Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj膮 na temat swoich m臋偶贸w:
- M贸j m膮偶 panicznie boi si臋 paj膮k贸w.
- Eee, to nic, m贸j to pederasta - po tych s艂owach wychodzi z drugiego pokoju m膮偶 i m贸wi:
- Tyle razy Ci m贸wi艂em kochanie, FILATELISTA!

Jedzie pok艂贸cone ma艂偶e艅stwo...

Jedzie pok艂贸cone ma艂偶e艅stwo samochodem. Nagle 偶ona zauwa偶a dwie 艣winie i m贸wi do m臋偶a:
- O Twoja rodzina.
M膮偶 na to:
- Tak, te艣ciowie

Panna m艂oda siedzi smutna...

Panna m艂oda siedzi smutna i nic nie je.
Do pana m艂odego podchodzi znajomy i pyta:
- Ty stary dlaczego Twoja 偶ona nic nie je?
- Bo si臋 nie sk艂ada艂a.

Najlepsz膮 rzecz膮 w ma艂偶e艅stwie...

Najlepsz膮 rzecz膮 w ma艂偶e艅stwie jest fakt, 偶e uprawiasz seks prawie ka偶dej nocy.
Prawie uprawia艂em seks wczoraj.
Prawie uprawia艂em seks przedwczoraj.
Prawie uprawia艂em seks noc wcze艣niej.

呕ona da艂a mi do zrozumienia,...

呕ona da艂a mi do zrozumienia, co chce dosta膰 na rocznic臋 艣lubu.
- Chc臋 co艣 b艂yszcz膮cego, co leci od zera do setki w ci膮gu 3 sekund.
Wobec tego kupi艂em jej wag臋....

Spotyka si臋 dw贸ch policjant贸w....

Spotyka si臋 dw贸ch policjant贸w. Jeden m贸wi:
- Ty wiesz, jaka moja 偶ona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i my艣li, 偶e dam jej samoch贸d.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka jest naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zagl膮dam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona my艣li, 偶e ja przyjad臋...

W parku siedzi m艂oda para....

W parku siedzi m艂oda para.
- Czy by艂aby pani bardzo oburzona gdybym pani膮 poca艂owa艂?
- Oczywi艣cie! Broni艂abym si臋 z ca艂ych si艂! Tylko, 偶e jestem bardzo s艂aba.

Grubo po p贸艂nocy wraca...

Grubo po p贸艂nocy wraca pijany m膮偶 do domu i wpycha si臋 do 艂贸偶ka 偶ony w ubraniu.
呕ona: Co ty robisz!!! Nie do艣膰, 偶e jeste艣 pijany to jeszcze 艣mierdzisz g贸wnem!
M膮偶: Kochanie, wracam z knajpy na skr贸ty przez cmentarz i co by艣 ty zrobi艂a gdyby w 艣rodku nocy na cmentarzu kto艣 po艂o偶y艂 ci z ty艂u r臋k臋 na ramieniu?
呕ona: Na pewno umar艂abym ze strachu!
M膮偶: No widzisz!!! ... A ja si臋 tylko osra艂em!

-Cze艣膰, stary. Od czego...

-Cze艣膰, stary. Od czego masz takie limo pod okiem?
-od my艣lenia.
-Jak to?
-Zaprosi艂em wczoraj do domu kole偶ank臋 z pracy, bo my艣la艂em, 偶e 偶ona wr贸ci z sanatorium dopiero dzisiaj.

Kowalski widzi swoj膮...

Kowalski widzi swoj膮 偶on臋 wychodz膮c膮 z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
- No c贸偶... Zrobili co mogli...