Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

policjant wraca ze s艂u偶by...

policjant wraca ze s艂u偶by do domu , dzwoni do drzwi , otwiera 偶ona i dostaje z pi臋艣ci prosto w dzi贸b..... krew si臋 leje , 偶ona krzyczy :
- idioto , z艂ama艂e艣 mi no , co ci臋 napad艂o ???
- nic , dzisiaj uczyli nas boksu - by艂em najlepszy....
dzie艅 p贸藕niej policjant wraca ze s艂u偶by do domu , dzwoni do drzwi , otwiera 偶ona i dostaje kopa w twarz
- debilu , co ty robisz???
- nic , dzisiaj uczyli nas karate - by艂em najlepszy....
dzie艅 trzeci - policjant wraca , dzwoni , 偶ona otwieraj膮c odskakuje natychmiast od drzwi
policjant stoi w progu jak sierota , ca艂y w plastrach i banda偶ach....
- a tobie co si臋 sta艂o? czego dzisiaj was uczyli?
- je艣膰 no偶em i widelcem....

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi...

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi w wi臋zieniu. Jeden pyta drugiego:
- Za co siedzisz?
- Napad艂em na bank z broni膮 w r臋ku, zastrzeli艂em dw贸ch ochroniarzy, i ukrad艂em samoch贸d.
- A ty za co siedzisz?
- Za kur臋?
- Jak to?
- Bo cholera wpad艂a do ogr贸dka, kopa艂a kopa艂a ...a偶 te艣ciow膮 odkopa艂a...

Dziadek Jurek si臋 nudzi....

Dziadek Jurek si臋 nudzi. Pr贸buje si臋 dobiera膰 do babci ale dostaje po 艂apach.Chce porozwi膮zywa膰 krzy偶贸wk臋 - za trudna. W telewizji telenowela, ale dziadek zapomnia艂, co by艂o wcze艣niej. W ko艅cu decyduje si臋 on na rozpaczliwy gest i odpala swojego 20 - letniego malucha. Je藕dzi swoim maluchem bez celu po mie艣cie i w ko艅cu napotyka ob艂aw臋 policyjn膮. Kupa policjant贸w i aut policyjnych blokuje przejazd. Dziadek z ciekawo艣ci opuszcza szyb臋 i pyta:
- A co tu si臋 dzieje!?
Jeden z policjant贸w wyja艣nia:
- Poszukujemy gro藕nego gwa艂ciciela...
Dziadek po kr贸tkiej chwili zastanowienia:
- A niech tam!!! Zg艂aszam si臋 na ochotnika, panie policjancie...

Policjant przyprowadza...

Policjant przyprowadza na posterunek skut膮 kajdankami nag膮 par臋. Prze艂o偶ony robi mu awantur臋 o to, 偶e nawet ich nie okry艂 czymkolwiek, 偶e przyprowadza ich tak jak ich pan B贸g stworzy艂 i 偶e robi cyrk z posterunku.
- Ale偶 panie komendancie - t艂umaczy si臋 policjant. - Szed艂em przez park i widz臋 jaki艣 ruch w krzakach. Podchodz臋 bli偶ej, patrz臋, a oni sie tam normalnie pie****膮.
- Nie pie****膮, a sp贸艂kuj膮.
- Tez tak my艣la艂em z pocz膮tku, ale podchodz臋 bli偶ej, patrz臋 鈥 pie****膮 si臋!

Policjant podchodzi do...

Policjant podchodzi do p艂acz膮cego na ulicy ch艂opca.
- Dlaczego p艂aczesz?
- Bo si臋 zgubi艂em.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadzili艣my si臋 do nowego mieszkania.
- To powiedz chocia偶, jak si臋 nazywasz!
- Nie pami臋tam. Wczoraj mama znowu wysz艂a za m膮偶...

Dw贸och gliniarzy ogl膮da...

Dw贸och gliniarzy ogl膮da mecz pi艂ki no偶nej.
Jeden wychodzi do drugiego okoju i s艂yszy krzyk kolegi:
- GOOOL!!, a po chwili DRUGI GOOOL!.
Wraca wi臋c do pokoju i pyta:
- Kto strzeli艂?
- Pierwszego van Basten a drugiego Replay.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje czarne bmw. Ze 艣rodka wysiada dresiarz szeroki w barach, 艂ysy, obwieszony z艂ot膮 bi偶uteri膮.
- Imi臋 ? - pyta policjant.
- Rysiek.
- Nazwisko?
- Kowalski.
- Adresik ?
- No, oczywi艣cie oryginalny. Adidasa.

Dwaj zaproszeni na przyj臋cie...

Dwaj zaproszeni na przyj臋cie policjanci podan膮 przed chwil膮 ryb臋 zaczynaj膮 je艣膰 u偶ywaj膮c no偶y. Gospodarz domu chc膮c w delikatny spos贸b zwr贸ci膰 im uwag臋 na niestosowne zachowanie, opowiada anegdot臋:
- Pewnego p艂etwonurka zaatakowa艂 kiedy艣 wieloryb. Wtedy ten bez zastanowienia wyj膮艂 n贸偶. Na to wieloryb: "Co? Na ryb臋 z no偶em?"
- Cha, cha! 艢wietny dowcip! - 艣mieje si臋 pierwszy policjant, nadal kroj膮c ryb臋 no偶em. - Wieloryb i m贸wi!
- G艂upi艣, Franek. - poprawia koleg臋 drugi policjant. - Przecie偶 ka偶dy wie, 偶e wieloryb, to nie ryba, tylko ssak!

Autentyczna sytuacja...

Autentyczna sytuacja ktora przydazyla sie mojemu kumplowi.
Kolega stoi przy przejsciu dla pieszych i obserwuje sytuacje:
siedzaca w Oplu kobieta czeka na zmiane swoich swiate艂 by moc ruszyc.Za nia stoi radiowoz. Kobieta nieco speszona tym faktem po zmianie swiatel chcac ruszyc zaczela mocno gazowac (prawdopodobnie zapomniala wrzucic bieg).W tym momencie "uprzejmi" policjanci nadali komunikat przez megafon:"Prosze sie nie stresowac,niech Pani spokojnie rusza".
Niestety kobieta nadal nie radzi sobie z ruszeniem.
Policjant znow nadaje komunikat:"Naprawde niech sie Pani nie stresuje tylko rusza".
Kobieta musiala byc juz niezle zestresowana bo zamiast jedynki wrzucila wsteczny i dodala gazu wjezdzajac z impetem w radiowoz.
Policjanci zapomnieli wylaczyc megafon co dalo sie wnioskowac po glosnym:"k***a mowilem Ci ze w Nas przy*ierdoli"...
Smile YAFUD