Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

W po艣redniaku urz臋dnik...

W po艣redniaku urz臋dnik pyta m艂od膮 dziewczyn臋:
- Gdzie pani do tej pory pracowa艂a?
- W barze.
- A na jakim stanowisku?
- By艂am pomywaczk膮. Wydawa艂am dla sto艂贸wki czyste naczynia i
sztu膰ce.
- A dlaczego pani zrezygnowa艂a?
- Bo po tygodniu sko艅czy艂y si臋 czyste naczynia i sztu膰ce.

W zak艂adzie fryzjerskim:...

W zak艂adzie fryzjerskim:
- Mistrzu, jaka jest r贸偶nica mi臋dzy ogoleniem za 3 z艂ote, a tym za 5 z艂otych?
- Do tego za 5 z艂otych u偶ywam naostrzonej brzytwy.

W膮偶 kusi Ew臋:...

W膮偶 kusi Ew臋:
- Zjedz to jab艂ko, a b臋dziesz podobna do anio艂贸w!
- Nie!
- Jak zjesz to b臋dziesz nie艣miertelna!
- Nie! Powiedzia艂am!
- Zobaczysz, staniesz si臋 m膮dra jak Stw贸rca!
- Nie! Nie! I nie!
- Zjedz, a nigdy nie utyjessssz.

Wybitny pisarz ameryka艅ski...

Wybitny pisarz ameryka艅ski powiedzia艂 kiedy艣:
- Je偶eli kobieta chce by膰 szcz臋艣liwa z m臋偶czyzn膮, musi go dobrze rozumie膰 i chocia偶 troch臋 kocha膰. Je偶eli za艣 m臋偶czyzna chce by膰 szcz臋艣liwy z m臋偶czyzn膮, powinien j膮 bardzo kocha膰 i zupe艂nie nie pr贸bowa膰 zrozumie膰.

Rz膮d ma pomys艂 na rozwi膮zanie...

Rz膮d ma pomys艂 na rozwi膮zanie problemu g艂odu i bezrobocia...
...proponuje, 偶eby g艂odni zjedli bezrobotnych!

Chodzi facet woko艂o s艂upa...

Chodzi facet woko艂o s艂upa z og艂oszeniami i plakatami, zrobi艂 tak par臋 k贸艂ek wok贸艂 s艂upa i nagle zacz膮艂 uderza膰 r臋koma w s艂up i krzycze膰:
-LUDZIE ZAMUROWALI MNIE

Prawdziwy m臋偶czyzna jest...

Prawdziwy m臋偶czyzna jest najlepszym przyjacielem kobiety. Nigdy jej nie zawiedzie. Zawsze pocieszy j膮 kiedy ma z艂y dzie艅. Zainspiruje j膮 do robienia rzeczy, kt贸rych my艣la艂a, 偶e nie nie jest w stanie dokona膰. Pomo偶e jej wyrazi膰 swe najskrytsze pragnienia. Dzi臋ki niemu kobieta b臋dzie pewna siebie, seksowna, uwodzicielska i nie do pokonania... yyyy... zaraz, zaraz... sorry... my艣la艂em o winie... To wino sprawia to wszystko. Szlag! Zreszt膮 niewa偶ne...

- Janie, czy przy sp艂uczce...

- Janie, czy przy sp艂uczce s膮 dwa sznurki?
- Nie.
- To narobi艂em pod zegarem.

- W poniedzia艂ek przyszed艂e艣...

- W poniedzia艂ek przyszed艂e艣 do pracy o 9:13, we wtorek o 9:09, w 艣rod臋 o 9:20. To niedopuszczalne.
- Przepraszam, szefie. Ale przynajmniej dzi艣 przyszed艂em o 8:57.
- Ch艂opie, k***a, zaczynasz o 7:00!