sprzedawca si臋 zgodzi艂. Wtedy facecik m贸wi:
- Postaw tu sobie wielk膮 tablic臋 z napisem "MI脫D ANTYKONCEPCYJNY".
Sprzedawca tak zrobi艂 i handel ruszy艂 z kopyta. Po p贸艂 godzinie nie ma nic do roboty poza przeliczeniem utargu. Podchodzi jednak do niego jedna z klientek:
- Panie, ma pan jak膮艣 instrukcj臋 albo rad臋, jak u偶ywa膰 tego miodu?
Nagle jak spod ziemi wyrasta spec reklamowy i m贸wi:
- To proste. Bierze pani cz艂onek m臋偶a, smaruje miodem, zlizuje i odsysa - i dzieci nie ma!

Antek, ch艂opak ze wsi,...

Antek, ch艂opak ze wsi, wzi膮艂 艣lub. Po miesi膮cu ojciec Antka pyta synow膮:
- No i jak wam si臋, Ka艣ka uk艂ada?
- Ano miesi膮c po 艣lubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Ju偶 ja z nim pogadam!
Jak zapowiedzia艂, tak zrobi艂.
- Antek, czemu ty z Ka艣k膮 nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci poka偶臋.
Zabra艂 Antka do stodo艂y, da艂 mu 艣wiec臋 i m贸wi:
- Masz i 艣wie膰.
Sam Ka艣k臋 rzuci艂 na siano i wydmucha艂 synow膮. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz ju偶 jak?
- Wiem.
Spotykaj膮 si臋 znowu za jaki艣 czas i ojciec pyta synow膮:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, ca艂a wie艣 mnie dmucha, a Antek ze 艣wiec膮 stoi i przy艣wieca.

Wraca pijany m膮偶 nad...

Wraca pijany m膮偶 nad ranem do domu, a 偶ona od razu:
- Gdzie艣 Ty by艂 ca艂膮 noc?!!
- Na czynie...
- Na jakim czynie Ty by艂e艣, 偶e wracasz pijany nad ranem?!! No gdzie Ty by艂e艣?!!
- Na czynie...
- M贸w prawd臋 i nie wymy艣laj!!!
- Naczynie dawaj, b臋d臋 rzyga艂!

M膮偶: Mo偶e wypr贸bujemy...

M膮偶: Mo偶e wypr贸bujemy dzi艣 wieczorem odwrotn膮 pozycj臋?
呕ona: Z przyjemno艣ci膮.. Ty sta艅 przy zlewie, a ja usi膮d臋 w fotelu i b臋d臋 pierdzie膰.

Zniech臋cony bezbarwnym...

Zniech臋cony bezbarwnym 偶yciem erotycznym m膮偶 m贸wi w 艂贸偶ku do 偶ony:
- Dlaczego nigdy mi nie m贸wisz, kiedy masz orgazm?
呕ona, rzucaj膮c mu oboj臋tne spojrzenie, odpowiada:
Bo ci臋 nigdy wtedy nie ma w domu...

- Jak si臋 sko艅czy艂a Twoja...

- Jak si臋 sko艅czy艂a Twoja k艂贸tnia z 偶on膮?
- Przysz艂a do mnie na kolanach!
- I co powiedzia艂a?
- Szybko wy艂a藕 spod 艂贸偶ka Ty tch贸rzu!

Przed 艣lubem Sta艣 prosi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Musimy zwolni膰 naszego szofera... Dzisiaj o ma艂o mnie nie zabi艂!
- Zaraz zwolni膰... Dajmy mu drug膮 szans臋.