Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj膮 na temat swoich m臋偶贸w:
- M贸j m膮偶 panicznie boi si臋 paj膮k贸w.
- Eee, to nic, m贸j to pederasta - po tych s艂owach wychodzi z drugiego pokoju m膮偶 i m贸wi:
- Tyle razy Ci m贸wi艂em kochanie, FILATELISTA!

Po rocznym pobycie za...

Po rocznym pobycie za granic膮 m膮偶 wraca do domu. 呕ona rzuca mu si臋 na szyj臋 i wo艂a:
- Kochany, najdro偶szy, jedyny, nareszcie jeste艣! W tym momencie s膮siad zza 艣ciany krzyczy:
- Cicho tam! Mam do艣膰 s艂uchania tego samego co wiecz贸r!

Ma艂偶e艅stwo idzie ulic膮...

Ma艂偶e艅stwo idzie ulic膮 i 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Patrz, dzisiaj "Dzie艅 bez alkoholu".
Na co m膮偶:
- A ja nie obchodz臋.

呕ona stoi w drzwiach...

呕ona stoi w drzwiach ob艂adowana walizkami i tobo艂kami. 呕egnaj膮c si臋 z m臋偶em, ca艂uje go czule i m贸wi z trosk膮 w g艂osie:
-Jad臋 do matki na klika dni. Obiady masz poporcjowane w lod贸wce. Wystarczy odgrza膰. No to co, b臋dziesz grzeczny, nie b臋dziesz rozrabia艂?
-Spokojnie, ju偶 mam wszystko rozrobione鈥

W czasach PRL trzy 偶ony...

W czasach PRL trzy 偶ony policjant贸w spieraj膮 si臋, kt贸ry z ich m臋偶贸w jest g艂upszy.
- M贸j przejecha艂 na czerwonym 艣wietle i sam sobie wypisa艂 mandat.
- M贸j zgubi艂 kluczyki od samochodu, otworzy艂 go 艣rubokr臋tem i sam sie aresztowa艂 za w艂amanie.
- To nic, m贸j przeskoczy艂 lad臋 w Peweksie i poprosi艂 o azyl!

Rodzinny obiad i siusiak...

Rodzinny obiad i siusiak

Rodzina za sto艂em. Obiad. Syn bez apetytu gmera widelcem w talerzu.
Ojciec:
- Jedz, jedz! Bo ci siusiak nie uro艣nie!
呕ona:
- Daj dzieciakowi spok贸j! Sam by艣 lepiej jad艂!

Dwie s膮siadki posz艂y...

Dwie s膮siadki posz艂y na imprez臋. Wracaj膮 obie pijane. Ida ko艂o cmentarza i jednej zachcia艂o si臋 sika膰 - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia艂o si臋 sra膰 - no to posz艂a miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia艂a za艂o偶y膰 majtek, a druga nie mia艂a si臋 czym podetrze膰 - to wzi臋艂a z grobu wi膮zank臋 i za艂atwi艂a spraw臋. Na drugi dzie艅 spotykaj膮 si臋 s膮siedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to b臋dzie rozw贸d, moja ze wczorajszej imprezy wr贸ci艂a bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b臋dzie dopieeerooo rozw贸d!!! Nie do艣膰, 偶e moja 偶onka wr贸ci艂a bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg贸w z Piaseczna"

Przez pustyni臋 jedzie...

Przez pustyni臋 jedzie na wielb艂膮dzie Arab, a obok ledwie 偶ywa biegnie jego 偶ona.
Spotykaj膮 jad膮c膮 z naprzeciwka karawan臋:
- Dok膮d si臋 tak 艣pieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- 呕ona mi zachorowa艂a, wioz臋 j膮 do szpitala.

M艂oda, atrakcyjna kobieta...

M艂oda, atrakcyjna kobieta pojecha艂a do sanatorium. Spotka艂a tam Murzyna, no i zasz艂a w ci膮偶臋. Teraz, kilka miesi臋cy p贸藕niej, zastanawia si臋 jak przygotowa膰 m臋偶a na narodziny Murzyni膮tka. M贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, 艣ni艂 mi si臋 dzisiaj w nocy koszmar!
- Jaki koszmar? - pyta z zainteresowaniem m膮偶.
- 艢ni艂o mi si臋, 偶e urodzi艂am malutkiego Murzynka, z uszami wi臋kszymi ni偶 ma Jerzy Urban!
- Uspok贸j si臋, moja droga. To tylko z艂y sen.
Gdy nadszed艂 termin porodu, m膮偶 zawi贸z艂 偶on臋 do kliniki. Nazajutrz rano oczekuje na wie艣ci pod oknami kliniki. Wreszcie w oknie pojawia si臋 jego 偶ona.
- No i co, moja droga? Co urodzi艂a艣?
- Murzynka - m贸wi zmartwiona 偶ona.
- A uszy ma chocia偶 normalne?
- Tak.
- No to chwa艂a Bogu!

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Dlaczego ty wszystkim m贸wisz, 偶e o偶eni艂e艣 si臋 ze mn膮 dla pieni臋dzy? Przecie偶 ja nie mam 偶adnych pieni臋dzy!
- A co mam m贸wi膰?