Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj膮 na temat swoich m臋偶贸w:
- M贸j m膮偶 panicznie boi si臋 paj膮k贸w.
- Eee, to nic, m贸j to pederasta - po tych s艂owach wychodzi z drugiego pokoju m膮偶 i m贸wi:
- Tyle razy Ci m贸wi艂em kochanie, FILATELISTA!

Spos贸b na pi臋kne futro...

Spos贸b na pi臋kne futro

呕ona pokazuje m臋偶owi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i m贸wi:

- Chcia艂abym mie膰 takie futro...

Na co m膮偶 spoza gazety:

- To jedz whiskas.

Kowalska mia艂a w domu...

Kowalska mia艂a w domu pi臋kny tapczan. Nowakowa odwiedza j膮 pewnego razu i jako艣 nie widzi mebla, pyta wi臋c:
- Pani Kowalska, a co si臋 sta艂o z tym waszym 艣licznym tapczanem?
- Ach, wie pani, 藕le mi si臋 kojarzy艂. Zdradzi艂am na nim m臋偶a i ju偶 nie mog艂am na niego patrze膰 wi臋c sprzeda艂am go.
- Pani Kowalska! Gdybym ja mia艂a sprzedawa膰 wszystko, na czym zdradzi艂am swojego starego, to w domu by tylko kaktus zosta艂!

Pani co roku jest m艂odsza!...

Pani co roku jest m艂odsza!
- Dzi臋kuj臋 panu bardzo.
- Za czterdzie艣ci lat b臋dzie pani z powrotem w przedszkolu.

Jedzie polskie ma艂偶e艅stwo...

Jedzie polskie ma艂偶e艅stwo angielskim poci膮giem. Na przeciwko siedzi zas艂oni臋ty gazet膮 zaczytany Anglik. M膮偶 nagle si臋ga po kanapk臋, bo zg艂odnia艂, ale tr膮ca go 偶ona i m贸wi:
- To niekulturalnie tak. Mo偶e zapytaj go, czy chce te偶 kanapk臋.
M膮偶 zapuka艂 w kolano Anglika. Ten wychyla si臋 zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma偶.
- No, thanks - m贸wi Anglik.
M膮偶 zjad艂 kanapk臋, chce popi膰 herbat膮, ale 偶ona znowu m贸wi do niego:
- S艂uchaj, jest pi膮ta. Oni maja teraz czas na herbat臋, mo偶e go pocz臋stujemy?
Dobra. M膮偶 znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
呕ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si臋 nie przedstawili艣my, to bardzo niekulturalne.
M膮偶 westchn膮艂, ale zn贸w zaczepia Anglika. Ten wychyla si臋 zza gazety... M膮偶 zaczyna przedstawia膰 偶on臋:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

M膮偶 pyta 偶ony:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Panie doktorze, jestem...

- Panie doktorze, jestem wyko艅czona. Odk膮d m贸j m膮偶 zachorowa艂, dzie艅 i noc musz臋 czuwa膰 przy jego 艂贸偶ku.
- Przecie偶 przys艂a艂em pa艅stwu m艂od膮 piel臋gniark臋!
- W艂a艣nie dlatego!

- Czy oskar偶ony mo偶e...

- Czy oskar偶ony mo偶e wyt艂umaczy膰 dlaczego zabi艂 偶on臋 a nie jej kochanka?
- Wysoki s膮dzie, doszed艂em do wniosku, 偶e lepiej zabi膰 jedn膮 kobiet臋, ni偶 co tydzie艅 kolejnego m臋偶czyzn臋.

Grubo po p贸艂nocy facet...

Grubo po p贸艂nocy facet wraca pijany do domu. Wita go 偶ona:
- GDZIE BY艁E艢?!
- Nie uwierzysz - na cmentarzu!
- Czemu na cmentarzu? Kto艣 umar艂?!
- Nie uwierzysz - no wszyscy!

Kumpel do kumpla: - Wygra艂em...

Kumpel do kumpla: - Wygra艂em milion z艂otych w totka! - Gratulacje! A co na to twoja 偶ona? - Odebra艂o jej mow臋! - Zazdroszcz臋 ci. Tyle szcz臋艣cia na raz...