Dziadek spowiada si臋...

Dziadek spowiada si臋 w ko艣ciele. Ksi膮dz udzieli艂 mu ju偶 rozgrzeszenia i puka w konfesjona艂:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi膮dz przestraszy艂!

Pod bram膮 do raju stoj膮:...

Pod bram膮 do raju stoj膮: ksi膮dz i kierowca autobusu.
Oboje pukaj膮 do bramy raju.
Otwiera im Piotr i pyta:
-co 偶e艣cie robili w 偶yciu oraz zrobili, 偶e chcecie wej艣膰 do nieba? Na to kierowca autobusu:
-no ja je藕dzi艂em autobusem i rozwozi艂em ludzi.
Potem ksi膮dz:
-ja by艂em ksi臋dzem i odprawia艂em msze ku chwale niebu.
艢wi臋ty Piotr pomy艣la艂 chwil臋 i odpowiada:
-ty kierowco witaj w niebie bo twoje czyny zosta艂y zwa偶one a by艂y dobre, a ty ksi臋偶e id藕 do czy艣膰ca na kilka lat.
Na to ksi膮dz zacz膮艂 si臋 rzuca膰 i burzy膰 m贸wi膮c:
=jak to ja dla chwa艂y wiary s艂u偶y艂em a ten tylko se je藕dzi艂 i dostaje si臋 zamiast mnie do nieba?
艢wi臋ty Piotr odpowiada:
-tak w艂a艣nie on. Jak ty dawa艂e艣 kazania to wszyscy spali w ko艣ciele a jak on prowadzi艂 autobus to wszyscy zaczynali si臋 modli膰!

- Panie kelner, jakie...

- Panie kelner, jakie wino poleci艂by pan do tego dania - wytrawne, czy p贸艂wytrawne?
- Pan jest z t膮 dam膮, kt贸ra w艂a艣nie wychodzi艂a do toalety?
- Owszem.
- To polecam w贸dk臋..

W ogrodzie kto艣 notorycznie...

W ogrodzie kto艣 notorycznie wy偶era艂 jab艂ka z drzew. Ogrodnik postanowi艂 zaczai膰 si臋 na z艂odzieja. Gdy w nocy co艣 zacz臋艂o szele艣ci膰 w ga艂臋ziach, ogrodnik podkrad艂 si臋 do jab艂onki i ujrza艂 na niej ciemn膮 posta膰. Niewiele my艣l膮c, z艂apa艂 z艂odzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto艣 ty?! - Odpowiedzia艂a cisza. 艢ciska wi臋c mocniej:
- Gadaj, p贸kim dobry, kto艣 ty??!!!! - Dalej cisza... 艣cisn膮艂 z ca艂ej si艂y:
- Gadaj draniu, kto艣 ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g艂os wyj膮ka艂:
- ....J贸zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

M贸wi wnuk do dziadka....

M贸wi wnuk do dziadka.
- Kiedy艣 to mieli艣cie 藕le. Nie by艂o internetu, kom贸rek, czatu ani gadu-gadu....
Jak Ty w og贸le babci臋 pozna艂e艣?
- No jak nie by艂o? Wszystko to by艂o - odpowiada dziadek
- Ale jak to?
- No przecie偶 babcia mieszka艂a w internacie, jak wraca艂a ze szko艂y to ja sta艂em na czatach,wychodzi艂em i z babci膮 na gadu-gadu, a jakby nie kom贸rka to i Ciebie i Twojego ojca by nie by艂o...

Droga krzy偶owa, do ksi臋dza...

Droga krzy偶owa, do ksi臋dza podbieg艂 wie艣niak i m贸wi:
-Prosz臋 ksi臋dza matka mi umiera, prosz臋 j膮 nama艣ci膰.
Ksi膮dz nie wiedz膮c co robi膰 wpad艂 w dylemat, ale nagle podszed艂 do niego pijak i m贸wi
-Prosz臋 ksiedza, s艂ysza艂em co si臋 sta艂o, prosz臋 i艣膰 z wie艣niakiem ja doko艅cz臋
Drog臋 Krzy偶ow膮 chodz臋 na ni膮 od dziecka.
Ksi膮dz si臋 zgodzi艂 pobieg艂 po oleje i poszed艂 z wie艣niakiem. Gdy wraca艂 dochodzi艂a godz. 22, a w ko艣ciele 艣wieci si臋 艣wiat艂o. Wchodzi do ko艣cio艂a i widzi za
o艂tarzem pijaka, kt贸ry m贸wi:
- Stacja 144, Jezus idzie do wojska "Przyjed藕 mamo na przysi臋g臋 ..."

Ksi膮dz dowiedzia艂 si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jeden Nowy Ruski chwali...

Jeden Nowy Ruski chwali si臋 drugiemu:
- Kupi艂em sobie nowy model Zaporo偶ca. Nazywa si臋 Tavrija Nowa.
- Popieprzy艂o ci臋?
- Ale偶 sk膮d偶e! Silnik ma od Ferrari, skrzynia bieg贸w od Volvo, blacha od Merca...
- A od Zaporo偶ca co mu zosta艂o?
- Nie chce jecha膰, swo艂ocz jedna.