Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

- Dlaczego oskar偶ony...

- Dlaczego oskar偶ony jest takim niewdzi臋cznikiem? Ta dobra kobieta da艂a oskar偶onemu bu艂k臋, a oskar偶ony wybi艂 jej kamieniem szyb臋 w oknie.
- To nie by艂 kamie艅, to by艂a w艂a艣nie ta bu艂ka.

Na policj臋 wpada zziajany...

Na policj臋 wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A by艂 po艣wi臋cony?
- Nie.
- To nie ma przest臋pstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!

Rozmawiaj膮 偶ony policjant贸w....

Rozmawiaj膮 偶ony policjant贸w.
- Wiesz, ludzie opowiadaj膮 kawa艂y o g艂upocie policjant贸w. Ja czasem my艣l臋, 偶e jest w tym odrobina prawdy... 呕eby pom贸c mojemu staremu, kupi艂am leksykon.
- Ja te偶 bym kupi艂a, ale nie wiem czy on to b臋dzie jad艂!

Policjant widzi koleg臋,...

Policjant widzi koleg臋, kt贸ry idzie z pingwinem.
- Sk膮d wytrzasn膮艂e艣 tego ptaka?
- A przypl膮ta艂 si臋, i nie wiem co z nim zrobi膰.
- Jak to co? Id藕 z nim do zoo.
Po kilku godzinach znowu widzi koleg臋 spaceruj膮cego z pingwinem.
- I co? Nie by艂e艣 w zoo?
- By艂em, ale teraz idziemy do kina.

Pewnej nocy patrol policyjny...

Pewnej nocy patrol policyjny czatowa艂 pod pewnym pubem motocyklist贸w na potencjalnych sprawc贸w naruszenia przepis贸w jazdy pod wp艂ywem. Kr贸tko przed zamkni臋ciem spostrzeg艂 motocykliste, kt贸ry wytoczy艂 si臋 na "mientkich" nogach z baru, przetoczy艂 si臋 po wszystkich motocyklach pr贸buj膮c dopasowa膰 kluczyk do 5 r贸偶nych motocykli, zanim znalaz艂 sw贸j.
Kiedy wreszcie go znalaz艂, usiad艂 na nim i siedzia艂 przez kilka minut ko艂ysz膮c si臋 ze spuszczon膮 g艂ow膮 i zerkaj膮c spode 艂ba, jakby si臋 st膮d wydosta膰. Wszyscy ju偶 opu艣cili bar i odjechali. W ko艅cu i on dopasowa艂 sobie kask do g艂owy telepi膮c si臋 okrutnie o lusterka, odpali艂 motocykl i zacz膮艂 powoli jecha膰.
Policjanci tylko na to czekali - zgarneli ch艂opa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wy艣wietli艂 si臋 wynik - 0.0. wkurzeni policjanci zacz臋li dopytywa膰 si臋 - jak to
mog艂o by膰, mo偶e si臋 zaci膮艂 itp.
Motocyklista na to spokojnie:
- Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dy偶urnym od odwracania uwagi...

- Dlaczego policjanci...

- Dlaczego policjanci maj膮 naszywane na r臋kawach guziki?
- 呕eby sobie r臋kawem nos贸w nie wycierali.
- A dlaczego te guziki si臋 艣wiec膮?
- Bo i tak wycieraj膮.

Siedzi facet na ulicy...

Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jab艂ek.
Podchodzi policjant i pyta:
-Co tam masz?
-Sprzedaj臋 pestki z jab艂ek.
-A do czego s艂u偶膮?
-Po zjedzeniu jednej cz艂owiek staje si臋 m膮drzejszy.
-A po ile je sprzedajesz?
-15 z艂 za sztuk臋.
-Daj mi jedn膮.
Policjant zjad艂 pestk臋, pomy艣la艂 i m贸wi:
-Poczekaj chwil臋! Za 15 z艂 mog艂em kupi膰 kilka kilo jab艂ek i mie膰 z nich mn贸stwo pestek zamiast jednej!
-Widzi Pan? Ju偶 poskutkowa艂o.
-Rzeczywi艣cie. Daj jeszcze dwie...

Le偶y kobieta w rowie......

Le偶y kobieta w rowie... Podchodzi policjant i pyta:
- A pani ranna?
- Nie, ca艂odobowa.

Dw贸ch policjant贸w stoi...

Dw贸ch policjant贸w stoi z psem. Podchodzi do nich pijany facet, k艂adzie si臋 na ziemi pod psa i ogl膮da go od do艂u.
- Panie, co pan robisz, pyta si臋 jeden z policjant贸w.
- Bo mnie kumpel powiedzia艂, 偶e tu stoi pies z dwoma chu..mi!