Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj膮 na temat swoich m臋偶贸w:
- M贸j m膮偶 panicznie boi si臋 paj膮k贸w.
- Eee, to nic, m贸j to pederasta - po tych s艂owach wychodzi z drugiego pokoju m膮偶 i m贸wi:
- Tyle razy Ci m贸wi艂em kochanie, FILATELISTA!

Zauwa偶y艂em, 偶e moja kole偶anka...

Zauwa偶y艂em, 偶e moja kole偶anka z pracy przychodzi do biura poobijana. To pewnie sprawka jej m臋偶a. Wzi膮艂em wi臋c j膮 na bok i da艂em jedna przyjacielsk膮 rad臋, powiedzia艂em:
- Aniu, k***a, musisz przesta膰 by膰 tak irytuj膮ca.

Pewien pan zapragn膮艂...

Pewien pan zapragn膮艂 kupi膰 swojej ukochanej urodzinowy prezent, a 偶e byli ze sob膮 dopiero od niedawna, po dok艂adnym zastanowieniu, postanowi艂 kupi膰 jej par臋 r臋kawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie m艂odszej siostry swojej ukochanej, poszed艂 do domu towarowego i kupi艂 rzeczone r臋kawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupi艂a sobie par臋 majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieni艂a te dwa zakupy tak, 偶e siostra dosta艂a r臋kawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wys艂a艂 prezent do swojej sympatii do艂膮czaj膮c nast臋puj膮cy list:
Kochanie,
Ten prezent wybra艂em dla ciebie w艂a艣nie taki, poniewa偶 zauwa偶y艂em, 偶e nie nosisz 偶adnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym mia艂 kupi膰 dla twojej siostry, to wybra艂bym d艂ugie z guziczkami, ale ona ju偶 nosi takie kr贸tkie i 艂atwe do zdejmowania. Te s膮 w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, kt贸ra mi je sprzeda艂a, pokaza艂a mi swoj膮 par臋, kt贸r膮 nosi ju偶 trzy tygodnie i wcale nie by艂y poplamione czy zabrudzone. Przymierzy艂em na niej te dla ciebie i wygl膮da艂a naprawd臋 elegancko. Chcia艂bym jako pierwszy je na ciebie w艂o偶y膰, tak by 偶adne inne r臋ce nie dotyka艂y ich przed tym, jak si臋 z tob膮 zobacz臋. Kiedy je b臋dziesz zdejmowa膰 nie zapomnij je troch臋 nadmucha膰 przed od艂o偶eniem, albowiem ca艂kiem naturalnie b臋d膮 po noszeniu troch臋 wilgotne. I pomy艣l tylko jak cz臋sto b臋d臋 je ca艂owa膰 w tym roku. Mam nadziej臋, 偶e b臋dziesz je mia艂a na sobie w pi膮tkowy wiecz贸r.
Z ca艂膮 moj膮 mi艂o艣ci膮, Tw贸j ukochany.

Rzecz dzieje si臋 w mieszkaniu...

Rzecz dzieje si臋 w mieszkaniu pewnego ma艂偶e艅stwa:
- Mietek, samoch贸d nam kradn膮!
M臋偶czyzna biegnie ile si艂 w nogach za z艂odziejami, wraca do domu po 30 minutach:
- I co z艂apa艂e艣 ich?
- Nie, ale na szcz臋艣cie zd膮偶y艂em spisa膰 numery.

Siostrzeniec odwiedza...

Siostrzeniec odwiedza swoj膮 dawno niewidzian膮 ciotk臋. Nagle wychodzi na jaw, 偶e ch艂opak si臋 o偶eni艂. Ciotka gratuluje Mu i pyta:
- A powiedz, jaka jest ta Twoja 偶ona?
- Jak fotograf - pada odpowied藕.
- Jak fotograf?
- No tak, bo bez Jej zgody nie mog臋 nawet mrugn膮膰 okiem i musz臋 si臋 ci膮gle u艣miecha膰.

Skacowany facet budzi...

Skacowany facet budzi si臋 w wyrku, siada, rozgl膮da... Obok niego na 艂贸偶ku le偶y jaka艣 kobieta. Przygl膮da si臋 jej, przygl膮da... i kompletnie nic z poprzedniego wieczoru nie pami臋ta. Zagaduje:
- My si臋 chyba znamy...?
Ona do niego:
- No my艣l臋... W ko艅cu jeste艣my ju偶 15 lat po 艣lubie...

Przychodzi m臋偶czyzna...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Go艣ciu po zakrapianym...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Kochanie, jak ci smakowa艂...

- Kochanie, jak ci smakowa艂 obiad, kt贸ry dzisiaj ugotowa艂am? - pyta 偶ona m臋偶a po sko艅czonym posi艂ku.
- Dlaczego ty zawsze musisz d膮偶y膰 do k艂贸tni? - odpowiada m膮偶.

- Kochanie sp贸jrz przez...

- Kochanie sp贸jrz przez okno na nasz samoch贸d - czy zaparkowa艂am dobrze i blisko kraw臋偶nika?
- No patrz臋. A po kt贸rej stronie ulicy chcia艂a艣 zaparkowa膰?