Dziadek spowiada si臋...

Dziadek spowiada si臋 w ko艣ciele. Ksi膮dz udzieli艂 mu ju偶 rozgrzeszenia i puka w konfesjona艂:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi膮dz przestraszy艂!

M贸wi B贸g do Adama i Ewy;...

M贸wi B贸g do Adama i Ewy;
B贸g :Dzi艣 obdaruj臋 was prezentami
B贸g:kto chce sika膰 na stoj膮co ?\
Adam; Ja ja !
B贸g ; dobrze i spe艂ni艂o si臋
Adam biega po ca艂ym raju i sika
B贸g ; wybacz Ewa mia艂a艣 dosta膰 ca艂y rozum ale musz臋 mu troch臋 da膰 bo mi ca艂y raj obsika

Jak post膮pi膰 gdy epileptyk...

Jak post膮pi膰 gdy epileptyk wpadnie do basenu

- Wrzuci膰 proszek i brudne ciuchy

kawiarni 鈥濶owy 艢wiat",...

kawiarni 鈥濶owy 艢wiat", przy ul. Nowy 艢wiat w Warszawie spotyka si臋 dw贸ch przyjaci贸艂, opalonych i wypocz臋tych po urlopie, i wymieniaj膮 wra偶enia ze swoich wakacyjnych woja偶y:
- Sp臋dzi艂em wspania艂y urlop w Puszczy Augustowskiej - m贸wi jeden z nich.
- A propos 鈥瀙uszcza". Spotka艂em wczoraj w tej samej kawiarni twoj膮 偶on臋.

Facet przychodzi do lekarza:...

Facet przychodzi do lekarza:
- Panie doktorze, mam wszy i nie mog臋 si臋 ich pozby膰. Mo偶e pan by mi co艣 doradzi艂?
- Niech pan siedzi w saunie przez 2h.Na pewno si臋 pan ich pozb臋dzie.
Facet idzie do sauny, siedzi i po 2h s艂yszy:
- Ty, ale by艂a susza, nie?
- No, ale 偶e艣my przetrwa艂y.
Na drugi dzie艅 facet przychodzi do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, nie pomog艂o.
- To niech pan trzyma 2h g艂ow臋 pod prysznicem, na pewno wylec膮.
Facet idzie do domu, trzyma g艂ow臋 pod prysznicem 2h i s艂yszy:
- Ty, ale by艂a ulewa, nie?
- No, ale 偶e艣my przetrwa艂y.
Na trzeci dzie艅 idzie facet do lekarza:
- No, jestem na pana z艂y... Nie pomog艂o.
- To niech si臋 Pan ogoli na 艂yso, to znikn膮
Facet tak zrobi艂 i cieszy si臋, 偶e ju偶 spok贸j, ale w domu s艂yszy
- Ty.. ale zimnisko..bbrrr...
- Nie 艂am si臋.. przetrwamy..
Wkurzony idzie do lekarza nast臋pnego dnia i skar偶y si臋, 偶e dalej nic
- To niech pan jad膮c tramwajem po艂o偶y g艂ow臋 na czyim艣 ramieniu, to przejd膮 do kogo艣 innego.
Facet je藕dzi tak 2h i s艂yszy:
- Ty, ale by艂a wojna, nie?
- No, ale 偶e艣my przetrwa艂y i jeszcze je艅c贸w 偶e艣my zdoby艂y!

Rolnik skar偶y艂 si臋 lekarzowi,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do przedzia艂u wagonu...

Do przedzia艂u wagonu kolejowego wchodz膮 trzy osoby: kobieta, m艂ody m臋偶czyzna i ksi膮dz. Zaczyna si臋 d艂uga podro偶, wiec aby skr贸ci膰 czas wszyscy wyjmuj膮 gazety, traf chcia艂, ze takie same i zaczynaj膮 rozwi膮zywa膰 krzy偶贸wk臋 W pewnej chwili odzywa si臋 kobieta:
- Czy kt贸ry艣 z pan贸w mo偶e wie, co to mo偶e by膰: 7 pionowo, cze艣膰 cia艂a kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pi臋ta - odpowiada ch艂opak.
- Eeee... czy kto艣 z pa艅stwa ma gumk臋? - pyta ksi膮dz.

W czasie ankiety kwiatowej:...

W czasie ankiety kwiatowej:
-Przepraszam czy lubi pani bez?
-Lubie, ale si臋 boje..:)

Lech Kaczy艅ski umar艂....

Lech Kaczy艅ski umar艂. Jego dusza pow臋drowa艂a do bram nieba, gdzie czeka艂 na niego 艣w. Piotr. Piotr zatrzymuje Lecha i m贸wi:
- S艂uchaj, stary. Z kim艣 takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzie艅, mamy wi臋c specjaln膮 procedur臋 dla takich przypadk贸w. Szef ka偶e ci sp臋dzi膰 jeden dzie艅 w piekle, i jeden w niebie, 偶eby艣 m贸g艂 sobie sam wybra膰 miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, sp臋dzisz wieczno艣膰.
U艣miechni臋ty Kaczy艅ski odpowiada:
- Ale ja ju偶 wybra艂em, chce do nieba!
Na to Piotr:
- Przykro mi, takie s膮 zasady.
Wi臋c Lech wsiad艂 najpierw do windy prowadz膮cej do piek艂a. Winda si臋 zatrzyma艂a, drzwi si臋 otwieraj膮. Widok wprawia pasa偶era w zaskoczenie.
Przed nim jest zielone pole golfowe, obok wida膰 pawilon klubowy. Siedz膮 tam wszyscy jego nie偶yj膮cy przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegn膮 z otwartymi ramionami i witaj膮 go rado艣nie, a nast臋pnie zapraszaj膮 na wytrawn膮 kolacj臋 z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabe艂, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody.
Gdy Lech ko艅czy pi膮ty kieliszek szampana, diabe艂 m贸wi:
- 艢mia艂o, Leszku, wypij nast臋pny.
- No, nie wiem czy to wypada...
- Spoko, tu jest piek艂o i wszystko wolno!
**
Po 24 godzinach sp臋dzonych w piekle Lech zaczyna si臋 powa偶nie zastanawia膰. "W sumie diabe艂 to fajny go艣膰, kulturalny, opowiada 艣mieszne dow...y. Nie jest tak 藕le, ale zobaczymy, jak b臋dzie w niebie."
Przysz艂a kolej na wizyt臋 w niebie. Co prawda czysto, 艂adnie, wok贸艂 sami mili ludzie i oczywi艣cie Szef. Lech czuje si臋 troszk臋 nieswojo, zw艂aszcza 偶e zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jad艂odajnia, nikt nie opowie 艣wi艅skiego dow...u ani wulgarnie nie za偶artuje. W dodatku wszyscy ci膮gle powtarzaj膮 o "wieczystym pokoju" i generalnie jest mi艂o, ale nieciekawie.
Gdy przyszed艂 czas na wyb贸r, Kaczy艅ski przychodzi do 艣w. Piotra i m贸wi:
- Widzisz, Piotrze... niebo niew膮tpliwie te偶 ma zalety itd, ale chyba jednak wola艂bym p贸j艣膰 do piek艂a...
Piotr oczywi艣cie nie kwestionowa艂 wyboru. Nagle Kaczy艅ski poczu艂, 偶e traci grunt pod nogami i po kr贸tkim locie twardo wyl膮dowa艂 na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i z przera偶eniem stwierdzi艂, 偶e piek艂o ju偶 nie jest wspania艂膮 sielank膮. Przed nim by艂a tylko smo艂a, sadza i unosi艂 si臋 smr贸d palonych zw艂ok. Ujrza艂 swoich przyjaci贸艂 poddawanych okrutnym torturom, skutych 艂a艅cuchami. Nagle poczu艂 kud艂at膮, 艣mierdz膮c膮 艂ap臋 diab艂a na swoim garniturze. Przestraszony, spyta艂:
- Kolego diable, a gdzie si臋 podzia艂o pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest ju偶 tak pi臋knie, jak by艂o tu wczoraj?
Na to diabe艂 z u艣miechem:
- Wczoraj mieli艣my kampani臋 wyborcz膮. Dzi艣, synku, zag艂osowa艂e艣 na nas.

Jak wam si臋 偶yje w Korei...

Jak wam si臋 偶yje w Korei P贸艂nocnej?

- Nie mo偶emy narzeka膰.