Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Wi臋zie艅 ucieka z wi臋zienia...

Wi臋zie艅 ucieka z wi臋zienia przez wykopany przez siebie tunel. Nagle s艂yszy za sob膮 czyje艣 kroki, wi臋c pyta:
- Uciekamy razem?
- Nie mog臋.
- Dlaczego?
- Jestem stra偶nikiem.

Na pogrzebie policjanta...

Na pogrzebie policjanta do trumny podchodzi jego kolega i k艂adzie co艣 przy g艂owie policjanta.
Zobaczy艂a to wdowa i dyskretnie pyta:
- Co pan tam w艂o偶y艂?
Oburzony policjant odpowiada:
- No wie pani co, nie zd膮偶y艂em kupi膰 kwiat贸w a nie wypada przyj艣膰 z pust膮 r臋k膮 to kupi艂em czekolad臋.

Nad brzegiem rzeki stoi...

Nad brzegiem rzeki stoi policjant i 艂owi ryby.
Nagle s艂yszy ciche wo艂anie:
- Kolego, kolego.
Rozgl膮da si臋, ale nikogo nie widzi.
Po chwili znowu:
- Kolego, kolego.
Wreszcie zorientowa艂 si臋, 偶e to wo艂a p艂yn膮ce 艣rodkiem rzeki g贸wno.
- Jaki ja dla ciebie kolega? - 偶achn膮艂 si臋 policjant.
- Ja te偶 jestem z organ贸w wewn臋trznych鈥

Policjant do piijaka...

Policjant do piijaka siedz膮cego na 艂awce:
-Co to? Hotel?
-A co ja jestem?
Informacja?

W komendzie zorganizowano...

W komendzie zorganizowano test na inteligencj臋. Ka偶demu dano stalowy sze艣cian z wyci臋tymi po bokach otworami w kszta艂cie ko艂a, kwadratu i tr贸jk膮ta. Zadanie polega艂o na wrzuceniu klock贸w o odpowiednim kszta艂cie do 艣rodka.
Po przeprowadzeniu testu sporz膮dzono raport:
"Wszyscy zdali test celuj膮co - 5% wykaza艂o si臋 niepospolit膮 inteligencj膮 ,a 95% - niepospolit膮 si艂膮 "

Policjant przyprowadza...

Policjant przyprowadza na posterunek skut膮 kajdankami nag膮 par臋. Prze艂o偶ony robi mu awantur臋 o to, 偶e nawet ich nie okry艂 czymkolwiek, 偶e przyprowadza ich tak jak ich pan B贸g stworzy艂 i 偶e robi cyrk z posterunku.
- Ale偶 panie komendancie - t艂umaczy si臋 policjant. - Szed艂em przez park i widz臋 jaki艣 ruch w krzakach. Podchodz臋 bli偶ej, patrz臋, a oni sie tam normalnie pie****膮.
- Nie pie****膮, a sp贸艂kuj膮.
- Tez tak my艣la艂em z pocz膮tku, ale podchodz臋 bli偶ej, patrz臋 鈥 pie****膮 si臋!

Wychodzi policjant rano...

Wychodzi policjant rano do roboty. Przed blokiem widzi koleg臋 z pracy, kt贸ry rozci膮gn膮艂 metr krawiecki na chodniku i pr贸buje na nim usi膮艣膰. Pr贸buje wzd艂u偶, w poprzek, nic mu nie pasuje. Podchodzi do niego i pyta:
- Co ty robisz?
- Wczoraj dosta艂em list od kolegi z Warszawy. Pisa艂, 偶e doje偶d偶a do pracy metrem. Zastanawiam si臋, jak on to robi?!

Do le偶膮cego na 艂awce...

Do le偶膮cego na 艂awce faceta podchodz膮 dwaj policjanci.
- Prosz臋 dokumenty! Jeste艣my z policji.
- Nie mam - odpowiada facet.
- No to idziemy!
- No to id藕cie.

Stoi dw贸ch gliniarzy...

Stoi dw贸ch gliniarzy z drog贸wki na czatach. Nie zatrzymuj膮c si臋 na wezwanie, min膮艂 ich z du偶膮 pr臋dko艣ci膮 samoch贸d. Jeden z gliniarzy krzyczy do drugiego:
- Na co czekasz?! Strzelaj!
[bach!]
- Nie we mnie, idioto! W ko艂a!!!
[bach! bach!]
- Ale nie nasze....