Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Akcja MO....

Akcja MO.
- Jak mogli艣cie do tego dopu艣ci膰, 偶eby ten przest臋pca wam si臋 wymkn膮艂!!! Przecie偶 wyra藕nie m贸wi艂em, 偶eby艣cie obstawili wszystkie wyj艣cia!!!
- Ale on widocznie wymkn膮艂 si臋 wej艣ciem!

Spotyka si臋 dw贸ch policjant贸w....

Spotyka si臋 dw贸ch policjant贸w. Jeden m贸wi:
- Ty wiesz, jaka moja 偶ona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i my艣li, 偶e dam jej samoch贸d.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka jest naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zagl膮dam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona my艣li, 偶e ja przyjad臋...

- Przest臋pstwa dokonano...

- Przest臋pstwa dokonano w nocy z pi臋tnastego na szesnastego lipca.
- Przepraszam, ale nie dos艂ysza艂em - w nocy z pi臋tnastego na kt贸rego?

Policjant zwraca si臋...

Policjant zwraca si臋 do nietrze藕wego kierowcy:
- Jak pan m贸g艂 si膮艣膰 za kierownic膮 w takim stanie?
- Koledzy mi pomogli, panie w艂adzo.

Idzie ksi膮dz ulic膮 obok...

Idzie ksi膮dz ulic膮 obok komisariatu policji i zobaczy艂 na drodze rozjechanego zdech艂ego psa.
Bez namys艂u wchodzi na komisariat i krzyczy do siedz膮cych policjant贸w:
- Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze le偶y zdech艂y pies!
Jeden z policjant贸w na to:
- Hehe.. ja to my艣la艂em, 偶e wy jeste艣cie od pogrzeb贸w.
Wszyscy si臋 艣miej膮, a ksi膮dz na to:
- Przyszed艂em powiadomi膰 najbli偶sz膮 rodzin臋...

Spotyka si臋 dw贸ch klawiszy:...

Spotyka si臋 dw贸ch klawiszy:
- Cze艣膰 stary, kto tam wczoraj w waszym skrzydle tak wrzeszcza艂?
- A wiesz, zrobili艣my kawa艂 naszemu nowemu koledze. Zaci膮gn臋li艣my go pod cele z gwalcicielami-homoseksualistami, 艣ci膮gn臋li艣my mu gacie i leciutko odchylili艣my drzwi.
- Aaaa, to on tak krzycza艂!
- No nie.
- A kto w takim razie?
- 呕arty 偶artami, ale najwa偶niejsze jest w odpowiedniej chwili zamkn膮膰 drzwi!

Pewnej nocy patrol policyjny...

Pewnej nocy patrol policyjny czatowa艂 pod pewnym pubem motocyklist贸w na potencjalnych sprawc贸w naruszenia przepis贸w jazdy pod wp艂ywem. Kr贸tko przed zamkni臋ciem spostrzeg艂 motocykliste, kt贸ry wytoczy艂 si臋 na "mientkich" nogach z baru, przetoczy艂 si臋 po wszystkich motocyklach pr贸buj膮c dopasowa膰 kluczyk do 5 r贸偶nych motocykli, zanim znalaz艂 sw贸j.
Kiedy wreszcie go znalaz艂, usiad艂 na nim i siedzia艂 przez kilka minut ko艂ysz膮c si臋 ze spuszczon膮 g艂ow膮 i zerkaj膮c spode 艂ba, jakby si臋 st膮d wydosta膰. Wszyscy ju偶 opu艣cili bar i odjechali. W ko艅cu i on dopasowa艂 sobie kask do g艂owy telepi膮c si臋 okrutnie o lusterka, odpali艂 motocykl i zacz膮艂 powoli jecha膰.
Policjanci tylko na to czekali - zgarneli ch艂opa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wy艣wietli艂 si臋 wynik - 0.0. wkurzeni policjanci zacz臋li dopytywa膰 si臋 - jak to
mog艂o by膰, mo偶e si臋 zaci膮艂 itp.
Motocyklista na to spokojnie:
- Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dy偶urnym od odwracania uwagi...

Zwiedzaj膮cy galeri臋 malarz...

Zwiedzaj膮cy galeri臋 malarz zainteresowa艂 si臋 obrazem przedstawiaj膮cym wielki bank.
- Chcia艂by pan kupi膰 ten obraz? - pyta w艂a艣ciciel galerii.
- Nie, ale ch臋tnie bym go obrobi艂!

Przychodzi facet do gara偶u...

Przychodzi facet do gara偶u gdzie "kr臋c膮" liczniki.
Mechanik pyta:
-ile cofn膮膰 licznik?
- ale ja chcia艂em doda膰 100 tysi臋cy
Mechanik:
- o przepraszam , nie pozna艂em Pana pos艂a...