Do pewnego farmera przyjecha艂...

Do pewnego farmera przyjecha艂 znajomy, podczas ogl膮dania farmy zauwa偶a koguta ubranego w spodnie, koszulk臋 i szelki.
- O co tu chodzi ?? - pyta farmera
- Dwa miesi膮ce temu mieli艣my po偶ar w kurniku i sp艂on臋艂y wszystkie jego pi贸ra, wi臋c moja 偶ona zrobi艂a dla niego te ciuchy 偶eby nie marz艂...
-Ok, ale m贸wisz, 偶e t oby艂o 2 miesi膮ce temu, pi贸ra mu odros艂y, dlaczego wci膮偶 je nosi ??
- Bo nie ma nic 艣mieszniejszego, ni偶 patrzenie jak pr贸buje przytrzyma膰 kur臋 przy ziemi jedn膮 nog膮, drug膮 艣ci膮gn膮膰 spodnie ....

W przedziale poci膮gu...

W przedziale poci膮gu siedz膮 naprzeciwko siebie mama z synkiem Jasiem i jaki艣 facet. Jasiu wykonuje te same ruchy co facet naprzeciwko. Facet po pewnym czasie nie wytrzyma艂 i m贸wi do matki dziecka:
- Czy mo偶e pani co艣 powiedzie膰 synkowi, aby mnie nie przedrze藕nia艂?
- Jasiu, nie zachowuj si臋 jak g艂upek.

Na lekcji biologii nauczycielk...

Na lekcji biologii nauczycielka m贸wi:

- Pami臋tajcie, dzieci, 偶e nie wolno ca艂owa膰 kotk贸w ani piesk贸w, bo od tego mog膮 si臋 przenosi膰 r贸偶ne gro藕ne zarazki. A mo偶e kto艣 z was ma na to przyk艂ad?

Zg艂asza si臋 Jasio:

- Ja mam, prosz臋 pani. Moja ciocia ca艂owa艂a raz kotka.
- I co?
- No i zdech艂.

Przyje偶d偶a rowerem kangur...

Przyje偶d偶a rowerem kangur do baru. Po godzinie wychodzi. Patrzy, nie ma roweru. Wchodzi do baru i krzyczy:
- Gdzie m贸j rower! Jak go nie znajd臋 to zrobi臋 to co m贸j dziadek w 62.
Wychodzi z baru. Patrzy, znalaz艂 si臋 rower. Wchodzi do baru i m贸wi:
- Ju偶 nic. Znalaz艂em m贸j rower.
A misiu si臋 pyta:
- Co zrobi艂 tw贸j dziadek w 62?
- Poszed艂 na pieszo - odpowiedzia艂 kangur

- Mamusiu, mamusiu, nie...

- Mamusiu, mamusiu, nie lubi臋 dziadka!
- To zostaw na boku i zjedz kartofle.

Szczyt 偶ydostwa?...

Szczyt 偶ydostwa?
Spali膰 si臋 ze wstydu.

- Cze艣膰 stary, ale wczoraj...

- Cze艣膰 stary, ale wczoraj popili艣my! Nie pami臋tam jak wr贸ci艂em od ciebie do domu.
- To wpadnij na klina.
- Nie ma mowy. Od samego zapachu w贸dy mnie odrzuca.
- To chocia偶 przyjd藕, odnie艣 mojego kota i zabierz swoj膮 czapk臋.

Kupowa艂 facet od rolnika...

Kupowa艂 facet od rolnika cha艂up臋 nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... czasem s膮, ale my znale藕li艣my spos贸b!
- Tak? Jaki?
- Nooo.... sadzamy te艣ciow膮 na 艂aweczce przed cha艂up膮 i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lec膮 do niej i jest spok贸j.
- Ale ona sie przecie偶 zadrapie na 艣mier膰!
- Nieeeee... jest sparali偶owana...

Kobiety, 偶eby si臋 nie...

Kobiety, 偶eby si臋 nie znudzi膰 m臋偶czyznom, zmieniaj膮 ubrania.
M臋偶czy藕ni, 偶eby si臋 nie znudzi膰 kobietom, zmieniaj膮 kobiety.

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:...

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:
- Wczoraj mnie napad艂 bandzior.
- I co m贸wi艂?
- Pieni膮dze albo 艣mier膰!
- I co zrobi艂e艣?
- No sta艂em i 艣mierdzia艂em.