#it
emu
psy
syn

Do sklepu mi─Ösnego wbiega...

Do sklepu mięsnego wbiega pies miejscowego adwokata, chwyta połeć cielęciny i ucieka z nim. Rozsierdzony rzeźnik przychodzi do kancelarii adwokackiej i pyta:
- Powiedzcie, prosz─Ö, za┼é├│┼╝my, ┼╝e do mnie przybieg┼é pies i ukrad┼é mi kawa┼éek mi─Ösa. Mog─Ö w tym przypadku policzy─ç za mi─Öso w┼éa┼Ťcicielowi psa?
- Tak, mo┼╝e pan.
- W takim razie płaci pan 40 euro.
Prawnik bez s┼éowa wr─Öczy┼é ┼╝─ůdan─ů kwot─Ö rze┼║nikowi.
Tydzie┼ä p├│┼║niej rze┼║nik otrzyma┼é faktur─Ö na 200 euro za porad─Ö prawn─ů.

NIE TAK PANOWIE! NIE TAK! U GRABARZY NIEMA MARTWEGO SEZONU...

Wyprzedzanie na podw├│jnej ci─ůg┼éej, na tzw. trzeciego, na w─ůskiej jezdni. O ma┼éy w┼éos nie sko┼äczy┼éo si─Ö to tragicznie. (woj. zachodniopomorskie.)

Matematykowi zepsuł się...

Matematykowi zepsu┼é si─Ö kaloryfer. Wezwa┼é hydraulika, ten postuka┼é jakim┼Ť kluczem, pokr─Öci┼é i woda przesta┼éa ciekn─ů─ç. Rado┼Ť─ç matematyka szybko si─Ö sko┼äczy┼éa, gdy fachowiec poda┼é cen─Ö us┼éugi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenie┼Ť si─Ö pan do naszej sp├│┼édzielni, pochodzisz pan, popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym ca┼éym uniwersytecie. Musisz tylko pan p├│j┼Ť─ç do biura, z┼éo┼╝y─ç podanie i ju┼╝. Tylko podaj pan, ┼╝e masz pan siedem klas, bo wy┼╝sze wykszta┼écenie u nas nie pop┼éaca.
Matematyk zrobi┼é tak, jak poinstruowa┼é go fachowiec. Od tej pory jego dola wyra┼║nie si─Ö poprawi┼éa. Ale pewnego dnia przysz┼éo zarz─ůdzenie o podnoszeniu kwalifikacji za┼éogi i skierowano wszystkich, kt├│rzy mieli siedem klas do wieczorowej klasy ├│smej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita wszystkich:
- Dzie┼ä dobry, b─Ödziemy si─Ö uczy─ç matematyki, na pewno wszyscy dostan─ů ┼Ťwiadectwo uko┼äczenia ├│smej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pami─Ötamy jeszcze ze szko┼éy. Mo┼╝e napisze pan wz├│r na pole ko┼éa? - wskaza┼éa na matematyka.
Ten wsta┼é, podszed┼é do tablicy i zacz─ů┼é wyprowadza─ç, bo akurat zapomnia┼é wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisa┼é ju┼╝ ca┼é─ů tablic─Ö i w ko┼äcu otrzyma┼é wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu si─Ö nie podoba, wi─Öc liczy od nowa. Zmaza┼é tablic─Ö, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klas─Ö oczekuj─ůc podpowiedzi, a wszyscy szepcz─ů:
- Zmień granicę całkowania...

Przychodzi do szpitala...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Korytarzem biurowca idzie...

Korytarzem biurowca idzie ┼╝ona dyrektora firmy z olbrzymim tortem. Pracownicy witaj─ůc j─ů, pytaj─ů:
ÔÇô To dla m─Ö┼╝a?
ÔÇô Nie, dla jego sekretarki.
ÔÇô A co ma? Imieniny, urodziny?
ÔÇô Nie, stanowczo za dobr─ů figur─Ö.