Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

- Jasiu cho膰 napijesz...

- Jasiu cho膰 napijesz si臋 ze mn膮 w贸deczki.
- Ale偶 tato!
- No co, ja ci pomog艂em odrobi膰 lekcje.

Otwiera go艣膰 szaf臋 wiesz...

Otwiera go艣膰 szaf臋 wiesz garnitur i m贸wi:
- rzeczywi艣cie

Wczesny ranek, jezioro...

Wczesny ranek, jezioro spowite mg艂膮... niezm膮con膮 tafl臋 wody przecina 艂贸dka. Na 艂贸dce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytuj膮 wymy艣lone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje si臋 druga 艂贸dka, w kt贸rej siedz膮 dwie przepi臋kne bia艂og艂owy. Puszkin widz膮c t臋 pi臋kn膮 scen臋 wypowiada te s艂owa:
- Cud nad cudami, dziw nad dziwami, 艂贸dka p艂ynie cho膰 jest z dwiema dziurami.
Na to wieszcz Adam:
- Hola, hola mo艣ci panie, s膮 dwa ko艂ki na zatkanie.

Wpada student Akademii...

Wpada student Akademii Rolniczej do pokoju w akademiku i krzyczy:
- Zaliczy艂em gleb臋! Zaliczy艂em gleb臋!

Jeden gosciu byl kiedys...

Jeden gosciu byl kiedys tak zalamany, ze postanowil sie zabic. Poszedl nad
rzeke, gdzie bylo wielkie drzewo. Chcial sie powiesic na jednej z galezi,
ale zauwazyl, ze na tej galezi siedzi jakis facet. Pyta sie go:
- Cos ty za jeden?
- Swiety Mikolaj. A czemu chcesz sie zabic?
- No bo dom musialem sprzedac, bo dlugi mialem, zona ode mnie odeszla i nie
mam juz po co zyc.
- No to ja ci pomoge. Dam ci prezent. Dom jest juz tw贸j.
- A co z zona?
- Czeka na ciebie w domu.
- Dziekuje, a jak ci sie moge odwdzieczyc?
- Hmm... obciagnij mi.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Facet obciaga Mikolajowi i w pewnym momencie Mikolaj glaszcze faceta po
glowie i sie pyta:
- Ile ty masz lat?
- 40
- I ty jeszcze w Swietego Mikolaja wierzysz?

Pzychodzi facet do lekarza,...

Pzychodzi facet do lekarza, zdejmuje spodnie, wyjmuje sw贸j interes na le偶ank臋, patrzy na lekarza i milczy. Lekarz po pewnej chwili zdziwiony, pyta:
- czy pana boli?
- nie,
- sw臋dzi?
- nie...
- jest za du偶y ...
- nie,
- za ma艂y?!
- te偶 nie,
- to co w takim razie?
- fajny, nie?

Jad膮 zakonnice rowerami...

Jad膮 zakonnice rowerami po wybojach. Po jakim艣 czasie siostra prze艂o偶ona zatrzymuje si臋 i m贸wi:
- No siostrzyczki, dosy膰 tej rozpusty, zak艂adamy siode艂ka...