#it
emu
hit
psy
syn

Do pewnego cz艂owieka...

Do pewnego cz艂owieka kt贸ry mia艂 101 lat przyjecha艂a telewizja. Reporter podchodzi do emeryta i m贸wi:
- Panie Zdzis艂awie jest pan chyba najstarszym cz艂owiekiem w Polsce. Czy zgodzi si臋 pan na ma艂y wywiadzik dotycz膮cy pana d艂ugiego 偶ycia?
- Pan chwile poczeka, zapytam ojca.
- Jak to panie Zdzis艂awie, to pan ma jeszcze ojca?
- Tak, r膮bie drzewo za domem z dziadkiem.

Spotyka si臋 Donald Tusk...

Spotyka si臋 Donald Tusk ze swoim synem Micha艂em...

- cz臋艣膰 Micha艂!
- cze艣膰 tatu艣!
- sk膮d wracasz synku?
- z pralni tatusiu.
- gdzie pierzesz?
- w Amber Gold.
- dobrze pior膮..?
- doskonale!!!

Jedzie pasa偶er taks贸wk膮...

Jedzie pasa偶er taks贸wk膮 i chwyta taks贸wkarza za rami臋 偶eby powiedzie膰 mu gdzie ma si臋 zatrzyma膰. Nagle ten wpada w po艣lizg, ledwo wyhamowa艂, a pasa偶er go pyta:
- Panie co pan taki nerwowy?
- Bo ja robi臋 jako taks贸wkarz dopiero pierwszy dzie艅... wcze艣niej pracowa艂em w zak艂adzie pogrzebowym jako kierowca karawanu.

Obama: No i zobacz! Jednak...

Obama: No i zobacz! Jednak wybrali mnie prezydentem!
Sekretarz stanu: Nale偶a艂o si臋 panu, Panie prezydencie!
Obama: Tyle pracy przede mn膮... Tyle pracy... Ale w sobot臋 sobie odpoczn臋...
Sekretarz stanu: Sobota to dla Pana, Panie Prezydencie dzie艅 roboczy...
Obama: Hmmm... Ale niedziela?
Sekretarz stanu: Te偶 dzie艅 roboczy, panie prezydencie...
Obama: No c贸偶... Ale chocia偶 w 艣wi臋ta sobie wypoczn臋!
Sekretarz Stanu: W 艣wi臋ta te偶 Pan musi pracowa膰, Panie prezydencie!
Obama: Dlaczego?
Sekretarz stanu: Murzynom nie przys艂uguj膮 偶adne dni wolne od pracy, Panie Prezydencie...

On: No to zacznijmy kochanie....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wpada m膮偶 do domu i w艂膮cza...

Wpada m膮偶 do domu i w艂膮cza telewizor.
- Zaraz si臋 zaczyna mecz - m贸wi do 偶ony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada 偶ona.
- To nic, nie m贸w mi.
- Ale ja znam wynik
- Prosz臋 ci臋, nie m贸w mi.
- No dobrze - m贸wi 偶ona - jak ci tak zale偶y to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej bramki...

Do Warszawy przyjecha艂...

Do Warszawy przyjecha艂 japo艅ski dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
"Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu du偶o ludzi r贸偶nych narodowo艣ci. S膮 nawet Indianie, kt贸rzy bij膮 si臋 kijami bejsbolowymi z 艂ysymi buddyjskimi mnichami w m艂odzie偶owych strojach."

Przychodzi facet do restauracj...

Przychodzi facet do restauracji i zamawia:
- Barman, dla mnie setka, dla orkiestry setka i dla ciebie setka.
Gdy przysz艂o do p艂acenia okazuje si臋, ze facet nie ma pieni臋dzy, wi臋c barman wyrzuca go kopniakami z lokalu. Na drugi dzie艅 facet jak gdyby nigdy nic przychodzi i zamawia:
- Dla mnie setka i dla orkiestry setka.
- A dla mnie to ju偶 nie? - pyta si臋 zgry藕liwie barman.
- Dla ciebie nie, bo jak wypijesz to rozrabiasz.

Do windy wchodzi blondynka...

Do windy wchodzi blondynka z m臋偶czyzn膮. Facet pyta :
-Na drugie?
-Aneta. - Odpowiada blondynka.