#it
emu
psy
syn

Dziewczyna opala si─Ö...

Dziewczyna opala si─Ö na ┼é─ůce.
Pasie si─Ö tam krowa.
W pewnym momencie krowa podchodzi do le┼╝─ůcej dziewczyny i staje nad ni─ů.
Ta otwiera oczy i m├│wi:
- No panowie, nie wszyscy na raz!

IDA DWA POMIDORY ULICA...

IDA DWA POMIDORY ULICA I JEDZIE SAMOCHÓD. JEDEN MÓWI:
- ZEJD┼╣ NA BOK
TEN DALEJ NIE SCHODZI. SAMOCHÓD PRZEJECHAŁ
- KETCHUP WSTAWAJ, IDZIEMY.

- Czy Hrabianka zatańczy?...

- Czy Hrabianka zatańczy?
- Niestety, mam pypcia...
- Ach, w rzeczy samej..
- Nie, tu┼╝ obok!

Idzie go┼Ť─ç przez cmentarz...

Idzie go┼Ť─ç przez cmentarz i wpad┼é do grobu. By┼é tak pijany, ┼╝e zasn─ů┼é.
Budzi si─Ö rano i nie mo┼╝e si─Ö wydosta─ç. Zaczyna krzycze─ç: Ratunku! Pomocy!!
Na cmentarz wchodzi grabarz i słyszy krzyki.
Woła:
- Dlaczego krzyczysz!
Facet odpowiada:
- Zimno mi!
Na to grabarz:
- To dlaczego si─Ö odkopa┼ée┼Ť?!?

Dwaj ksi─Ö┼╝a um├│wili si─Ö,...

Dwaj ksi─Ö┼╝a um├│wili si─Ö, ┼╝e po urlopie wyspowiadaj─ů si─Ö wzajemnie i dadz─ů rozgrzeszenie. Wr├│cili i jeden wchodzi do konfesjona┼éu a drugi zaczyna spowied┼║:
- By┼éem miesi─ůc na Mazurach. Co dzie┼ä balanga, co noc inna laska, ch┼éopcy te┼╝ si─Ö trafiali. Przepi┼éem ca┼é─ů tac─Ö sprzed wyjazdu. ┼╗eby mie─ç na powr├│t, okrad┼éem jednego go┼Ťcia. Bardzo ┼╝a┼éuj─Ö.
- Rozgrzeszam ci─Ö m├│wi kolega. Jako pokut─Ö odm├│wisz 3 pacierze.
Nast─Öpnie zamienili si─Ö miejscami.
- By┼éem miesi─ůc w Sopocie, pozna├é┬ş┼éem fajn─ů dziewczyn─Ö, chodzili┼Ťmy do kina, wieczorami na spacery po pla┼╝y, du┼╝o rozmawiali┼Ťmy. Ostatniego dnia zaprosi┼éa mnie do siebie, poszli┼Ťmy do ┼é├│┼╝ka. By┼éo fajnie, ale teraz ┼╝a┼éuj─Ö, bo zgrzeszy┼éem.
- Rozgrzeszam ci─Ö, a za pokut─Ö b─Ödziesz tydzie┼ä le┼╝a┼é krzy┼╝em, co 6 godzin biczowanie i ┼Ťcis┼éy post przez miesi─ůc.
- Ale mi dowali┼ée┼Ť - m├│wi pierwszy po wyj┼Ťciu z ko┼Ťcio┼éa. - A ja da┼éem ci tak─ů lekk─ů pokut─Ö.
- Taki już jestem - odparł - Jak pieprzę, to pieprzę, jak spowiadam, to spowiadam.

Z si├│dmych mistrzostw...

Z si├│dmych mistrzostw ┼Ťwiata w posuwaniu na czas witaj─ů pa┼ästwa Dariusz Szpakowski i W┼éodzimierz Szaranowicz. Dzi┼Ť jest dzie┼ä rozgrywek fina┼éowych. Eliminacje wy┼éoni┼éy naprawd─Ö najwy┼╝szej klasy zawodnik├│w, w szranki, staj─ů Speedy Gonzales, Stru┼Ť P─Ödziwiatr i Szybki Peda┼é Lopez.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzie─ç, wszyscy zawodnicy s─ů ┼Ťwietnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trener├│w przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu ju┼╝ rozpocz─Ö┼éy si─Ö zawody. Zawodnicy maj─ů 5 minut na posuni─Öcie jak najwi─Ökszej ilo┼Ťci os├│b, pierwszy rozpocz─ů┼é Speedy Gonzales.
Narzuci┼é naprawd─Ö niez┼ée t─Öpo, mo┼╝e zabrakn─ů─ç mu si┼éy na finisz, 10..20..30..40..46!
- ┼Üwietny wynik, pozostali b─Öd─ů musieli si─Ö nie┼║le napoci─ç.
Ale teraz do zawod├│w staje Stru┼Ť P─Ödziwiatr.
- I ruszył, 10..20.. on jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!
Ale teraz do zawodów staje Szybki Pedał Lopez.
- I rozpocz─ů┼é 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rz─ůd, drugi rz─ůd, trzeci rz─ůd, W┼üODZIU SPIER...MY!!!

- Co to za zagadka?...

- Co to za zagadka?
- Mały ptaszek, duża klatka?
- Kulturysta.