Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj膮 na temat swoich m臋偶贸w:
- M贸j m膮偶 panicznie boi si臋 paj膮k贸w.
- Eee, to nic, m贸j to pederasta - po tych s艂owach wychodzi z drugiego pokoju m膮偶 i m贸wi:
- Tyle razy Ci m贸wi艂em kochanie, FILATELISTA!

M膮偶 zwraca si臋 z wyrzutem...

M膮偶 zwraca si臋 z wyrzutem do swojej 偶ony:
-Dlaczego mi nigdy nie m贸wisz, 偶e mia艂a艣 orgazm?
-Bo kiedy go mam, to ciebie akurat nie ma - odpowiada 偶ona.

Starsze malzenstwo leci...

Starsze malzenstwo leci samolotem. W pewnym momencie zona blednie:
-Zapomnialam wylaczyc gaz pod zupa na kuchenca! Nasz dom sie spali!
- Nie martw siel; nasz dom na pewno sie nie spali - uspkoaja ja maz - Ja zapomnialem zakrecic wode w wannie.

Przychodzi m艂ody m臋偶czyzna...

Przychodzi m艂ody m臋偶czyzna do szpitala i m贸wi do lekarza:
- Prosz臋 mnie wykastrowa膰!
- A czy dobrze pan to sobie przemy艣la艂? To zabieg maj膮cy powa偶ne konsekwencje i nieodwracalny!
- Tak, panie doktorze, wiem! Prosz臋 kastrowa膰!
Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
- Co wp艂yn臋艂o na podj臋cie przez pana tak nietypowej decyzji?
- A bo doktorze o偶eni艂em si臋 niedawno. 呕ona jest 呕yd贸wk膮. No to musia艂em.
- Zaraz, to mo偶e pan chcia艂 si臋 obrzeza膰?
- No tak. A jak ja m贸wi艂em?

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza...

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza ci za m膮偶 i艣膰!
- Oj trza, mamu艣, trza!
- Tylko pami臋taj c贸ru艣, 偶e tw贸j narzeczony m膮 by膰: oszcz臋dny, g艂upi i nieruszany.
- Dobrze mamu艣, b臋d臋 pami臋ta膰.
Min膮艂 jaki艣 czas i c贸rka przyje偶d偶a do domu rodzic贸w z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli si臋 d艂ugo, no i wichura ze 艣nie偶yc膮 na dworze si臋 rozszala艂a. Matka wi臋c proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prze艣pita si臋 tutaj. Po艣ciele wam w izbie dwa 艂贸偶ka.
M艂odzi zgodzili si臋 na to, wi臋c tak te偶 si臋 sta艂o. Rankiem c贸rka wychodzi z pokoju ca艂a u艣miechni臋ta. Widz膮c to matka si臋 pyta:
- I jak c贸ru艣? Ten tw贸j kawaler oszcz臋dny jest?
- Oj mamu艣, jaki on oszcz臋dny. Tylko co 偶e艣my weszli do izby to on m贸wi: "Po co mamy brudzi膰 dwa 艂贸偶ka, prze艣pijmy si臋 w jednym."
- Oj oszcz臋dny jest, c贸ru艣, oszcz臋dny. A g艂upi jest?
- Oj mamu艣, jaki on g艂upi! Poduszk臋 zamiast pod g艂ow臋 to on mi pod zadek wsuwa.
- Oj g艂upi, c贸ru艣, g艂upi. A nie ruszany jest?
- Oj mamu艣, siusiaka to on mia艂 w celafonie jeszcze!

Starsze ma艂偶e艅stwo wieczorem...

Starsze ma艂偶e艅stwo wieczorem w 艂贸偶ku...
On. Mo偶e odwr贸cisz si臋 do mnie przodem ?
Ona. A co, b臋dzie sex ???
On. Nie, ale b臋dziesz puszcza艂a b膮ki do 艣ciany

Rozmawiaj膮 ma艂偶onkowie. ...

Rozmawiaj膮 ma艂偶onkowie.
- Kupisz mi nowe futro?
- Dlaczego? Przecie偶 to stare wygl膮da jeszcze bardzo dobrze...
- No ale widzisz, sam powiedzia艂e艣 偶e jest stare...

Wraca kobieta do domu...

Wraca kobieta do domu i na klatce schodowej widzi og艂oszenie: "Sprzedam 偶on臋 za 360 z艂".
Po wej艣ciu do mieszkania ochrzania m臋偶a: - Zdurnia艂e艣? Znudzi艂am ci si臋? Chcesz mnie sprzeda膰 za 360 z艂? Sk膮d ci si臋 to wzi臋艂o?
- 80 kg pomno偶y艂em przez 2 z艂 - tyle teraz p艂ac膮 w skupie za kilogram 偶ywca - plus 200 z艂 za obr膮czk臋.
Nast臋pnego dnia to m膮偶 wraca do domu i widzi og艂oszenie: "Sprzedam m臋偶a za 2.2 z艂".
Wchodzi do mieszkania, patrzy przez chwil臋 zrezygnowany na 偶on臋 i wreszcie si臋 odzywa:
- Nic nie m贸w! Ja wszystko rozumiem. Chcia艂a艣 si臋 po prostu odegra膰. Ale chcesz za mnie tylko 2.2 z艂? Dlaczego?
- Dwa jajka po 60 gr plus rurka bez kremu za z艂ot贸wk臋!

JAK BIEDACTWA POJECHA艁Y...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.