Dziadek spowiada si臋...

Dziadek spowiada si臋 w ko艣ciele. Ksi膮dz udzieli艂 mu ju偶 rozgrzeszenia i puka w konfesjona艂:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi膮dz przestraszy艂!

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna...

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna noc. Mr贸z, ch艂贸d i du偶o 艣niegu. Skrajem lasu idzie sobie zaj膮czek. Patrzy, a tam stoi ba艂wanek. Jednak nieco sfatygowany, bo kto艣 dla 偶artu marchewk臋 zamiast na g艂ow臋, przyczepi艂 mu w okolicach pasa.
Zaj膮czek stan膮艂, patrzy, my艣li... A na to ba艂wanek:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz si臋?

Siedzi sobie para rodzic贸w...

Siedzi sobie para rodzic贸w przed telewizorem i ogl膮daj膮 mecz. Stary pije piwo i je orzeszki a stara go [bip]:
- A kto to jest ten w czarnym?
- A dlaczego oni biegaj膮?
- A dlaczego ci drudzy nie maj膮 swojej pi艂ki? - itp. Komentator te偶 pieprzy i stary wk艂ada sobie orzeszki do uszu. Cisza, spok贸j, a co si臋 dzieje wida膰 w tv. Mecz si臋 sko艅czy艂, stary chce wyj膮膰 orzeszki, a tu lipa! Nie mo偶e wyj膮膰, wi臋c skacze na jednej nodze, matka wpada w histeri臋. W tym momencie do domu wchodzi c贸rka z ch艂opakiem i widz膮 jazd臋 - ojciec skacze na jednej nodze, matka lamentuje - dramat. Wi臋c ch艂opak m贸wi:
- Wsadz臋 pani m臋偶owi dwa palce do dziurek w nosie, m膮偶 nabierze powietrza i napnie si臋 mocno, to orzeszki same wystrzel膮 pod ci艣nieniem.
Tak zrobi艂. Stary si臋 napi膮艂, a orzeszki wyskoczy艂y. Mama zadowolona pyta ch艂opaka:
- Och, jaki pan zdolny i pomys艂owy! Czy zastanawia艂 si臋 pan kim bedzie?
A ojciec, patrz膮c z niesmakiem na ch艂opaka, m贸wi:
- S膮dz膮c po zapachu palc贸w, to naszym zi臋ciem!

W sadzie: ...

W sadzie:
- A wi臋c oskar偶ony przyznaje si臋, 偶e w czasie polowania postrzeli艂 gajowego?
- Tak, przyznaje si臋.
- Czy oskar偶ony mo偶e poda膰 jakie艣 okoliczno艣ci 艂agodz膮ce?
- Tak, gajowy nazywa si臋 Zaj膮c!

Dw贸ch 艣wir贸w ucieka dachami....

Dw贸ch 艣wir贸w ucieka dachami.
Nagle pojawia si臋 du偶a przepa艣膰.
Jeden m贸wi do drugiego:
- Nie uda si臋, za daleko.
- Uda si臋! Pos艂uchaj, ja zapal臋 latark臋, a ty przejdziesz po promieniu 艣wiat艂a.
- Ty, ja nie jestem taki g艂upi, jak b臋d臋 przechodzi艂, to zgasisz latark臋.

Dyrektor kocha si臋 z...

Dyrektor kocha si臋 z sekretark膮. Sekretarka lekko speszona:
- Dyrektorze, mo偶e drzwi zamkniemy? Ca艂e biuro patrzy...
- Nie! Jak zamkniemy, to pomy艣l膮, 偶e w贸dk臋 pijemy.

Go艣ciu przychodzi w pierwszy...

Go艣ciu przychodzi w pierwszy dzie艅 do sklepu i pyta:
Czy s膮 kosmiczne majtki
Nie ma.
Przychodzi na 2 dzie艅.
Czy s膮 kosmiczne majtki
Nie ma
Przychodzi na trzeci dzie艅.
Czy s膮 kosmiczne majtki
S膮 a po co panu
Bo moja 偶ona ma dupe nie z tej ziemi.

Reporter na ulicy pyta...

Reporter na ulicy pyta przechodnia:
- Pali pan?
- Pal臋.
- Wie pan, 偶e to niezdrowe?
- Wiem
- Ile pan ma lat?
- Sze艣膰dziesi膮t.- Od jak dawna pan pali?
- Zacz膮艂em ju偶 w wieku dwunastu lat.
- Prosz臋 pana. Czy zdaje pan sobie spraw臋, 偶e gdyby pan te pieni膮dze, kt贸re przez ten czas, kt贸ry pan pali i wyda艂 na papierosy, zaoszcz臋dzi艂. To teraz przyk艂adowo kupi艂by pan za nie np. tego Mercedesa SLK, kt贸ry tam stoi?
- A pan pali?
- Nie.
- A ma pan taki samoch贸d?
- No... nie mam.
- No widzi pan. A ja pal臋 i to jest m贸j Mercedes.

Detaliczny przedstawiciel...

Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z dom贸w. Otwiera do艣膰 m艂oda kobieta z du偶ym biustem. Woko艂o biega tr贸jka dzieciaczk贸w.
- Czy mog臋 pokaza膰 produkty? - pyta komiwoja偶er.
- Oczywi艣cie.
Kole艣 wyjmuje towary i pyta mamu艣k臋, czy zna cho膰 jeden z nich.
- Tak. Wazelin臋. Cz臋sto jej u偶ywamy z m臋偶em.
- Oooo.... Do czego?
- Do seksu.
- Prosz臋 pani, dzia艂am w tej bran偶y ju偶 9 lat. Do tej pory wszyscy m贸wili, 偶e smaruj膮 wazelin膮 zawiasy. Ewentualnie 艂a艅cuch w rowerze. A pani tak bezpo艣rednio... Jak pa艅stwo tego u偶ywaj膮?
- Normalnie. Smarujemy klamk臋 drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzy艂y.

Le偶a艂em sobie powoli...

Le偶a艂em sobie powoli zasypiaj膮c, kiedy poczu艂em, 偶e r臋ka zbli偶a si臋 do moich cz臋艣ci prywatnych i zaczyna je pie艣ci膰.
- Daj spok贸j. Dzi艣 by艂 ci臋偶ki dzie艅. Jestem zm臋czony i boli mnie g艂owa.
- To nie dzia艂a tutaj w ten spos贸b - odpar艂 m贸j wsp贸艂wi臋zie艅.