Do McDonalda wchodzi...

Do McDonalda wchodzi ma艂偶e艅stwo staruszk贸w (ok. 90 lat).
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zam贸wi膰 zestaw (pepsi, hamburger i frytki).
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrz膮c nalewa do nich r贸wniutko po po艂owie, nast臋pnie bierze frytki i robi dwie r贸wniutkie porcje, nast臋pnie wyjmuje no偶yk i kroi r贸wniutko hamburgera na p贸艂.
Ca艂膮 t膮 sytuacj臋 obserwuje student, 偶al mu si臋 ich zrobi艂o podchodzi i m贸wi:
- Przepraszam, 偶e przeszkadzam, ale mo偶e kupi膰 pa艅stwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dzi臋kujemy, jeste艣my ma艂偶e艅stwem od 70 lat i my si臋 tak wszystkim po r贸wno dzielimy.
Student odchodzi, ale zauwa偶a, 偶e babcia siedzi cichute艅ko, a dziadek si臋 zajada.
Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
- Czekam na z臋by.

Do lekarza przychodzi...

Do lekarza przychodzi m艂oda m臋偶atka:
- S艂ucham pani膮, w czym mog臋 pom贸c?
- Panie doktorze, mam taki problem: jeste艣my z m臋偶em dwa miesi膮ce po 艣lubie, a ja mam takie straszne l臋ki...
- A co, co艣 nie wychodzi? Ma艂偶onek si臋 nie sprawdza? Wie pani, to kwestia czasu, dotarcia si臋, dobrania najlepszych pozycji.
- Nie, nie to.
- A co si臋 dzieje, jakie s膮 objawy pani problem贸w?
- Ja, ja... Ja si臋 boj臋 ostatnio nawet po kapcie schyli膰!!!

Wraca my艣liwy z polowania...

Wraca my艣liwy z polowania do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku.
Odbezpiecza bron i m贸wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel臋!!!
Kochanek wstaj膮c m贸wi b艂agalnie.
- Daj mi pan jak膮艣 szanse.
- No dobra, sta艅 w rozkroku i rozko艂ysz.

Pijany m膮偶 wraca do domu...

Pijany m膮偶 wraca do domu puka do drzwi, otwiera mu 偶ona:
- Gdzie by艂e艣!
- Na czynie!
- Na jakim czynie, Ja si臋 pytam gdzie by艂e艣!
- Na czynie!
- Na jakim czynie!
- Naczynie b臋d臋 偶yga艂

Jedzie facet samochodem....

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi 偶ona. Dopuszczalna pr臋dko艣膰 100 km/h. Facet jedzie mniej wi臋cej z t膮 pr臋dko艣ci膮. Nagle 偶ona rozpoczyna monolog:
- Ju偶 Ci臋 nie kocham. Po dwunastu latach po 艣lubie chc臋 rozwodu.
M膮偶 nic nie m贸wi tylko przyspiesza do 110 km/h. 呕ona m贸wi dalej:
- Pokocha艂am twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
M膮偶 nic nie m贸wi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
呕ona przyst臋puje do rozwa偶ania warunk贸w rozwodu:
- Chc臋 dzieci!
M膮偶 nic nie m贸wi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chc臋 dom i samoch贸d!
M膮偶 dalej nic nie m贸wi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chc臋 aby wszystkie karty kredytowe i akcje by艂 na moje nazwisko.
M膮偶 dalej nic nie m贸wi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja ju偶 mam wszystko co mnie potrzeba!
M膮偶 przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
M膮偶 skr臋ca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez z臋by:
- Poduszk臋 powietrzn膮!!!

- Ja ju偶 nie mog臋, Stefan....

- Ja ju偶 nie mog臋, Stefan. Jak wracam naje*any do domu, moja stara napierdziela mnie w 艂eb wa艂kiem!
- Polikarp, za艂贸偶 na g艂ow臋 garnek i b臋dzie spoko.
Nast臋pnego dnia:
- I co, Poli, pom贸g艂 garnek?
- Tak, dzieki! Jak go wcisn膮艂em, to sucz nic nie widzia艂a i mnie nie trafi艂a!

Starsze ma艂偶e艅stwo wieczorem...

Starsze ma艂偶e艅stwo wieczorem w 艂贸偶ku...
On. Mo偶e odwr贸cisz si臋 do mnie przodem ?
Ona. A co, b臋dzie sex ???
On. Nie, ale b臋dziesz puszcza艂a b膮ki do 艣ciany

Trzy kobiety (偶ony) urz膮dzi艂y...

Trzy kobiety (偶ony) urz膮dzi艂y sobie domow膮 imprezk臋, na kt贸rej nie stroni艂y od alkoholu. Po paru drinkach zacz臋艂y por贸wnywa膰 swoich m臋偶贸w do samochod贸w. Pierwsza m贸wi:
- M贸j m膮偶 jest w 艂贸偶ku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zaje偶d偶enia, po prostu najlepszy!
Druga m贸wi:
- M贸j m膮偶 jest jak BMW! R贸wnie偶 szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma si臋 drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A m贸j jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytaj膮 si臋, co jest przyczyn膮 tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie

- Czy pan wie, 偶e pa艅sk膮...

- Czy pan wie, 偶e pa艅sk膮 偶on臋 napad艂 dzi艣 jaki艣 bandyta?
- Co pan powie? A dok膮d go odwie藕li - do szpitala czy do kostnicy?

呕ona w艣ciek艂a na m臋偶a...

呕ona w艣ciek艂a na m臋偶a dzwoni na jego komur臋:
- Gdzie ty si臋 szw臋dasz?
On na to spokojnie:
- Kochanie, czy pami臋tasz ten sklep jubilerski w kt贸rym ci si臋 podoba艂 ten z艂oty naszyjnik z pere艂k膮?
- Ale偶 oczywi艣cie misiu - spuszcza z tonu 偶ona.
- No to jestem w knajpie obok.