Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Po parku przechadzaj膮...

Po parku przechadzaj膮 si臋 dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dzi艣 nie z艂apali, nie st艂ukli. Ale naraz patrz膮 - facet wcina jab艂ko. Jeden m贸wi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jab艂ko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Wi臋c gorliwi funkcjonariusze zbli偶yli si臋 do go艣cia, obracaj膮cego w d艂oniach ogryzek.
- Co obywatel chcia艂 zrobi膰 z ogryzkiem?
- Jak to co? Chcia艂em go zje艣膰.
- ?
- No, tak. Nie wiecie, 偶e kto je ogryzki ten m膮drzeje?
- ??
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mog臋 ten ogryzek tanio odsprzeda膰, a sami si臋 przekonacie! Powiedzmy 2 z艂ote.
- Ale na pewno zm膮drzejemy?
- 100%.
- Dobra.
Z艂o偶yli si臋 po z艂ot贸wce i uradowani rzucili si臋 na ogryzek. Po chwili jeden z w膮skobarkowc贸w skrobie si臋 w g艂ow臋 i m贸wi:
- Ej, za 2 z艂ote to my mogli mie膰 ogryzk贸w z kilograma jab艂ek!
- No widzicie - ju偶 dzia艂a!

Turysta jedzie samochodem...

Turysta jedzie samochodem przez Rosj臋, grzeje ile droga pozwala, nagle zatrzymuje go drog贸wka.
-No, nie艂adnie panie kierowco, nie艂adnie, dwukrotne przekroczenie pr臋dko艣ci,
musicie napisa膰 pisemne usprawiedliwienie....
-Ale jak to? To nie mandat?
-Nie, nie, usprawiedliwienie. Pisemne. Po rosyjsku.
-Ale ja nie znam Rosyjskiego!
-No to si臋 musicie nauczy膰.
Go艣膰 wzi膮艂 20$, w艂o偶y艂 w prawo jazdy i poda艂 policjantowi. Policjant wzi膮艂,
otworzy艂 i m贸wi:
-I wy nie znacie rosyjskiego? A ju偶 p贸艂 usprawiedliwienia 偶e艣cie napisali...

Raporty policyjne - cz臋艣膰 2...

Raporty policyjne - cz臋艣膰 2
鈥 Pokropek nie odni贸s艂 skutku, denat nadal by艂 martwy.

鈥 Osobnik mimo mojego upomnienia zachowywa艂 si臋 agresywnie. Wobec powy偶szego uderzy艂em go kilka razy pa艂k膮 s艂u偶bow膮, wiec do radiowozu wsiad艂 ch臋tnie.

鈥 Zw艂oki wisia艂y dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framug臋 drzwi.

鈥 Nie mo偶na by艂o zatrzymanego dok艂adnie rozpyta膰, bo by艂 pijany i tylko be艂kota艂 i charcza艂 odbytnic膮.

鈥 Na postoju TAXI zauwa偶y艂em dw贸ch m臋偶czyzn. Prawdopodobnie oczekiwali na taks贸wk臋.

鈥 Oskar偶ony ze 艣wiadkiem J. uzgodni艂 zakres wykonania rob贸t hydraulicznych, co w efekcie doprowadzi艂o do d艂ugotrwa艂ego pija艅stwa trwaj膮cego co najmniej jeden dzie艅.

鈥 Przy nietrze藕wej znaleziono trze藕we niemowl臋.

鈥 Awanturnik siedzia艂 spokojnie na 艂贸偶ku. Kiedy za偶膮da艂em okazania dowodu osobistego, zacz膮艂 wymachiwa膰 do mnie r臋kami i jednocze艣nie r臋kami zapiera艂 si臋 o meble.

Wieczorem w parku policjant...

Wieczorem w parku policjant zatrzymuje m艂odego cz艂owieka.
- Dow贸d osobisty, prosz臋!
Przegl膮da dow贸d m贸wi膮c:
- W Krakowie mieszkamy, co?!
- W Krakowie mieszkamy.
- 艁azimy po parku wieczorem, co?!
- Ano 艂azimy.
- Strugamy wariata, co?!
- Ano strugamy.
- Ooo, widz臋, 偶e studiujemy!!
- Nie panie w艂adzo, JA studiuj臋

Policjant szarpie 艣pi膮cego...

Policjant szarpie 艣pi膮cego na 艂awce pijaczka:
- Ee ty, nazwisko?!
- Czyje? - mamrocze obudzony pijaczek.
- Imi臋?
- Czyje?
- Ty! Czyje Czyje! Co ty, jaki艣 Wietnamiec jeste艣?

Pijany facet le偶y w parku...

Pijany facet le偶y w parku na trawie obok tabliczki z napisem:
"Nie depta膰 trawnik贸w". Podchodzi do niego policjant i m贸wi gro藕nie:
- Przecie偶 tu jest napisane, 偶eby nie depta膰 trawnik贸w!
- Ja nie depcz臋 ja le偶臋.

- Przest臋pstwa dokonano...

- Przest臋pstwa dokonano w nocy z pi臋tnastego na szesnastego lipca.
- Przepraszam, ale nie dos艂ysza艂em - w nocy z pi臋tnastego na kt贸rego?

Id膮 sobie dwaj policjanci. ...

Id膮 sobie dwaj policjanci.
Nagle jeden mowi:
P1: Ej stary, co tam lezy na ulicy?
Podchodza do tajemniczego obiektu.
P2: To jest g贸wno.
P1: Nie to nie jest g贸wno.
Zeby rozwiac watpliwosci postanowili zbadac obiekt poprzez dotyk.
P2: Tak, to z pewno艣ci膮 g贸wno.
P1: Ja jednak s膮dze, 偶e to nie jest g贸wno.
P2: W takim razie pow膮chajmy to.
W膮chaja...
P2: M贸wie Ci, to jest g贸wno, poznaje po zapachu!
P1: Nadal my艣le, 偶e to nie jest g贸wno!
W ko艅cu postanowili posmakowa膰 domniemane g贸wno.
P1: Hmm. Masz racj臋 to jest g贸wno.
P2: Tak, dobrze 偶e w nie nie wdepn臋li艣my.

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi...

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi w wi臋zieniu. Jeden pyta drugiego:
- Za co siedzisz?
- Napad艂em na bank z broni膮 w r臋ku, zastrzeli艂em dw贸ch ochroniarzy, i ukrad艂em samoch贸d.
- A ty za co siedzisz?
- Za kur臋?
- Jak to?
- Bo cholera wpad艂a do ogr贸dka, kopa艂a kopa艂a ...a偶 te艣ciow膮 odkopa艂a...