Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Przyje偶d偶a obcokrajowiec...

Przyje偶d偶a obcokrajowiec do Warszawy stoi przed Pa艂acem Kultury i Nauki i pyta sie pierwszego przechodnia :
- Czy to jest Pa艂ac Kultury i Nauki ?
Przechodzie艅 odpowiada :
- Yhm
Obcokrajowiec patrzy do s艂ownika nie ma takiego s艂owa. Wi臋c pyta si臋 drugiego przechodnia :
- Czy to jest Pa艂ac Kultury i Nauki ?
Ten odpowiada :
-No
Obcokrajowiec znowu szuka takiego s艂owa w s艂owniku i nie ma . Zauwa偶y艂 i pyta si臋 :
- Czy to jest Pa艂ac Kultury i Nauki ?
Policjant odpowiada :
-Tak
Obcokrajowiec patrzy w s艂owniku i znajduje takie s艂owo , wi臋c pyta si臋 policjanta :
- Dlaczego jak pyta艂em innych przechodni贸w to odpowiadali "no" i "yhm"?
Policjant odpowiada :
- Bo Ci co odpowiadaj膮 "yhm" to maj膮 wykszta艂cenie podstawowe, Ci co odpowiadaj膮 "no" to maj膮 wykszta艂cenie 艣rednie , a Ci co odpowiadaj膮 " tak" to maj膮 wykszta艂cenie wy偶sze
- To pan ma wy偶sze wykszta艂cenie - pyta obcokrajowiec
A policjant odpowiada :
- Yhm

Idzie dw贸ch policjant贸w....

Idzie dw贸ch policjant贸w. Nagle jeden znalaz艂 lusterko, patrzy i m贸wi:
- O! moje zdj臋cie!
Drugi bierze i m贸wi:
- No co艣 ty, to moje zdj臋cie!
Pok艂贸cili si臋 i poszli na komend臋. Tam trafili na komendanta, kt贸ry postanowi艂 autorytatywnie rozstrzygn膮膰 sp贸r. Spogl膮da i m贸wi:
- No co wy, ch艂opcy, swego komendanta nie poznajecie?
- A w og贸le, to po choler臋 wam moje zdj臋cie, co?
I zabra艂 lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebra艂 spodnie.
P贸藕niej c贸rka go pyta:
- Tato, mo偶esz mi da膰 troch臋 pieni臋dzy?
Komendant:
- A we藕 sobie ode mnie z kieszeni.
C贸rka posz艂a, i znalaz艂a w kieszeni lusterko, i wo艂a do matki:
- Mamoooo! Widzia艂a艣, tato nosi w kieszeni zdj臋cie jakiej艣 laski!
Matka przybieg艂a, patrzy i m贸wi do c贸rki:
- Co艣 ty, to jaka艣 stara rura!

Policjant widzi koleg臋,...

Policjant widzi koleg臋, kt贸ry idzie z pingwinem.
- Sk膮d wytrzasn膮艂e艣 tego ptaka?
- A przypl膮ta艂 si臋, i nie wiem co z nim zrobi膰.
- Jak to co? Id藕 z nim do zoo.
Po kilku godzinach znowu widzi koleg臋 spaceruj膮cego z pingwinem.
- I co? Nie by艂e艣 w zoo?
- By艂em, ale teraz idziemy do kina.

- Policja?! Z psychiatryka...

- Policja?! Z psychiatryka dzwoni臋. Pacjent nam spier*doli艂!
- Cechy szczeg贸lne?
- 艁ysy i w艂ochaty.
- 艁ysy i w艂ochaty?! Kurde, to nienormalne!
- Przecie偶 m贸wi臋, 偶e z psychiatryka dzwoni臋...

S膮dz膮 Gruzina za gwa艂t...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jedzie s艂awna piosenkarka...

Jedzie s艂awna piosenkarka samochodem. Przekracza pr臋dko艣膰 trzykrotnie i zatrzymuje j膮 policjant:
- B臋dzie 1500z艂 mandatu... Chwila! M贸g艂bym przysi膮c, 偶e pani膮 gdzie艣 widzia艂em.
- Taaak? - odpowiada z dum膮.
- A to nie pani膮 w zesz艂ym tygodniu z艂apa艂em?

Policjant Kowalski m贸wi...

Policjant Kowalski m贸wi do swojego prze艂o偶onego:
- Szefie, wyskocz臋 na chwile na miasto. Kupi臋 偶onie prezent. Ma urodziny.
- Dobra, le膰.
Za pi臋tna艣cie minut policjant wraca z pakunkiem. Prze艂o偶ony:
- Poka偶cie Kowalski co tam kupili艣cie 偶onie.
- Kupi艂em wazon, 偶eby mia艂a gdzie kwiaty trzyma膰.
- Rozpakujcie, obejrzymy.
Rozpakowali i nagle Szef m贸wi:
- Jaki艣 wybrakowany egzemplarz kupili艣cie! Nie ma tej dziury gdzie si臋 kwiaty wk艂ada.
Kowalski obraca wazon o 180 stopni i m贸wi:
- O kurde! Faktycznie! Dna te偶 nie ma!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje pijanego kierowc臋:
- Dmuchnij pan!
- A gdzie boli?

Policja zrobi艂a ob艂aw臋....

Policja zrobi艂a ob艂aw臋.
Zamkn臋li dla ruchu jedn膮 ulic臋 i przes艂uchiwali przechodni贸w.
- Pana zaw贸d!
- Ksi臋gowy....
- Nast臋pny!
- Krawcowa...
- Nast臋pny!
- A ja...chodz臋 tak sobie od latarni do latarni
- Pisz! Elektryk!