#it
emu
psy
syn

Dzieci nie po to si─Ö...

Dzieci nie po to si─Ö dziadek powiesi┼é, ┼╝eby┼Ťcie si─Ö na nim hu┼Ťta┼éy!

Lekcja Informatyki......

Lekcja Informatyki...
*Marcin zrobi┼ée┼Ť prace ??
*Nie...
*To stawiam Ci pałę!!
*No ale to tak przy wszystkich??

Firma zatrudnia nowego...

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydat├│w: matematyka, filozofa, ekonomist─Ö i prawnika. Pierwszy na rozmow─Ö kwalifikacyjn─ů do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, je┼╝eli spojrzymy na to pod k─ůtem matematyki to 4, ale je┼╝eli we┼║miemy pod uwag─Ö zasad─Ö zysk├│w korporacyjnych... itp. itd.
- Dzi─Ökuj─Ö, skontaktujemy si─Ö z panem.
Nast─Öpnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by si─Ö zastanowi─ç nad symbolik─ů liczby dwa... mo┼╝na by zacz─ů─ç od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by te┼╝ pomy┼Ťle─ç o aspektach znaczenia po┼é─ůczenia obu dw├│jek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaci─ůga ┼╝aluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogl─ůda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma by─ç?

Nie ustaj─ů spekulacje...

Nie ustaj─ů spekulacje na temat rzekomego dopingu chi┼äskiej p┼éywaczki Shiwen Ye. Jednak badania nasienia niczego nie wykaza┼éy.

Koło prostytutki zatrzymuje...

Koło prostytutki zatrzymuje się samochód. Kierowca pyta:
- Ile za loda?
- 600 rubli.
- Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, mo┼╝e dorzuc─Ö swoj─ů kom├│rk─Ö?
Dziewczynka si─Ö zgodzi┼éa... Po wszystkim go┼Ť─ç daje 100 rubli. Dziewczynka przypomina:
- A kom├│rka?
- A tak. Notuj: 0- 60......

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy....

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy. Pierwszy z nich m├│wi na powitanie:
- Wygl─ůdasz na wypocz─Ötego i zadowolonego z ┼╝ycia. Jeste┼Ť na urlopie?
- Ja nie, ale m├│j szef...

Pobożny muzułmanin wsiadł...

Pobo┼╝ny muzu┼émanin wsiad┼é do taks├│wki w Londynie i s┼éysz─ůc muzyk─Ö szorstko rzek┼é do taks├│wkarza:
- Wy┼é─ůcz radio, nie mog─Ö s┼éucha─ç muzyki, bo w czasach proroka jej nie by┼éo, a szczeg├│lnie zachodniej muzyki,kt├│ra jest muzyk─ů niewiernych.
Taks├│wkarz grzecznie wy┼é─ůczy┼é radio, po czym zatrzyma┼é auto i otworzy┼é drzwi.
- Co robisz? - zapytał muzułmanin.
- W czasach proroka nie by┼éo taks├│wek, wi─Öc wypie****aj i poczekaj sobie na wielb┼é─ůda!

Pan Kowalski został wybrany...

Pan Kowalski zosta┼é wybrany na urz─ůd kustosza naszego ko┼Ťcio┼éa i zaakceptowa┼é ten wyb├│r.
Nie mogli┼Ťmy znale┼║─ç nikogo lepszego.