Do pewnego farmera przyjecha艂...

Do pewnego farmera przyjecha艂 znajomy, podczas ogl膮dania farmy zauwa偶a koguta ubranego w spodnie, koszulk臋 i szelki.
- O co tu chodzi ?? - pyta farmera
- Dwa miesi膮ce temu mieli艣my po偶ar w kurniku i sp艂on臋艂y wszystkie jego pi贸ra, wi臋c moja 偶ona zrobi艂a dla niego te ciuchy 偶eby nie marz艂...
-Ok, ale m贸wisz, 偶e t oby艂o 2 miesi膮ce temu, pi贸ra mu odros艂y, dlaczego wci膮偶 je nosi ??
- Bo nie ma nic 艣mieszniejszego, ni偶 patrzenie jak pr贸buje przytrzyma膰 kur臋 przy ziemi jedn膮 nog膮, drug膮 艣ci膮gn膮膰 spodnie ....

Przychodzi stara babcia...

Przychodzi stara babcia do apteki i m贸wi:
- Poprosz臋 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy na ni膮 z niedowierzaniem, ale poda艂a jej ca艂y karton.
Nie wytrzyma艂a jednak i pyta:
- Przepraszam, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia na to:
- A no telewizor mi si臋 popsu艂, przyszed艂 majster i powiedzia艂, 偶ebym kupi艂a bezpieczniki, bo b臋dzie du偶o p***dolenia.

Na zebraniu ko艂a pszczelarzy...

Na zebraniu ko艂a pszczelarzy jeden z hodowc贸w g艂o艣no si臋 przechwala:
- Moje pszczo艂y s膮 wielkie jak 艣winie!
- Jak 艣winie? - pyta z niedowierzaniem przewodnicz膮cy. - To jak one w艂a偶膮 do ula?
- Kwicz膮, ale kurna w艂a偶膮!

Facet kupi艂 domek jednorodzinn...

Facet kupi艂 domek jednorodzinny i z tej okazji postanowi艂 urz膮dzi膰 impreze. Przysz艂o sporo ludzi, wi臋kszo艣膰 zabra艂a ze sob膮 swoje psy. Wpu艣cili je do ogrodu. Po jakim艣 czasie jak juz wszyscy byli nie藕le *upici, wyszli sobie do ogr贸dka 偶eby si臋 przewietrzy膰. Nagle doberman jednego z go艣ci przybiega i trzyma w pysku ma艂ego bia艂ego pudelka, ca艂ego w piachu. Facet patrzy przera偶ony na tego psa i m贸wi:
-Bo偶e, co ja teraz zrobi臋 !? Przecie偶 to jest pudel mojego s膮siada, on go niedawno kupi艂, to jeszcze szczeniak by艂...
Jeden z go艣ci wpada na pomys艂:
-To mo偶emy zrobi膰 tak: my tego psa umyjemy, wysuszymy, postawimy do budy i wyjdzie, 偶e niby pies mu zdech艂.
Jak pomy艣leli tak zrobili. Nast臋pnego dnia do faceta przychodzi jego s膮siad i m贸wi:
-Panie, ale tu si臋 dziwne rzeczy dziej膮! Pies mi zdech艂, ja go zakopa艂em, a teraz patrz臋- czysty w budzie siedzi...

Poci膮g gwa艂townie zahamowa艂...

Poci膮g gwa艂townie zahamowa艂 i m艂oda dziewczyna z rozp臋dem wpada na ksi臋dza.
- Przepraszam, tak szybko stan膮艂...
- Ale偶 sk膮d moje dziecko, to jest klucz od plebanii..

Wr贸偶ka m贸wi do klientki:...

Wr贸偶ka m贸wi do klientki:
- M膮偶 pani膮 zdradza.
- Chyba musia艂a pani odwrotnie roz艂o偶y膰 karty.

Przychodzi 偶贸艂w do restauracji...

Przychodzi 偶贸艂w do restauracji i m贸wi: poprosz臋 szklank臋 wody. Kelner mu poda艂. 呕贸艂w wychodzi wraca i m贸wi: prosz臋 szklank臋 wody. Kelner nieco zirytowany poda艂 mu wod臋, po chwili 偶贸艂w zn贸w prosi szklank臋 wody. Kelner si臋 pyta na co panu tyle wody? A 偶贸艂w na to: my tu gadu gadu a mi sie tam cha艂upa pali.

- U mnie w pracy s膮 trzy...

- U mnie w pracy s膮 trzy Lusie. Jak m贸wi臋 "Lusia" to si臋 wszystkie odwracaj膮.
- Hehehe...
- Wi臋c znalaz艂em spos贸b: doda艂em cyfry do imienia i s膮 Lusia-1, Lusia-2 i Lusia-3.
- Ponumerowa艂e艣 je wed艂ug wielko艣ci biustu?
- Ta... One te偶 si臋 tego domy艣li艂y. I od tej pory m贸wi膮 na mnie "Franek-11".