Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Jak trzech policjant贸w...

Jak trzech policjant贸w otwiera konserw臋?
Siadaj膮 wok贸艂 sto艂u, jeden puka w puszk臋 i m贸wi:
- Policja! Otwiera膰. Jeste艣cie otoczeni!

Policjanci wysiadaj膮...

Policjanci wysiadaj膮 z samochodu i zatrzymuj膮 pijanego m臋偶czyzn臋:
- Prosimy do poloneza
- Z dziwkami nie ta艅cz臋- odpowiada pijak.

Policjant do kolegi:...

Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana ?
- Nie, ale tam stoi facet wygl膮daj膮cy na profesora, spytaj si臋 go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedzia艂 ?
- Eee tam, to jaki艣 j膮ka艂a.

Autostrada biegnie nagi...

Autostrada biegnie nagi policjant. Zatrzymuje go znajomy i pyta:
- Co Ci臋 napad艂o?
- Mnie? Nic. Mam s艂u偶b臋, a偶 tu nagle dzwoni dy偶urny oficer z komendy i powiada:
- Go艂oled藕 na A-4.
- No to lec臋.

W nocy z 5 na 6 grudnia...

W nocy z 5 na 6 grudnia policja z艂apa艂a z艂odzieja z workiem skradzionych rzeczy. Po przyprowadzeniu go na posterunek, policjant zaczyna przes艂uchanie:
- A zatem twierdzi pan, 偶e jest 艣w. Miko艂ajem?

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje kierowc臋 za przekroczenie pr臋dko艣ci...
- Poprosz臋 prawo jazdy...
- Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia ju偶 5 lat temu.
- Dow贸d rejestracyjny poprosz臋...
- Nie mam. To nie jest m贸j samoch贸d, jest kradziony.
- Samoch贸d jest kradziony?!
- Dok艂adnie, ale prawd臋 m贸wi膮c - chyba widzia艂em dow贸d rejestracyjny w schowku, kiedy chowa艂em tam pistolet...
- Ma pan pistolet w schowku?!
- No tak. Tam go w艂o偶y艂em, po tym jak zastrzeli艂em w艂a艣cicielk臋 tego samochodu i schowa艂em cia艂o w baga偶niku.
- W baga偶niku jest CIA艁O?!!
- No przecie偶 m贸wi臋...
W tym momencie policjant zawiadamia komend臋. Po 5 minutach antyterrory艣ci otaczaj膮 samoch贸d. Dowodz膮cy akcj膮 podchodzi do kierowcy.
- Prawo jazdy poprosz臋...
- Prosz臋 bardzo - kierowca pokazuje jak najbardziej wa偶ne prawo jazdy.
- Czyj to samoch贸d? - pyta komendant.
- M贸j. Prosz臋, oto dow贸d rejestracyjny.
- Prosz臋 wolno otworzy膰 schowek i nie dotyka膰 schowanej tam broni...
- Prosz臋 bardzo, ale nie ma tam 偶adnej broni.
- Prosz臋 otworzy膰 baga偶nik i pokaza膰 le偶膮ce w nim cia艂o.
- No problem, ale jakie cia艂o?!
- Zaraz, zaraz! - m贸wi kompletnie zdezorientowany policjant. - Kolega kt贸ry pana zatrzyma艂 powiedzia艂, 偶e nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samoch贸d jest kradziony, w schowku jest bro艅, a w baga偶niku cia艂o...
- He, he! - odpowiedzia艂 kierowca. A mo偶e jeszcze panu powiedzia艂, 偶e przekroczy艂em pr臋dko艣膰?

Policja zorganizowa艂a...

Policja zorganizowa艂a konkurs "Bezpieczna jazda". Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie pr臋dko艣ci przejedzie przepisowo mia艂 dosta膰 nagrod臋 1000 z艂. Policjanci stoj膮 w krzakach, mandaty si臋 sypi膮, a偶 wreszcie powoli nadje偶d偶a mercedes. Zatrzymuj膮 kierowc臋, salutuj膮 i m贸wi膮:
- Gratulujemy, jecha艂 pan z przepisow膮 pr臋dko艣ci膮. W nagrod臋 otrzymuje pan 1000 z艂. Co zrobi pan z tymi pieni臋dzmi?
Facet drapie si臋 po g艂owie i po chwili m贸wi:
- Wie pan, chyba wreszcie zrobi臋 kurs prawa jazdy.
Na to odzywa si臋 jego 偶ona:
- Niech panowie nie s艂uchaj膮, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu...
Na to z tylnego siedzenia babcia:
- M贸wi艂am, 偶e kradzionym daleko nie zajedziemy!
Kto艣 puka z baga偶nika:
- Czy to ju偶 Berlin?

Policjant szarpie 艣pi膮cego...

Policjant szarpie 艣pi膮cego na 艂awce pijaczka:
- Ee ty, nazwisko?!
- Czyje? - mamrocze obudzony pijaczek.
- Imi臋?
- Czyje?
- Ty! Czyje Czyje! Co ty, jaki艣 Wietnamiec jeste艣?

Stoi sobie policjant...

Stoi sobie policjant z "suszark膮" na poboczu i si臋 nudzi. Nagle na
horyzoncie pojawia si臋 nowiutki mercedes i oczywi艣cie smerf go zatrzymuje.
Ku jego wielkiemu zdziwieniu, za kierownic膮 siedzi obszarpany 艣mierdz膮cy
偶ul. Policjant totalnie zaskoczony pyta:
- Kurde! Tyle lat pracuj臋 i nie sta膰 mnie na takiego merca, a ty taki
obszarpany takim cackiem si臋 bujasz. Jak to mo偶liwe?
- Bo ja mam taki dar: jak nasikam 艂ysemu na g艂ow臋, to mu w艂osy odrastaj膮.
Jednemu nowobogackiemu nasika艂em i mi tego merca podarowa艂.
Policjant zdejmuj臋 czapk臋 i nadstawia 艂ys膮 pa艂臋:
- Posikaj i na mnie to nie zap艂acisz mandatu i puszcze ci臋 wolno!
呕ul rozpina rozporek, wyci膮ga zapyzia艂ego fiuta i zaczyna sika膰. Z tylnego
siedzenia mercedesa s艂ycha膰 histeryczny 艣miech:
- O zesz w mord臋!! Za taki numer to ci i mieszkanie kupi臋!!