Dziadek spowiada si臋...

Dziadek spowiada si臋 w ko艣ciele. Ksi膮dz udzieli艂 mu ju偶 rozgrzeszenia i puka w konfesjona艂:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi膮dz przestraszy艂!

- Jasiu cho膰 napijesz...

- Jasiu cho膰 napijesz si臋 ze mn膮 w贸deczki.
- Ale偶 tato!
- No co, ja ci pomog艂em odrobi膰 lekcje.

Dwudziestoletni syn zwierza...

Dwudziestoletni syn zwierza si臋 ojcu:
- Dzi艣 w parku jaki艣 m臋偶czyzna wzi膮艂 mnie za kobiet臋 i ostro dostawia艂 si臋 do mnie.
- I co? - pyta ojciec. Da艂e艣 mu po g臋bie?
- Nie tato, ba艂em si臋, bo by艂 silniejszy ode mnie.
- To trzeba by艂o ucieka膰.
- Tato! Na wysokich obcasach?

Samolot zbli偶a si臋 do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet budzi si臋 po kilkutygodn...

Facet budzi si臋 po kilkutygodniowym piciu, ca艂y siny i zaro艣ni臋ty. Idzie do 艂azienki, staje przed lustrem i zaczyna si臋 sobie przygl膮da膰, intensywnie przy tym my艣l膮c. Nagle s艂yszy z kuchni:
- Mietek, zjesz 艣niadanie?
Facet wali si臋 w 艂eb i m贸wi:
- A... Mietek.

Dwie starsze panie modl膮...

Dwie starsze panie modl膮 si臋 w ko艣ciele. Jedna z nich przysn臋艂a, g艂ow膮 uderzy艂a o 艂awk臋, sztuczna szcz臋ka wypad艂a jej z ust i z臋by si臋 rozsypa艂y po posadzce. Druga pani, niedos艂ysz膮ca i niedowidz膮ca m贸wi:
- Przepraszam bardzo, ale chyba si臋 pani r贸偶aniec rozsypa艂!

Idzie ksi膮dz poln膮 drog膮,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kiedy kogut znosi jaja?...

Kiedy kogut znosi jaja?
Kiedy schodzi po drabinie...

Przychodzi narkoman do...

Przychodzi narkoman do domu z dzia艂k膮 marychy. Trzeba j膮 schowa膰... tak na wszelki wypadek.
Schowa艂 pod dywan. Ale co robi膰 jak przyjd膮? Podchodzi do drzwi - pr贸ba generalna:
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Policja! Jest marycha?
- Nie!
- A pod dywanem?
- O w morde!
Trzeba schowa膰 gdzie indziej. Wsadzi艂 za szaf臋 i podchodzi do drzwi:
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Policja! Jest marycha?
- Nie!
- A pod dywanem?
- Nie ma.
- A za szaf膮?
- Osz, ku**a!
Trzeba schowa膰 gdzie indziej. Sytuacja si臋 powtarza:
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Policja! Jest marycha?
- Nie!
- A pod dywanem?
- Nie ma.
- A za szaf膮?
- Nie ma.
- A w lod贸wce?
- Nie ma.
- A pod ko艂dr膮?
- Nie ma.
- Cholera, gdzie ja j膮 schowa艂em!!!

Te偶 tak macie?...

Te偶 tak macie?
Wracacie z imprezy, p贸藕n膮 noc膮, na piechot臋, przez opustosza艂e miasto. Przed wami idzie jaka艣 kobieta, idzie za wolno, ale nie chcecie jej przestraszy膰, wi臋c idziecie jej tempem. Mimo wszystko, ona my艣li sobie, 偶e idzie za ni膮 jaki艣 zboczeniec, wi臋c przyspiesza. Wy te偶, nareszcie mo偶ecie i艣膰 normalnym krokiem. Ona zaczyna biec, a Wy nie wiecie czemu, te偶 zaczynacie biec. W ko艅cu j膮 doganiacie, gwa艂cicie, a ta jeszcze w s膮dzie ma czelno艣膰 m贸wi膰, 偶e tego nie chcia艂a.