Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Policjant zauwa偶y艂 w...

Policjant zauwa偶y艂 w parku, 偶e przygl膮da mu si臋 jaki艣 ch艂opiec. Podchodzi do ch艂opca i pyta:
- Widz臋 ch艂opczyku, podoba ci si臋 m贸j mundur?
- Tak, prosz臋 pana.
- I m贸j pistolet te偶 ci si臋 podoba?
- O, tak!
- To pewnie jak doro艣niesz, chcia艂by艣 by膰 policjantem?
- Chcia艂bym, ale to niemo偶liwe.
- Dlaczego?
- Bo ja si臋 dobrze ucz臋.

Do prostytutki podchodzi...

Do prostytutki podchodzi policjant z obyczaj贸wki ubrany po cywilnemu i pyta:
- Ile?
- 50 dolar贸w.
Tajniak wyci膮ga kajdanki. Prostytutka:
- Hola, hola! Dla zbocze艅c贸w podw贸jna taryfa!

Przychodzi policjant...

Przychodzi policjant do ksi臋garni i m贸wi:
- Chcia艂bym kupi膰 jak膮艣 dobr膮 ksi膮偶k臋.
Kasjerka:
- To mo偶e zaproponuj臋 panu ksi膮偶k臋 o logicznym my艣leniu.
- To znaczy..?
- Mo偶e wyt艂umacz臋 paun na przyk艂adzie: ma pan w domu akwarium?
- No mam!
- Czyli lubi pan zwierz膮tka?
- No lubi臋.
- Czyli jak zwierz膮tka, to r贸wnie偶 pewnie spacerki z pieskiem w parku?
- No tak!
- A jak spacerki to najch臋tniej z kobiet膮?
- No tak! Jak najbardziej.
- No widzi pan, czyli nie jest pan peda艂em! I to jest w艂a艣nie logiczne my艣lenie!
- Wy艣mienicie! Kupuj臋 t臋 ksi膮偶k臋!!
Po zakupie, zadowolony policjant wychodzi ze sklepu i spotyka kumpla. Ten go pyta:
- TY, co masz?
- A nic, ksi膮偶k臋 o logicznym my艣leniu.
- To znaczy??
- Zaraz ci to wyja艣ni臋 na przyk艂adzie... Masz w domu akwarium?
- Nie...
- No to jeste艣 pedalem!!

Funkcjonariusz policji...

Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskona艂ych warunk贸w w臋dkarskich zatrzyma艂 faceta z dwoma wiadrami ryb:
- Czy ma pan pozwolenie na 艂owienie ryb w tym miejscu?
- Ale偶 prosz臋 pana, to s膮 udomowione rybki!
- Udomowione?!
- Tak, co wiecz贸r wyprowadzam te w艂a艣nie ryby na spacer w tym jeziorku, 偶eby sobie pop艂ywa艂y. P贸藕niej gwi偶d偶臋 i na ten gwizd one same wp艂ywaj膮 do mojego wiadra.
- Co mi pan kit wciskasz! 呕adna ryba tego nie potrafi.
Facet popatrzy艂 chwil臋 na funkcjonariusza, po czym powiedzia艂:
- Wobec tego zademonstruj臋 panu. Udowodni臋, 偶e to prawda!
- Dobra, pokazuj pan, ale bez 偶adnych numer贸w.
Facet wla艂 wi臋c zawarto艣膰 wiader do jeziora, postawi艂 je na ziemi i stoi. Policjant stoi obok zaciekawiony:
- No i co?
- Jak to co?
- Zawo艂a je pan czy nie?
- Zawo艂a kogo?!
- No, RYBY!
- Ale jakie ryby, panie w艂adzo...

Na spacerniaku we wi臋藕niu...

Na spacerniaku we wi臋藕niu w Bia艂o艂臋ce rozmawia dw贸ch osadzonych:
- Stefan, ale偶 u was w pawilonie wczoraj wrzaski by艂y. Ku藕wa, kto si臋 tak dar艂?
- Ot贸偶, Klaudiuszu, zrobili my wczoraj taki skecz. Wzi臋li my jednego nowego, zdj臋li my mu majtasy. Potem nagi臋li my 艂acno gostka i przystawili my jego dup臋 do celi homosi贸w-gwa艂cicieli. Drzwi leciutko uchylone...
- I co, m艂ody si臋 tak dar艂?
- Nie... Istot膮 skeczu jest szybkie zamkni臋cie w drzwi w odpowiednim momencie.

Wysoki rang膮 policjant...

Wysoki rang膮 policjant wzywa dw贸ch podw艂adnych. Pierwszemu wr臋cza 2 z艂ote i m贸wi:
-Masz tu pieni膮dze, id藕 kupi膰 jaki艣 dobry samoch贸d, zatankuj benzyn臋, a reszt臋 mo偶esz wzi膮膰 dla siebie. A ty - zwraca si臋 do drugiego - id藕 do domu i sprawd藕, czy ci臋 tam nie ma.
Policjanci salutuj膮 i wychodz膮 z gabinetu.
-Zwariowa艂! - m贸wi pierwszy. Ka偶e mi robi膰 zakupy, jakby nie wiedzia艂, 偶e dzi艣 dzie艅 艣wi膮teczny!
-Kompletny idiota! - przytakuje drugi. - Ka偶e mi i艣膰 do domu, jakby nie mia艂 telefonu i nie m贸g艂 sam sprawdzi膰!

- Prosz臋 pani tu si臋...

- Prosz臋 pani tu si臋 nie wolno k膮pa膰 - m贸wi policjant wychodz膮c zza krzak贸w do stoj膮cej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie m贸g艂 pan powiedzie膰 gdy si臋 rozbiera艂am?
- Rozbiera膰 si臋 wolno...

- Przest臋pstwa dokonano...

- Przest臋pstwa dokonano w nocy z pi臋tnastego na szesnastego lipca.
- Przepraszam, ale nie dos艂ysza艂em - w nocy z pi臋tnastego na kt贸rego?

Funkcjonariusz drog贸wki...

Funkcjonariusz drog贸wki przychodzi do szefa:
-Szefie, syn mi si臋 urodzi艂!
-To gratuluje!
-Szefie, Syn mi si臋 urodzi艂!
-OK, dostaniesz podwy偶k臋.
-Szefie, pan nie rozumie, syn mi si臋 urodzi艂!
-OK, masz tu znak ograniczenie pr臋dko艣ci do 40 i stawiaj gdzie chcesz...